Dzięki za wsparcie!
Niestety zaliczyłem falstart

Z małego bólu gardła w 2 dni, mimo brania antybiotyku, zrobiło się konkretne przeziębienie z gorączką i lekarz stwierdził, że trzeba przełożyć zabieg, nie ma co dodatkowo ryzykować. Jednak powiedział, że nie powinno to mieć wpływu na leczenie (teraz będę jechał 7 listopada), więc mam nadzieję, że będzie ok.. Wszyscy u mnie w domu byli chorzy poza mną i myślałem, że tego uniknę ale jednak zachorowałem w najgorszym momencie.
Lekarz poinformował mnie też po raz kolejny, że guz jest spokojnie do wycięcia (na podstawie najnowszego PETa) i, że będzie próbował metody mniej inwazyjnej, bez otwierania klatki piersiowej, choć nie wie, czy na pewno uda się tego uniknąć. Jeśli nie, to klasycznie, przez mostek, co wiąże się z większym bólem i dłuższą rehabilitacją, ale z tego co mi powiedział, będę mógł spokojnie normalnie funkcjonować jak już dojdę do siebie.
Pozdrawiam