Tak się składa, że też coraz bardziej myślę o implancie i dziś nawet w tej sprawie dzwoniłem do NFZ - Dolny Śląsk, Pani na infolinii podała adresy klinik i powiedziała tak:
Jeśli będzie skierowanie po poradni chirurgi plastycznej i tam zostanę przyjęty to NFZ nie robi problemów. Wszystko zależy od lekarzy w klinikach chirurgi plastycznej czy będą chcieli się tym zająć czy nie. Powiedziała również, że nie jest istotne czy jądro zostało utracone w wyniku wypadku, skręcenia czy nowotworu. Ważne abyś dostał skierowanie do takiej kliniki która ma umowę z NFZ. Tak wygląda to na Dolnym Śląsku, zapewne u w Twoim województwie podobnie. Z tego co już się kiedyś orientowałem to implant wprowadzany jest przez nacięcie moszny, może zrobić to chyba nawet urolog i jeśli nie ma powikłań to tego samego dnia wychodzi się do domu.
Ja z decyzją o implancie muszę jeszcze trochę poczekać ponieważ orchidektomię miałem zaledwie miesiąc temu, wciąż mam krwiak pod raną i malutki w worku mosznowym no ale na implant na pewno się zdecyduję, jakoś to wszytko teraz dziwnie wygląda i nie mogę się przyzwyczaić
Pozdrawiam

