Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez Ewa i Adam » 21 Kwi 2016, 08:24

Miszczu,
powtórz badania w kilku miejscach jeśli Cię to uspokoi. W tej chwili najważniejsze jest odnalezienie równowagi mentalnej i radości życia. Tak, aby strach, który od dawna nam wszystkim chorym towarzyszy ograniczyć do minimum. Ja, podobnie jak kilka innych osób z tego forum korzystamy z pomocy psychologa. Takie spotkania pomagają radzić sobie ze stanem rozchwiania o jakim pisał Troll. Ponadto miałem okazję spędzić fantastyczny czas na warsztatach terapii Simontonowskiej i muszę przyznać, że nie pamietam kiedy byłem tak zrelaksowany jak właśnie wtedy na zajęciach.
Pomyśl o współpracy z doświadczonym terapeutą onkologicznym ponieważ to pozwoli Ci lepiej się czuć i żyć z większym komfortem.
U mnie to działa. W Krakowie masz Unicorn, który udziela bezpłatnej pomocy chorym onkologicznie, a jego terapeuci mają olbrzymie doświadczenie w kontaktach z chorymi na nowotwory.
Pozdrawiam
Adam
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 452
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez miszcz » 21 Kwi 2016, 12:22

Z psychiką po leczeniu u mnie jest ciężko, tym bardziej, że choroba pojawiła się po wielu latach kłopotów rodzinnych, zawodowych, niepowodzeń i innych. Nic z tym nie zrobię, musiałbym wyjechać na dłużej i odciąć się od życiowego pesymizmu najbliższych, telewizora, internetu, słowem od całego świata.

Dziś poszedłem zrobić drugie badanie w innym laboratorium, ale o ile się nie mylę, tam Beta-Hcg jest pozytywny od wartości 1,20, więc 0,6 nie wykaże. Jutro będę miał wyniki. Rozważam jeszcze test ciążowy. Wiem, że hcg to nie to samo, lecz strach przed wznową jest ogromny i dla świętego spokoju chciałbym wypróbować wszystko możliwe.

Jak dla mnie wzrost beta-hcg z <0,1 do 0,6 stanowi powód do niepokoju. Ewentualna wznowa przy stopniu zaawansowania IA i po chemioterapii uzupełniającej 2BEP to niewyobrażalny cios od losu. Cały czas zastanawiam się, co mogło to spowodować - odżywiam się w miarę zdrowo, zacząłem już regularnie ćwiczyć, nie piję, nie palę, nie biorę narkotyków, suplementy diety tylko Ecomer Plus i Propolis, ostatnio zacząłem brać Thym-Uvocal Plus.

Chciałbym, aby to była tylko niepotrzebna panika, ale wiecie, jak jest.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez Ewa i Adam » 21 Kwi 2016, 12:31

Sam piszesz, że z psychika cieżko i nic z tym nie chcesz zrobić?
Może najpierw warto czegoś spróbować a nie przekreślać z góry.
Terapia psychologiczna/psychiatryczna jesłi potrzeba to takie samo leczenie jak chemioterapia....
Adam
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 452
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez miszcz » 21 Kwi 2016, 14:50

Może głupio to zabrzmi, ale nie wierzę, że komuś zależy na tym, aby pomóc chorym poradzić sobie z problemami psychicznymi. Również mi wstyd - niektórzy świetnie przechodzą chorobę i leczenie, ja niezbyt dobrze.

Zrobiłem test ciążowy - wynik negatywny.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez Ewa i Adam » 21 Kwi 2016, 19:19

Nie musisz wierzyć na słowo. Umów się na spotkanie pamiętając, że zawsze możesz zrezygnować po pierwszym.
A co do wstydu - pokonałeś już tyle barier wcześniej, że ta kolejna to pestka. :D
Czy zrezygnowałbyś z chemioterapii ze względu na wstyd? A może zrezygnowałbyś z usunięcia jajka bo pielęgniarki zobaczą Cię nago?
Tu chodzi o Twoje życie a to, że spotykasz się z terapeutą może być Twoją słodka tajemnicą.
Pozdrawiam
Adam
Awatar użytkownika
Ewa i Adam
 
Posty: 452
Rejestracja: 07 Gru 2014, 18:12

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez miszcz » 22 Kwi 2016, 13:25

Zrobiłem badanie w miejscowym szpitalu powiatowym.

Wynik: <1,2 [ref. 0-5]

Niestety, pomimo zapewnień pielęgniarek, że biorą materiał na badanie beta-Hcg, na wynikach jest Hcg, po raz drugi zresztą; poprzednio na zlecenie urologa z przychodni szpitalnej. Dla świętego spokoju albo zrobię badanie w Krakowie, albo odczekam tydzień i w laboratorium, gdzie beta-Hcg wyszło 0,6.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez miszcz » 23 Kwi 2016, 07:20

Dzisiaj rano krew w plwocinie. Tomografia komputerowa 2,5 miesiąca temu nic nie wykazała. Żadnych dodatkowych objawów typu gorączka, kaszel, trudności z oddychaniem. Wczoraj świetnie mi się ćwiczyło.
Ostatnio edytowany przez miszcz, 23 Kwi 2016, 16:49, edytowano w sumie 1 raz
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez troll » 23 Kwi 2016, 14:05

Witaj,

Moim zdaniem powinieneś zdecydować się skorzystać z pomocy psychologa. Choroba (która jest już przeszłością) zaczyna przejmować nad Tobą kontrolę a to jest to bardzo złe, bo uniemożliwi Ci normalne funkcjonowanie na co dzień. Somatycznie jesteś zdrowy, niemniej pozostaje jeszcze sfera psychiki, która musi sobie z chorobą poradzić. Pamiętaj - wyniki masz naprawdę dobre a doszukiwanie się wznowy (której nie ma!) zabiera Ci życie, którym możesz się cieszyć!

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez miszcz » 23 Kwi 2016, 16:49

Dobra, chyba skasuję wątek. Krew w plwocinie i później w ciągu dnia przeraziła mnie nie na żarty, ale na zdjęciu RTG nie ma żadnych zmian, nawet zapalnych. Wyszedłem na czubka, ale taki już urok lęku przed wznową. Po prostu kiedy wyczułem nieprawidłowe jądro przez ponad półtora miesiąca po części ze wstydu nie zgłaszałem się do lekarza i teraz nie chcę zlekceważyć objawów tak jak wtedy.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37

Re: Chemioterapia uzupełniająca przy pT1 - poradźcie

Postprzez romi » 23 Kwi 2016, 18:07

Witam
Nie ma żadnego powodu do kasowania wątku, wręcz przeciwnie. Sam widzisz że tutaj jesteś traktowany poważnie i nikt nie robi sobie żartów, tak jak to pisałeś o swoim otoczeniu. Staramy się naprowadzić Cię na jakąś drogę która pomoże Ci uporać się z problemem, który w mniejszym lub większym stopniu mają wszyscy którzy mieli do czynienia z chorobą nowotworową jak również ich bliscy.
To jest naprawdę poważna sprawa na którą zwraca się chyba za mało uwagi. W chorobie nowotworowej trzeba leczyć nie tylko ciało, ale również psychikę pacjenta i najbliższych.
Idź do psychologa i pozwól sobie pomóc. Wszyscy będziemy Ci gorąco kibicować.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 48 gości