Laparoskopowe RPLND

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Laparoskopowe RPLND

Postprzez shay » 04 Paź 2011, 22:58

Witam , nie będę zakładał specjalnie nowego tematu więc piszę tutaj. Mam pytanie odnosie RPLND czy miał ktoś z was wykonywanego go Laparoskopowo?? Jeśli tak to byłbym wdzięczny za krótkie opisanie operacji i czasie rehabilitacji po zabiegu , z góry Dziękuje i Pozdrawiam
shay
 
Posty: 8
Rejestracja: 04 Paź 2011, 21:34

Re: Laparoskopowe RPLND

Postprzez troll » 04 Paź 2011, 23:29

Witaj,

A ja jednak wydzieliłem :) Obecnie nie posiadam informacji by w Polsce było wykonywane L-RPLND. Może ktoś ma świeższe informacje na ten temat?

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Laparoskopowe RPLND

Postprzez shay » 04 Paź 2011, 23:45

Moje pytanie wzieło się z tego że taką opcję zaproponował mi lekarz u którego byłem prywatnie w Bydgoszczy tj. Dr Piotr Jarzemski. Po obejżeniu TK stwierdził iż RPLND jest on w stanie wykonac laparoskopowo .Biorąc pod uwage że jestem jeszcze młody bo dopiero 21lat, szukam sposobu żeby albo nie wykonywać tego RPLND wogole albo laparoskopowo.Podczas jednej z konsultacji w Wawie lekarz mówił ze po RPLND wysiłek będę mogł ograniczyć do 60% możliwości co jest mi bardzo nie na ręke ze wzgledu za zamiłowanie do sportu , co za tym idzie nie możliwoscią jego wykonywania po rozcięciu całego brzucha... Również na konsultacji w Wawie usłyszałem że można obserwować te węzły czy sie powiększają czy też nie, jutro i pojutrze mam Tk ,20 wizyte w poradni , i do tego 20 muszę dać odpowiedz albo Do CO w Warszawie albo wziąć skierowanie do szpitala w Bydgoszczy. I sam nie wiem co teraz zrobić ? Lepsze , mniej inwazyje jest chyba L-RPLND
shay
 
Posty: 8
Rejestracja: 04 Paź 2011, 21:34

Re: Laparoskopowe RPLND

Postprzez troll » 04 Paź 2011, 23:56

Witaj,

Oczywiście, że lepsze jest L-RPLND! Tylko pojawia się kwestia doświadczenia i ograniczeń wynikających z samej metody. Jeśli lekarz jest zdecydowany i pewny tego zabiegu to świetnie!
Najlepiej byłoby, gdybyś przybliżył nam nieco kulisy swoich zmagań z tą chorobą, umożliwi to również bardziej wnikliwą ocenę sytuacji. Czy przetrwały potworniak jest powodem podjęcia decyzji o operacji?

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Laparoskopowe RPLND

Postprzez shay » 05 Paź 2011, 09:16

Czytając wiele postów stwierdziłęm ze opisywanie mojego przypadku mija się z celem bo każdy jest prawie identyczny rózni siętylko drobymi sprawami :) Ale niech będzie opisze troche.


W kwietniu tego roku zauważyłem że jest coś nie tak z lewym jądrem , poszedłem do urologa w Olsztynie (ze wzgledu na fakt studiowania tam) zrobili mi usg i stwierdzili że najprawdopodobniej bd to do usuniecia bo dopatrzyli sie jakiś zwapnien czy czegoś wtedy jeszcze nie wiedziałeem o co chodzi , ale oczywiście mówili że wszystko bd dobrze że usuną i obedzie się beż żadnych chemii ... ;) . Dostalem skierowanie na badania specialistyczne w MSWiA (heh ciekawe czemu na tej mapie CO jest on zaznaczony kolorem czerwonym , mi osobiście podobało sięb było lepiej niż w warszawie )
Na badanich wyszło że faktycznie do usuniecia , na samą operacje nie musiałem długo czekać bo miałem troche znajomości w Olsztynie (może dlatego Olsztyn mi sie podobał lepiej niż warszawa) ,ale przejzdzmy teraz do najważniejszych spraw czyli wyników :)

Badanie His-pat
Guz Carcinoma embryonale testis pT-2
Stwierdzono czopy nowotworowe naczyniach kwrionośnych
CKAE1/AE3(+) CAM 5.2(+) CD 30(+)
Sieć jądra Infiltratio neoplasmatica
Guz wym. 5x3,5x3 o budowie guzowej zółtymi ciemnobrunatnymi ogniskami
HCG 70.30 mIU/ml
AFP 67.6 ng/ml
LDH 427 U/L
takie z ważniejszych rzeczy napisałem , skierowali mnie nastepnie do onkologa (a miało obyć sie bez chemii.. )

Jak wiadomo chemia wyniszcza cały organizm czego odczuwam skutki do teraz popalone żyły bóle , duszności itp.. ;)
Patrząc na wyniki markerów nowotwór ten klasyfikował się pomiedzy pT-2 a pt-3.
Wyniki TK jamy brzusznej i miednicy :

dwa słąbo unaczynione patrologicznie węzły chłonne okołoaortalne lewe zlokalizowane poniżej szypuły naczyniowej nerki 35mm ii 29mm

Oczywiście nie obyło sie bez chemii w przeciągu 6 tygodni od operacji poszedłem na pierwszy 6 dniowy (turnus wakacyjny :P) plus potem 2 wizyty na chemii jednodniowej i tak 3 razy czyli łacznie wyszło 8 wizyt jednodniowych i 3 cykle chemii długich , chemia oczywiści wg schematu BEP
Natomiast na jednodniowych miałem podawaną Bleomecyne 30mg i.v. . I co tu dalej opowiadać wiadomo jak to na chemi raz lepsze samopoczucie raz gorsze ,raz człowiek się lepiej czuje raz gorzej...
Na chemi jednoniowej dostałęm zastrzyki do domu Neupogen 48mln.j miałem brać przez 5 dni , w przeciągu całego leczenia dostałęm je chyba 3 razy czyli 15 zastrzków.Wyniki były raz lepsze raz gorsze

Koniec chemii , trzeba zrobić ponowne TK żeby sprawdzić czy dało zamierzony efekt ;)
częściowa regresja obu zmian węzłowych przy lewej krawędzi aorty obecnie mają 22x16mm (poprzednio 35mm) oraz 13m (29mm)
Kolejna wizyta w poradni i stwierdzono że zmiany są za małe na obserwacje i wysyłają mnie na konsultacje do Warszawy żeby omówić to RPLND. Powiedzieli że oni w Olsztynie takich rozleglych operacji nie są w stanie zrobić i że poprostu ich zakres wiedzy jeżeli o RPLND się kończy , chociaż szczerze mi to powiedzieli :) . Szczęśliwy że jade do warszawy że tam jest Super personel przyjazny i miły wszystkim pojechałem , lecz okazało sie inaczej kolejki w nieskończoność , miałem skierowanie do chirurga-urologa a skierowali mnie znowu do urologa który mi nic nie powiedział , więc musialem przyjechac na 2 wizyty do wawy na której sie nic nie dowiedziałem bo znowu nie trafilem na chirurga , powiedział mi że albo obserwowac albo operacja ,ale on wie że taką decyzje trudno podjąć w gabinecie wiec mam się zastanowić heh ^ , nie opowiedział mi nic skutkach ubocznych RPLND , że np: przecinają nerw ktoy jest odpowiedzialny za ejakulacje .. nic ,byłem bardzo zniesmaczony tą wizyta , więc szukałęm po internecie żeby pojechać gdzieś prywatnie wiadomo jak się zobaczy troche zielonych to i lekarz będzie miły :) . Trafiłęm na same pozytywne opinie o Tym dr Jarzemskim z Bydgoszczy , że miał praktyki w Stanach tam sie uczył operacji laparoskopowych itp, że jest ordynatorem w szpitalu itp.. wypowiadali się o nim w samych superlatywach :) wizytya kosztowała 200zl siedziałe 30 min zrobili mi tam usg odrazu , i własnie po obejrzeniu TK stwierdził iż jest w stanie wykonac to laparoskopowo , co prawda operacja trwałą by z 8h ,ale jest możliwość. Mowił że te węzły chłonne moga być za blisko aorty , nerki lub nawet wczepione w nią (skutki chemi) i podczas L-RPLND i tak będa musieli mnie otworzyć i zrobić zwykłe RPLND ... I teraz nie wiem co robić , wiem jedno jeżeli chodzi o RPLND to napewno bym wybrał Warszawe bo tam są lepsi w tym bo robią bo robią to częściej , ale jak mam możliwość zrobienia tego laparoskopowo ...

Troche dużo napisałem ,ale jak by jakieś wyniki były jeszcze potrzebne to napiszę :) , bym zapomniał że dowiadywałęm sie jak to wszystko wygląda u naszych sąsiadów (Niemcy) , ciocia mieszkająca tam miałą zaprzyjaznionego lekarza i tam np: nie robia chemi zapobiegawczej tak jak u nas , zupełnie inaczej tam leczenie wygłada... :)
shay
 
Posty: 8
Rejestracja: 04 Paź 2011, 21:34

Re: Laparoskopowe RPLND

Postprzez troll » 05 Paź 2011, 12:37

Witaj,

Przede wszystkim duża pochwała, że drążysz, drążysz, drążysz. Poznanie kilku opinii i możliwości różnych ośrodków jest na zachodzie standardem... a w Polsce :)
ciekawe czemu na tej mapie CO jest on zaznaczony kolorem czerwonym , mi osobiście podobało sięb było lepiej niż w warszawie

Powiedzieli że oni w Olsztynie takich rozleglych operacji nie są w stanie zrobić i że poprostu ich zakres wiedzy jeżeli o RPLND się kończy , chociaż szczerze mi to powiedzieli :)

Dlatego Olsztyn jest czerwony :) Na Forum doceniamy przede wszystkim stosowanie się do wytycznych i kompleksowość leczenia. Olsztyn jest czerwony dlatego, że na Forum padło już stwierdzenie, że nie możemy już nic więcej zrobić - trzeba do Warszawy. Prawie w bliźniaczy sposób jak u Ciebie. Szczęście, że otwarcie takie zdanie jest wypowiadane. W Szczecinie to nawet tego brakuje...

Decyzja o wyborze Ośrodka jest przede wszystkim Twoją decyzją. Laparoskopowe RPLND zachęca przede wszystkim zabieg minimalnie inwazyjny - mniej bólu, brak cięcia na cały brzuch. To największe pozytywy tego rodzaju zabiegu. Natomiast zastanawia doświadczenie lekarza w tego typu zabiegach. Wciąż w Polsce jest to ogromna nowość i trzeba wziąć taki argument poważnie pod rozważania. Absolutnie Cię nie zniechęcam bo sam zareagowałem z dużą ciekawością na informacje, które przedstawiłeś ale zachowanie zimnej głowy jest w tym przypadku wskazane. Poza tym informacja, że jakby coś się nie dało zrobić laparoskopem trzeba będzie zrobić zwykłe RPLND jest informacją zupełnie standardową. W większości zabiegów minimalnie inwazyjnych wraz ze zgodą na zabieg chory podpisuje też zgodę, że w razie konieczności chirurdzy mogą przejść do standardowego zabiegu tzn. "rozszerzyć zakres operacji". Tak jest w laparoskopii, videotorakoskopii. To nic nowego :) Musisz poważnie się nad tym zastanowić. Ja dra Jarzębskiego nie znam więc automatycznie żadnej opinii o nim nie wygłoszę.. niestety.

W Niemczech wszystko wygląda... tak samo jak u nas (o ile mówimy o polskim, doświadczonym ośrodku). Ośrodki z "zielonej listy" a szczególnie CO-I Warszawa leczą na identycznym poziomie jak w Stanach, Niemczech, Francji, Szwecji czy gdziekolwiek na Świecie :) Nie wiem skąd taka opinia. Natomiast jeśli weźmiemy pod uwagę całą Polskę to rzeczywiście - daje się zauważyć niepokojący fakt, że liczba chorych leczonych skutecznie jest niższa niż w "starej Europie". Z resztą zwracał na to uwagę fakt także prof. Demkow.

Czy posiadasz wyniki markerów po zabiegu, markerów po chemioterapii i markerów teraz? Gdzie konsultowałeś się w tej Warszawie?

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Laparoskopowe RPLND

Postprzez shay » 05 Paź 2011, 15:10

Markery po zabiegu jak się nie myle to:
HCG Beta 70.30
AFP 67.6
LDH 427

Markery po chemii :
Nie posiadam takich , zrobili ale nie dali mi to wgladu powiedzili ze HCG i AFP w normie a LDH mocno podwyższony około 650 z racji tego leku Neupogen , bo on produkuje białe krwinki i do niby dlatego.

Markery teraz :
Dziś byłem zrobić będa za około 3 dni , przy okazji byłem na TK- brzuch miednica , jutro ide na klatke.

W Warszawie byłem na konsultacji w CO Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie tam gdzie odsyłaja wszystkich , byłem u dr Michała Szymańskiego.

Właśnie ciężko zdecydować bo jeśli i tak mają mnie rozciąć to lepiej w Warszawie , a jeśli nie to lepiej w Bydgoszczy .. Zobaczymy co pokaże TK może jakieś zmiany , może coś się jeszcze pomniejszyło .Dziś pijąc sobie kontrast nawiązała się rozmowa o szpitalu Jurasza w Bydgoszczy że podobno robią tam dobrze i taki starszy pan który miał tam operacje też długa bo trwała aż 7h zachecał mnie mocno żebym tam poszedl.
Również dziś podczas rozmowy z chirurgiem specjalizujacym sie w laparoskopi ze Szpitala Wojewodzkiego w Olsztynie dowiedziałem się że jak laparoskopia to tylko Bydgoszcz mają tam dobra kadre i robia wszystko profesjonalnie , też dał do zrozumienia że tam warto iść :)

A sam też bym wolał nie mieć rozcinanego całego brzucha więc pewnie będe szukał różnych opini o Bydgoszczy , wiadomo jak to z naturą człowieka jest .. będzie szukał w tylu miejscach aż usłyszy to co chce .. w tym wypadku jest to że operacja w bydgoszczy , mało skutków ubocznych i zadnych problemów z ejakulacja.. ;D i jak ktoś mi tak powie będe zadowolony :):)

Jak byś miał jakieś jeszcze pytania sugestie lub opinie chętnie odpisze , jak wróce z wykładów ;) Pozdrawiam
shay
 
Posty: 8
Rejestracja: 04 Paź 2011, 21:34

Re: Laparoskopowe RPLND

Postprzez troll » 05 Paź 2011, 18:23

Witaj,

Jeśli będziesz miał już wyniki markerów i TK to przepisz je jeśli to możliwe :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Laparoskopowe RPLND

Postprzez shay » 07 Paź 2011, 22:18

Póki co mam wyniki jednego TK tego ważniejszego , bo zapewne klatka będzie czysta :)

Badanie TK jamy brzusznej i miednicy wykonano przed i po iv. podaniu środka kontrastowego, warstawmi co 5mm, po wypełnieniu jelit środkiem cieniującym.
W prównaniu z poprzednim TK z 27.07.2011 widoczna jest dalsza częściowa regresja obu zmian węzłowych układających przy lewej krawędzi aorty: wyżej ma 16x11 mm (poprzednio 22x16 mm), niżej 10x6 mm (13mm)
Innych róznic, ani nowych zmian nie stwierdzono. Nadządy miąższowe jamy brzusznej i miednicy jak poprzednio bez istonych zmian- pojedynczo torbiele w obu nerkach.

Wn dalsza częsciowa regresja

I znowu jest kolejny problem , wizyte mam dopiero 21 ale na pierwszy rzut oka widac że pomniejszyło sie i to chyba nawet sporo , co prawda nie wiem dokładnie ile to jest sporo w tym przypadku ,ale napewno jest lepiej niż było. Ciekawe czy teraz lekarz powie czy nadal ta opercja czy jednak zrobic kolejna TK za 3 miesiące.

Podczas wizyty w Bydgoszczy lekarz u którego byłem powiedział mi że częste robienie TK też jest bardzo szkodliwe , gdzieś ostatnio wyczytałem że normalnie robi sie 2 rocznie , a ja ta norme juz przebiłem trzy krotnie przez 6 miesięcy ;D , Pewnie jak bym tak robil co 2-3 miesiące przez 10 lat to bym i od tego zachorował :)

Teraz pytanie do Trola specjalisty , czy te węzły pomniejszyły sie znacznie ??, czy ja się po prostu nie znam i pomnijeszyły sie niewiele???

I ogólnie czy warto obserwować w tym wypadku?? może bym zrobił za 3 miesiące jeszcze jedno TK i wtedy zdecyduje?? Bo jak teraz wiem że to się nie powieksza póki co to moge odczekać chyba te 3 miesiące ?? .

A co do markerów to nie mam ich do wglądu trafią odrazu do lekarza , i dopiero dostane po wizycie , czyli po 21 pazdziernika



Trafiłem ostatnio na krótki filmik z L-RPLND co prawda po angielsku ,ale przyjżałem się jak to wszystko wygląda
http://www.youtube.com/watch?v=4iSGcaqLRCQ&noredirect=1
shay
 
Posty: 8
Rejestracja: 04 Paź 2011, 21:34

Re: Laparoskopowe RPLND

Postprzez troll » 08 Paź 2011, 15:01

Witam

Węzły rzeczywiście uległy znacznej regresji, wobec tego pojawia się pytanie, czy operacja jest konieczna. Ja proponowałbym badanie kontrolne za 2-3 miesiące i dopiero wtedy podjąć decyzję o operacji. Szkoda operować same zmiany martwicze a te obecnie na takie wyglądają.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 15 gości

cron