Wiem już gdzie się będą wcinac. Czyli na wysokości pasa mniej więcej. Jutro niby mam mieć robione TC z kontrastem. Markery jeszcze raz zrobią przed samą operacja. Opinia patologa będzie między 1-2 tygodnie czyli chyba też w normie. Niby się boję, niby jest w porządku. Ehhh jakoś trzeba walczyć z tym scierwem. Wiem że to dopiero początek drogi, mam nadzieję drogi po wygraną.
Pozdrowienia dla wszystkich wspierających, doradzajacych i zagladajacych.