Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et teratoma

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez kat1340 » 16 Lut 2013, 03:39

Bardzo dziekuję za kolejne informacje i miłe słowa :D .


Adrian, Arek - Wasze historie też są dla mnie pewnym przykładem i wzorem jak sobie radzić z tą upierdliwą przypadłością, mimo, że niestety spotkało to nas wszystkich to "ciągniemy ten sam wózek" i dobrze, że możemy być dla siebie wsparciem poprzez to cudowne forum :D, a mi osobiście bardzo miło, że swoim działaniem "krzepię ducha" u innych. Teraz dołączam do Was, czyli ludzi, którzy dzielnie to przeszli i mają nadzieję na zdrowie - będzie dobrze, bo jak ma niby być? :D W tym całym bałaganie fajnie, że natrafiłem na to forum i na Was, dziękuję wam Panowie :mrgreen:


Co do przechytrzenia kolejki - oczywiście rozumiem, że to tak nie można ;). Czy na prywatnej wizycie u onko można dostać skierowania na TK płatne przez NFZ? Chodzi o to, że nie zostawię sytuacji samopas - pacjent kończy leczenie chirurgiczne i czeka do maja na wizytę "pooperacyjną", bo takie są najbliższe terminy do 4WSK - co to to nie. Oczywiście dalsze leczenie (teraz to już pewnie kontrole) w 4WSK Wrocław, gdyż tutaj mieszkam i tutaj pracuje dr Świątoniowski :mrgreen:
kat1340
 
Posty: 99
Rejestracja: 21 Maj 2012, 23:42

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez troll » 17 Lut 2013, 02:30

Witaj,

Niestety na prywatnej wizycie nie możesz otrzymać skierowania na NFZowe TK, chyba, że poradnia lekarza ma podpisaną umowę z NFZ. Natomiast moja propozycja jest taka, żebyś skontaktował się z drem Świątoniowskim i po prostu przedstawił sprawę. Wiem, że doktor może wyrazić zgodę na wizytę na Oddziale. Po prostu musisz tę sprawę przedyskutować.

A co do panów na Forum to tutaj prawie w połowie są panie, którym panowie nieraz zawdzięczają swoje zdrowie :) To bardzo budujące jak panie interesują się jądrami swoich partnerów :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez kat1340 » 24 Lut 2013, 02:57

Wha gwaan, mam pytanie zwłaszcza do Torako-pacjentów

Na plecach założony mam szew śródskórny like this:

Image

Pytanie, jak się go pozbyć (odpowiedź w stylu "u chirurga/pielęgniarki" mnie nie satysfakcjonuje)? Szwy po drenie poszły łatwo, bo to były standardowe pętelki, tutaj natomiast nie widzę innej opcji poza ciągnięciem "na chama" za wystający koniec szwu (nawiasem mówiąc, nie mam supełka na drugim końcu szwu, w ogóle nie wystaje nic po jednej stronie blizny, podczas gdy po drugiej stronie wystaje chyba z 4cm z takim plastikiem). Pytam bo nie chcę sobie zrobić kuku.

Szew nie jest degradowalny, bo w zaleceniach mam go jutro ściągnąć...
kat1340
 
Posty: 99
Rejestracja: 21 Maj 2012, 23:42

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez Adrian1975 » 24 Lut 2013, 08:03

no i spojrzałem i zemdlałem

oj chłopie, podziwiam Cię za hart ducha

Adrian
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez 21tehace21 » 24 Lut 2013, 12:45

Ja to mialem RPLND robione dwa razy, i za drugim razem zostawili mi troche tej nici, wpadla im czy cos, na poczatku tego nie zauwazylem dopiero jak sciagli mi szwy to cos mnie bolalo na tej bliznie a tu patrze wystaje mi z brzucha z 3 mm nici :D Nie da rady tego wyciagnac bo pewnie jest gleboko a na sile nie bede darł bo jeszcze cos zepsuje, takze jak naciskalem kolo tego miejsca to z brzucha mi sie zaczyna ta nić wysuwac :D jak dobrze nacisnalem to z 5 mm wyszla, teraz to juz nie widac bo zroslo sie wszystko.
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez mmajkell » 24 Lut 2013, 15:41

Hmm też miałem taką piękną nitkę, ale u mnie wystarczyło przeciąć węzełek i ją wyciagnąć, a właściwie nawet wystarczyło ten węzełek rozwiązać... A co do szwów po RPLND... To jest jedyna rzecz do której mam zastrzeżenia... Miałem założone ładne szwy, przyszedłem na ich zdjęcie po 10 dniach zgodnie z zaleceniami, wszystko pięknie, po kolejnych 3 dniach sam wyciagnąłem sobie dwie nitki które panie w ambulatorium przeoczyły, no i została mi jedna niteczka, tak jakby bawełniana, która wystawała z brzucha... Pojechałem do CO-I, tam usłyszałem, żebym nie zawracał głowy a szwy same wyjdą albosię wchłoną... Okej, po kolejnych kilku dniach to miejsce zaczęło mi ropnieć, pojechałem znowu do CO-I i dostałem opierdziel że tak długo z tym zwlekałem i czemu dopiero teraz przychodzę z tym szwem :D No i wyjmowanie było kosmicznie bolesne. O, to tyle ;)
mmajkell
 
Posty: 41
Rejestracja: 04 Kwi 2012, 14:16

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez 21tehace21 » 24 Lut 2013, 19:38

Mi na szczescie nic nie ropialo, juz to mam od stycznia i zaroslo i pewnie dalej tam jest, mam nadzieje ze sie nic z tym nie stanie :D Ja to mialem tez taka przygode jak wrócilem do domu tydzien po RPLND to podczas spania strasznie mnie to swedzialo i gdzies mi sie opatrunek odkleil i podczas snu podprapalem sie i mi sie troche otworzylo :D budzie sie w nocy wszystko w krwi, ale tez z tym u lekarza jakos nie bylem, odkazilem to i posklejalem to do kupy na plastrach :D w dwoch miejsach mi sztrzelilo zaraz pod mostkiem posklejalem plastrem musialem uwazac, nie smiac sie itp :D po czasie skóra juz przylapala i sie trzyma do teraz tylko mam blizne szersza :D ale nic sie nie dzieje, tylko po drugiej operacji straszne zrosty mi sie porobily. A co do RPLND to ja mialem robione w Wwa w szpitalu MSWiA operowany bylem przez doktora Rogowskiego, wielki czlowiek, widac ze sie zna, w tym samym dniu robil pod rzad dwie takie operacje, pamietam ze lezalem wtedy z mezem Justyny Steczkowskiej i tez mial RPLND a co najlepsze w tych wszystkich gazetach jakichs to bylo napisane "Sensacja, mąz steczkowskiej walczy o zycie w szpitalu na nowotwór kregoslupa :D:D a on mial to samo co ja a nawet lepiej bo te wezly mial mniejsze jescze niz ja, ale widac jak media robia sensacje. A co do doktora to naprawde polecam, juz po samej operacji doktor powiedzial mi ze to co wycial to byly lagodne zmiany co sie potem okazalo przy wyniku hist. Dzieki Bogu ze sa tacy ludzie na tym swiecie co sie znaja, a nie to co w Przemyślu jeszcze jak z tym guzem chodzilem to najpierw czekalem miesiac na USG a potem leczyli to jakimis okladami, i dali tableki na prostate :D i kazali przyjsc za miesiac... a w Warszawie to calkiem inne podejscie do czlowieka, jedyne co to trzeba czekac dlugo na wizyte w ECZ w Otwocku u dr Skonczenej, ale np jak juz bylem po RPLND i pojechalem na wizyte to dostalem skierowanie na TK, ja powiedzialem jaka jest sytuacja ze jestem z Przemyśla i jakbym mial TK np za tydzien to bym musial do domu jechac i za tydzien znowu ponad 300 km robic, a pani doktor tylko zadzwonila do jakiejs babki co tomografy robi i termin mialem na nastepny dzien ;D Takze badania to tam raczej od reki robią.
21tehace21
 
Posty: 111
Rejestracja: 12 Lis 2012, 16:12

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez kat1340 » 25 Lut 2013, 01:51

Okej, sprawa prostsza niż myślałem - wystarczyło ciągnąć za koniec i się pięknie cała nić wyciągnęła. Chyba z 20cm, poszło gładko - takie szycie mi się podoba 8-)

Kondycja wraca, jeżdzę na uczelnię, nawet się na zajęcia sportowe zapisałem - kulturystyka żeby posymulować w razie czego, co byłoby trudniejsze np. w przypadku taekwondo czy siatkówki...

6go będe miał hist-pat mojego wysłużonego 10go segmentu płuca prawego i węzłow - trzymajcie kciuki :mrgreen:
kat1340
 
Posty: 99
Rejestracja: 21 Maj 2012, 23:42

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez Adrian1975 » 25 Lut 2013, 09:33

Hej,

jakbys miał chwilkę i ochotę, to może byśmy wypili na mieście naszym piknym jakąś kawkę, do alkoholu nie namawiam? :)

Adrian
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez m9nika » 25 Lut 2013, 10:41

Witam,
Panowie ... jesteście dzielni! Jestem pełna podziwu dla Was :)
21tehace21 napisał(a):pamietam ze lezalem wtedy z mezem Justyny Steczkowskiej

To ty prawie celebryta jesteś ;)
Trzymajcie się!
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 4 gości