Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et teratoma

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez romi » 27 Cze 2012, 21:58

Pomału; jak zaczniesz chemię to pierwsze dni kursu są stacjonarne w szpitalu, także nie wypuszczą Cię po kroplówce. Tylko dolewki są ambulatoryjnie, a raczej to się nazywa chemioterapia jednodniowa, czy dzienna. Raczej daj komuś upoważnienie na odbiór wyników, bo mogą nie zechcieć przefaksować (ochrona danych osobowych).
A`propos TK, to dzisiaj jak załatwiałem termin badania to dowiedziałem się że ponoć NFZ od lipca znowu zmienił zasady i teraz nie można wykonać za jednym razem płuc, brzucha i miednicy, tam gdzie niedawno jeszcze żądali jednego skierowania i robili wszystko w jednym badaniu. Jednak okazało się, że to nieprawda, a cała sprawa oczywiście rozbija się o pieniądze. Niestety jest to powszechna praktyka w większości placówek, choć w szpitalu Kopernika w Łodzi robią wszystko w jednym badaniu, za to terminy są za ponad 3 miesiące. Rozmawiałem w tej sprawie z NFZ-em i dowiedziałem się, że istnieje zał. nr 1 do zarządzenia 96/2011 Prezesa NFZ na które można powołać się jeśli świadczeniodawca chce rozdzielić badanie na dwa, np. TK płuc, brzucha i miednicy. Czy to coś da to zupełnie inna sprawa, panienki w rejestracji wykonują tylko polecenia przełożonych. Rozdzielanie badań powoduje, że kolejki do badań wydłużają się. W Łodzi na TK trzeba czekać minimum 2,5 miesiąca, chociaż znalazłem jedno miejsce gdzie można zrobić TK za 3 tygodnie.
Dobrze że rozpoczynasz leczenia, teraz najważniejsze to wytrwałość i wiara w pełne powodzenie terapii.
Powodzenia
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez kat1340 » 29 Cze 2012, 23:43

Dziś (29.06) wyniki dwóch badań:

1. Badanie krwi (markery) wykonano: 29.06; odbiór wyników dziś

-LDH: 607 (200-480) [IU/l]
-AFP: 2,67 (<13,6) [ng/ml]
-HCG: 0,3 (<2,6) [mIU/ml]

2. Badanie TK klatki piersiowej wykonano: 27.06; odbiór wczoraj

Badanie wykonano po podaniu środka kontrastowego iv

Dwa miękkotkankowe ogniska meta w płucu prawym średnicy 6mm i 8mm w segmencie 10 płuca prawego.
W lewej wnęce pakiet węzłowy lub ognisko meta wielkości 27x29mm (zmiana otacza i zwęża lewą tętnicę płucną) oraz dwa ogniska meta średnicy 13mm i 17mm w segmencie 8 płuca lewego.
Poza tym oba płuca prawidłowo powietrzne, bez zmian ogniskowych.
Narządy śródpiersia w badaniu TK przedstawiają się prawidłowo. Nie wykazano powiększonych węzłów chłonnych śródpiersia ani wnęk.
Aorta o prawidłowej szerokości światła, zmian w ścianach nie wykazuje.
Części kostne klatki piersiowej zmian ogniskowych nie wykazują.
Oba nadnercza w granicach normy.

Do TK mam jeszcze płytę z całym skanem, ale mi to za wiele nie mówi - nie jestem radiologiem :roll: .


W płucach rozumiem po dwa guzy, ale nie bardzo rozumiem tej lewej wnęki i pakietu węzłowego koło tej tętnicy. Troll, czy mógłbyś mi wyjaśnić co to takiego, czy to dotyczy płuca? Jak ogólnie prezentuje się "moje wnętrze"? Czy jest w miarę dobrze?



Dziękuję wszystkim za pomoc w temacie - pozdrawiam chłopy :D
kat1340
 
Posty: 99
Rejestracja: 21 Maj 2012, 23:42

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez troll » 30 Cze 2012, 00:21

Witaj,

W badaniu TK rozpoznano u Ciebie:
- w płucu prawym dwa ogniska przerzutowe
- w płucu lewym dwa ogniska przerzutowe
- we wnęce płuca lewego pakiet węzłowy (najpewniej przerzutowy) o podanej wielkości - obrazowo, klatka piersiowa to jama ciała zawierająca dwie jamy opłucnowe otaczające płuca, która łączą się z oskrzelami oraz naczyniami przez tzw. wnęki płuca (są to wrota do płuc ze śródpiersia położonego między dwoma płucami). Naczynia płucne (żyły i tętnice) otaczają węzły chłonne, które występują także w śródpiersiu. Te węzły są powiększone (prawdopodobnie zajęte nowotworowo), dodatkowo nowotwór, który umiejscowił się w węzłach wnęki płuca lewego otacza tętnicę płucną lewą tak, że zmniejsza jej światło (ściska ją).

Oznacza to, że należy rozpoznać u Ciebie stopień zaawansowania klinicznego IIIC ze wskazaniem oczywiście do chemioterapii - 4 kursy wg BEP (dokładnie 3x BEP + 1x EP ale to kwestia "techniczna", pozostańmy więc przy nazwie 4x BEP). Sytuacja nie wygląda kolorowo, nie jest natomiast ewidentnie zła (ze względu na jednak ograniczoną liczbę przerzutów i wciąż niewielkie ich rozmiary). Natomiast musisz być gotowy, że leczenie nie zakończy się na chemioterapii, nie będzie proste, łatwe i przyjemne, natomiast wciąż celem jest całkowite wyleczenie. Załączam rysunek śródpiersia z zaznaczonymi węzłami chłonnymi.

Pozdrawiam
Załączniki
image622.gif
Lymph nodes of mediastinum - Grey's anatomy
image622.gif (65.99 KiB) Obejrzany 8893 razy
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez kat1340 » 30 Cze 2012, 02:24

Kurcze mowe mi odebrało... Chyba zaczyna do mnie docierać moja sytuacja...

Doktor Świątoniowki na wizycie stwierdził, że przerzut w płucach nie jest wcale złym czynnikiem rokowniczym, gorsza sprawa, gdybym miał meta w wątrobie, czy nerach... Z drugiej strony IIIC to już jedną nogą w grobie, a drugą na skórce od banana... Dziwią mnie tylko niskie wskazania markerów i niskie zaawansowanie guza (wprawdzie dużego rozmiarem) na jajcu... Czy to możliwe, ze guzem pierwotnym wcale nie był rak jądra tylko rak czegoś innego?


Teraz przejrzałem obrazki z tomografu i chyba zauważyłem trzecie ognisko w prawym płucu (na pewno nie jest to żaden z oskrzelików i jego barwa zbliżona jest do dwóch pozostałych). Póki co mam wyczerpany transfer internetu; wrzucę foty po pierwszym.

Jak sądzicie, dać wynik TK do weryfikacji także do innego lekarza, czy już wystarczająco wiele z niego wynika?
kat1340
 
Posty: 99
Rejestracja: 21 Maj 2012, 23:42

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez c62 » 30 Cze 2012, 10:19

kat1340 napisał(a):Kurcze mowe mi odebrało... Chyba zaczyna do mnie docierać moja sytuacja...
Czy to możliwe, ze guzem pierwotnym wcale nie był rak jądra tylko rak czegoś innego?


Właśnie, przy okazji czy jest możliwe, że pierwotny guz zarodkowy wystąpił w przestrzeni zaotrzewnowej i przerzucił się na jądro?
Rocznik 1984, rak zarodkowy jądra lewego w stadium IIC, guz pT1N3M0S0, 4xBEP, RPLND, leczenie od 01.2010 do 06.2010
http://rjforum.pl/viewtopic.php?f=9&t=263
c62
 
Posty: 97
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:08

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez arek » 30 Cze 2012, 11:25

kat1340 napisał(a):
1.Doktor Świątoniowki na wizycie stwierdził, że przerzut w płucach nie jest wcale złym czynnikiem rokowniczym, gorsza sprawa, gdybym miał meta w wątrobie, czy nerach...
2. Z drugiej strony IIIC to już jedną nogą w grobie, a drugą na skórce od banana...


Hej!
Tak na spokojnie myślę, że z tym IIIC nie jest tak, jaj piszesz. Porównaj to, co mówił doktor Świątoniowski i Troll. Twoja sytuacja jest do opanowania... Sytuacja jest poważna, ale głowa do góry! Zakasaj rękawy i do roboty!! Jeśli inni dali radę Ty też dasz!!!
Powodzenia!
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez troll » 30 Cze 2012, 18:18

Witajcie,

Nie może być tak, że napiszę, że rokowanie jest świetne, bo tak nie jest, prawda na tym forum jest wartością najwyższą. Natomiast nie można również powiedzieć, że jest źle i tragicznie bo również tak nie jest :) Do złej grupy rokowniczej kwalifikuje przede wszystkim przerzut węzłowy powyżej przepony - jest to kryterium z którym nie można dyskutować bo zaczniemy sobie tworzyć własne wytyczne - co więcej niepoparte żadnymi potwierdzonymi informacjami. Natomiast czynniki rokownicze, które sprzyjają Twojemu wyleczeniu to na pewno:
- mała liczba przerzutów
- niewielki "rozmiarowo" przerzut węzłowy w śródpiersiu
Czy mamy wyniki TK brzucha i miednicy?
Wyjaśniając Twoje wątpliwości to nie jesteś jedną noga w grobie, to na pewno :) Może obiema na skórce od banana :) W Twoim przypadku o kwalifikacji do IIIC decyduje obecność przerzutu węzłowego w śródpiersiu, zmiany w płucach są tak jakby bez znaczenia (nie pogarszają one rokowania). Nierzadko także zdarza się, że guz w jądrze nie jest najpokaźniejszy a potem okazuje się, że choroba jest już bardziej zaawansowana niż by się wydawało. A na koniec nie baw się w małego radiologa, bo na zdrowie Ci to nie wyjdzie. TK klatki jest dla laika tak dziwne, że 99% osób, które nie są radiologami dojrzałoby tam jakieś guzy, nacieki i tym podobne ..muje. Nie sądzę, żeby była potrzeba weryfikacji obrazu przez kogoś innego.

Właśnie, przy okazji czy jest możliwe, że pierwotny guz zarodkowy wystąpił w przestrzeni zaotrzewnowej i przerzucił się na jądro?

Taka sytuacja jest możliwa ale jest ekstremalnie rzadka. W 99% przypadków jest odwrotnie.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez figaro » 30 Cze 2012, 19:51

Oj, Trollu, chyba trochę za bardzo wystraszyłeś pacjenta!
Przerzuty w pozaregionalnych węzłach chłonnych (czyli innych niż zaotrzewnowe) i w płucach to wg TNM cecha M1a.
Przerzuty do innych niż płuca narządów (wątroba, kości, mózg, nerki itd.) to cecha M1b.
W przypadku M1b stopień zaawansowania to zawsze III C (trzecia grupa rokownicza, czyli o niekorzystnym rokowaniu).
W opisanym tu przypadku: M1a i markery S1 (opieram się na podanym tutaj wyniku markerów) stopień zaawansowania to III A (pierwsza grupa rokownicza, czyli o dobrym rokowaniu).
Zakładam oczywiście, że w CT jamy brzusznej i miednicy nie ma zmian przerzutowych poza węzłami chłonnymi oraz że markery nie rosną do wartości dla grupy pośredniej (dobrze jest je sprawdzić tuż przed rozpoczęciem pierwszego kursu chemioterapii).
Jeżeli zostanie ostatecznie III A, to należne leczenie to 3 kursy BEP.
A zatem przerzuty w węzłach chłonnych śródpiersia i w płucach w tym przypadku nie pogarszają rokowania.
Znaczenia rokowniczego nie ma też liczba przerzutów ani rozmiary przerzutowego węzła chłonnego.
Pozdrawiam,
Figaro.
Awatar użytkownika
figaro
Ekspert
 
Posty: 99
Rejestracja: 20 Sty 2011, 22:04
Miejscowość: Warszawa

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez Słoń » 30 Cze 2012, 21:07

hej,
1. skojarzyłem Pana (realnie i wirtualnie);
2. zaawansowanie będziemy mogli ustalić dopiero po TK brzucha i miednicy. analiza części danych jest niecelowa (tak jak kupując dom nie można o nim wyrokować po obejrzeniu parteru - przed wejściem na piętro)
3. po ww wynikach ustalę optymalną - tj dającą największe szanse na wyleczenie - terapię
słoń
Słoń
Ekspert
 
Posty: 131
Rejestracja: 30 Wrz 2011, 10:23

Re: Potworny carcinoma embrionale partim necroticans et tera

Postprzez kat1340 » 01 Lip 2012, 01:08

troll - Spokojnie, nie mam żadnych pretensji o to, bądźmy poważni ;) . Wręcz przeciwnie - bardzo doceniam Twoją pomoc i rzetelność. Co do radiologów i samodzielnej analizy - zauważyłem w podobnym temacie opis TK jako "liczne drobne ogniska meta", a więc z tego wynika, że nie zawsze musi być dokładnie napisane czy jest n, czy n+1 drobnych ognisk... Jak się całe życie było zdrowym i tu nagle ląduje się w takiej d*pie to człowiek bywa strasznie dociekliwy, chciałby na siłę znaleźć dziurę w całym, weryfikować, mimo swego braku kompetencji, lekarzy - to chyba normalne w takich sytuacjach (?) :P Pewnie mi przejdzie z czasem jak będzie już "z górki" - na razie jestem onkologicznym żółtodziobem i wyobrażam sobie to leczenie jako pobyt w SPA :lol:


Słoń - Witam Panie Doktorze, bardzo mi miło, nie spodziewałem się, że i Pan zna to miejsce :) .
kat1340
 
Posty: 99
Rejestracja: 21 Maj 2012, 23:42

PoprzedniaNastępna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości

cron