Witam ponownie,
Nie mam pojęcia, skąd pomysł leczenia 2 kursami EP. Jeżeli się dobrze zastanowisz, nawet nie będąc lekarzem, to stwierdzisz, że gdyby 1 kurs EP = 1 kurs BEP, to leczenie BEPem straciłoby w ogóle rację bytu; po co wtedy podawać trzeci lek i narażać chorego na dodatkowe działania uboczne, skoro ten sam efekt można by osiągnąć schematem dwulekowym?
EP nie równa się BEP. "Przelicznik" jest taki, że 3xBEP = 4xEP.
W ogóle chyba nasza dyskusja zaczyna przypominać jakąś zwariowaną matematykę.
Trzymając się faktów: jeżeli uznano po analizie CT, że masz stopien zaawansowania I B (i nie ma wątpliwości, że jest inaczej), to wtedy należnym leczeniem uzupełniającym jest 2xBEP. Dalsze orientacyjne "przeliczanki" można poprowadzić tak, jak napisał Słoń:
- 1xVIP + 1xBEP (w terminie) można uznać za schemat równoważny 2xBEP;
- w związku z powyższym: 1xVIP + 1xEP (w terminie) < 2xBEP;
- tym bardziej: 1xVIP + 1xEP (opóźniony) < 2xBEP!
Jeżeli teraz nawet dołączono by Ci bleomycynę w tym drugim kursie, to nadal mamy 1xVIP + 1x opóźniony BEP, czyli trochę za mało. 1xVIP + przerwa + 2xBEP to troszkę za dużo. Ja w swoim poprzednim wpisie skoncentrowałem się na EPach, bo zdałem sobie sprawę , że niezwykle trudno będzie Ci wpłynąć na podanie BEPu zamiast EPu, a napisałeś, że właśnie zaczynasz ten drugi kurs ("przepraszam, proszę mi dostrzyknąć BLM, bo tak mi poradzono na forum...").
Faktem jest, że Twoje ryzyko nawrotu zmniejsza się, ale naprawdę jest trudne do określenia. Oczywiście rokowanie co do wyleczenia i przeżycia jest bardzo dobre.
Przyjmij moją radę: po wyjściu teraz ze szpitala odetchnij trochę od naszego Forum i pojedź szybko do jednego z dobrych ośrodków na konsultację. Tam na spokojnie zapadnie decyzja, czy i jak uzupełniać Twoje leczenie (ale w terminie). Przynajmniej będziesz miał założoną dokumentację. Pamiętaj, że po leczeniu przed Tobą długa obserwacja - dobrze by było, gdyby przebiegała standardowo. Zakładając najczarniejszy z czarnych scenariuszy (tfu, tfu... - tu pukam się w głowę jako w niemalowane

, czyli nawrót choroby (co jest oczywiście mało prawdopodobne, nawet po twoim niestandardowym leczeniu, ale nie niemożliwe), leczenie musi być wtedy prowadzone tak, jak być powinno.
Pozdrawiam serdecznie,
Figaro.