Strona 1 z 5

Obawy

PostWysłany: 19 Lis 2011, 20:51
przez zulawiak
Witam

Jako, ze jest to mój pierwszy post na forum proszę o wyrozumiałość.
Mianowicie jakoś dzisiaj w ucho wpadł mi do głowy temat raka jądra ( gdzieś zasłyszałem ). Postanowiłem zbadać i siebie wiedząc od paru lat że mam jakąś grudkę na lewym jądrze. Kiedyś to bagatelizowałem teraz po przeczytaniu paru tematów na forum pobudziłem swoją wyobraźnię do najgorszego. Podczas własnego badania palpacyjnego :

zaczerpnąłem z tematu o 'samokontroli' informacje i wynik jest taki:
- jakiekolwiek powiększenie jednego lub obu jąder - oba w tej samej wielkości
- zmniejszenie jednego jądra względem drugiego - jak wyżej
- uczucie ciężaru w mosznie (zwykle oba jądra mają podobną wagę) - brak
- uczucie stwardnienia jądra (jądro powinno być miękkie, sprężyste) - brak - jest miękkie i sprężyste
- nagłe pojawienie się płynu w mosznie - nie wiem jak to dokładnie zbadać ale nie mogę powiedzieć żeby moszna była wypełniona wodą
- dyskomfort w mosznie - brak
- tępy, promieniujący ból w okolicach nerek, miednicy, czasami promieniujący w okolice ud, pachwin) - brak jedynie po oddaniu nasienia 'ból' jąder przez parę minut
- powiększenie piersi - brak

natomiast co mnie nie pokoi - na lewym jądrze na samym dole jest jakby kwadratowa płytka o powierzchni 1cm x 1cm twarda nie bolesna jakby przyczepiona do jądra. reszta jądra jest ok w porządku natomiast tylko ten element jest twardy i wyraźnie odstający. mam to od kiedy pamiętam może to być nawet parę lat.

Macie jakiś pomysł co to może być i słowa jakie pomogą mi przestać wmawiać sobie coś ? ;)

Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrowia!

Re: Obawy

PostWysłany: 19 Lis 2011, 21:02
przez thinkpositive
Kolego,
Każdy pewnie napisze Ci to samo.

Wyczułeś = zbadaj!

Wybierz się do urologa(potrzebne skierowanie od lekarza rodzinnego) i poproś o skierowanie na USG. Rozwieje to wszystkie Twoje wątpliwości.

Nie ma sensu zamartwiać się na zapas, bo może to być jakaś pierdoła, ale tylko odpowiednie badanie pozwoli Ci mieć 100% pewność.

Re: Obawy

PostWysłany: 19 Lis 2011, 22:02
przez poznaniak
Witam,

napiszę podobnie jak mój Przedmówca... Myślę, że to nie jest nic takiego, a może nawet taka "uroda" anatomiczna, ale jeśli masz się stresować to lepiej proponuję zestaw: urolog+USG, co uspokoi Twoje niepokoje.

Pozdrawiam

Re: Obawy

PostWysłany: 20 Lis 2011, 03:14
przez troll
Witaj,

Przede wszystkim ogromna pochwała z Twoją świadomość na temat badania jąder. Coś Cię zaniepokoiło? Idź do urologa. Z mojej strony wygląda to na nic groźnego, natomiast samo badanie jest wskazane i wyjaśni Twoje wszelkie wątpliwości.

Pozdrawiam!

Re: Obawy

PostWysłany: 03 Sty 2012, 21:04
przez zulawiak
Witam ponownie

zdecydowalem sie udac do lekarza urologa bo nie dawało mi to już psychicznie spokoju. dzisiaj po wywiadzie i badanie palpacyjnym stwierdził że jest to raczej zmiana nowotworowa i na tyle go niepokoi, że trzeba zrobić badania które to wykluczą.

Mówił, że jądro jest normalnych rozmiarów ale niepokoi go ten guzek. W dotyku ponoć jest twarde. Jak sam się badałem i 'przytknąłem to jądra do skóry to widać, że guzek ten jest jasny.

Zrobił również USG brzucha ale sam nic nie powiedział o tym. Gdy zapytałem czy badał węzły powiedział, że tak i że tam żadnych powiększeń nie ma.

I co mnie teraz zastanawia:
- skoro mam ten guzek 'już tak długo' to dlaczego nie ma innych objawów ból, powiększenie jądra, itp?
- czy po takim badaniu można już postawić diagnozę, że są to prawdopodobnie zmiany nowotworowe?

Jeśli ktoś mógłby mi odpowiedzieć na te pytania, Troll i reszta .

Zlecił wykonanie USG moszny w trybie pilnym oraz markerów.
Udałem się od razu do przychodni gdzie mnie pokierował aby zarejestrować się na usg to następny termin za tydzień - jak dla mnie trochę za długo. Będę szukał u siebie w mieście żeby zrobić to szybciej.

Co o tym myślicie ?

Pozdrawiam :|

Re: Obawy

PostWysłany: 03 Sty 2012, 21:48
przez arek
zulawiak napisał(a):
1. skoro mam ten guzek 'już tak długo' to dlaczego nie ma innych objawów ból, powiększenie jądra, itp?
2. czy po takim badaniu można już postawić diagnozę, że są to prawdopodobnie zmiany nowotworowe?
Pozdrawiam :|

Witaj!
Tak sobie myślę:
1. Być może dla tego, że nie jest to proces nowotworowy, a może z jakiegoś innego powodu.. :D
2. Badanie palpacyjne nie jest wystarczające do postawienia tego typu diagnozy, ale jak widzisz urolog jest tym "tworem" zaniepokojony.. ludziom przytrafiają się różne dziwactwa, nie koniecznie zgodne z tym,, co opisują w mądrych książkach.
Z pewnością określenie poziomu biologicznych markerów nowotworowych (BetaHCG, AFP i LDH) plus wynik badania USG powinien dać miarodajny obraz sprawy.
Tydzień czasu do USG to rzeczywiście sporo - zwłaszcza dla psychiki. Myślę, że prywatna wizyta i szczera rozmowa z osobą zapisującą na badanie mogłaby nieco przyspieszyć sprawę, ale wiadomo, że nie zawsze jest taka możliwość.. Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze, ale koniecznie trzeba to sprawdzić, żeby nie mieć sobie nic do zarzucenia.
Zdawaj na bieżąco relacje :)
Pozdrawiam serdecznie!
Arek

Re: Obawy

PostWysłany: 03 Sty 2012, 22:26
przez karmakoma
Witaj,

trochę to dziwne, że urolog miał aparat do USG, zrobił badanie jamy brzusznej a samej moszny nie?
W moim przypadku było tak, że kilka lat temu zaczęło się od pobolewania w pachwinie i "gdzieś" w okolicy jądra (od czasu do czasu). Poza tym nie było żadnych innych objawów. Miałem wtedy zrobione USG ale bez jąder i tak zleciało do połowy zeszłego roku. Przez ten czas nigdy nawet nie przyszło mi do głowy, że może to być rak. A jednak...
Dobrze, że zdecydowałeś się pójść do lekarza, tydzień czasu to nie jest jakiś odległy termin (choć dla psychiki to raczej jest).
Jeśli Ci się uda znaleźć coś szybciej to super, dobry urolog lub radiolog od razu będzie potrafił postawić diagnozę.
Będzie dobrze!
Pozdrawiam

Re: Obawy

PostWysłany: 04 Sty 2012, 00:35
przez zulawiak
Dzięki za odpowiedź

Jutro z rana jadę od razu robić markery do laboratorium. nie wiem tylko ile każą mi czekać.
Co do usg to też będę próbował zorganizować coś szybciej.

Lekarz powiedział, że usg musi być zrobione przez radiologa, mówił o jakimś specjalnym ( z przewodzeniem, prześwitem czy coś takiego - nie pamiętam niestety dokładnie ).

Zdziwiło mnie jednak to, że przed postawieniem diagnozy lekarz już mówił o zamrażaniu nasienia i orchidektomii.

pozdrawiam

Re: Obawy

PostWysłany: 04 Sty 2012, 00:57
przez arek
zulawiak napisał(a):Dzięki za odpowiedź
Zdziwiło mnie jednak to, że przed postawieniem diagnozy lekarz już mówił o zamrażaniu nasienia i orchidektomii.
pozdrawiam

Może chciał, żebyś był świadomy na "wszelki wypadek" :-) Spotkałem się z tym, że lekarze czasem mówią pacjentowi o ewentualnych możliwych konsekwencjach, nie do końca zastanawiając się nad odpowiednią formą przekazu. Ta z kolei, nieprzemyślana, może spowodować prawdziwą burzę w głowie przestraszonego pacjenta.
Masz guzka na jądrze. Jeśli to nowotwór złośliwy - czeka cię orchidektomia i możesz się zastanowić nad zamrożeniem nasienia, jeśli nie (czego się spodziewamy i życzymy z całego serca :) ) - są to tematy które cię nie dotyczą, a ty nadal pamiętasz o samokontroli i jesteś wrażliwy na wszelkie zmiany. :)
Jeśli chodzi o termin badań, to BHCG i LDH powinny być na drugi dzień, a na AFP może trzeba będzie dłużej poczekać - ale to oczywiście zależy od laboratorium.
pozdrawiam!
Arek

Re: Obawy

PostWysłany: 04 Sty 2012, 01:08
przez zulawiak
Dzięki Wam za miłe słowa :) to naprawdę dużo daje. Jestem wdzięczny

Na razie nie chce wybiegać tak daleko w przyszłość mam nadzieję, że nie będzie to potrzebne.

Wiecie może o jakie USG mogło chodzić urologowi ? Chodzi mi o to czego nie mogłem zapamiętać.

Dobrej nocy życzę