Cześć Paweld7!
Cieszę się, że samopoczucie dopisuje!!
Oby cały czas tak było!!!

Mój Brat na razie nie jakoś najgorzej, ale już wczoraj nie miał ochoty nic jeść i zaczęło mu być niedobrze. Jutro ostatni dzień III kursu chemii. On zawsze potem przez ok 3 dni bardzo mocno wymiotuje, ale tym razem mamy zamawiać do niego do domu pielęgniarkę z kroplówką (do domu, bo on jest wtedy tak osłabiony że ledwo do wc ma siłę dojść więc wyprawa do szpitala to dla niego Mont Everest) i powinno być lepiej po kroplówkach - mam przynajmniej taką nadzieję.
Z dobrych wiadomości to ostatnio zapomniał nakleić nowy plaster z morfiną, zorientował się po dwóch dniach i nie bolało go!!

więc mam nadzieję, że to oznacza zmniejsze masy guza w zaotrzewnowej...Teraz ma tylko 25 mg morfiny i jest ok

Trzymaj się dzielnie! My też walczymy dzielnie i się trzymamy!! DAMY RADĘ!!!
