guz jadra lewego-operacja we wtorek. proszę o pomoc.

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Re: guz jadra lewego-operacja we wtorek. proszę o pomoc.

Postprzez ari9696 » 28 Lut 2015, 21:55

Witam :)
Na badanie krwi jadę w środę rano i od razu po badaniu zapisywany jestem na następny dzień na rano do onkologa.
ari9696
 
Posty: 35
Rejestracja: 21 Sty 2015, 15:03

Re: guz jadra lewego-operacja we wtorek. proszę o pomoc.

Postprzez ari9696 » 01 Mar 2015, 20:37

Witam.
Dziś dzień jak co dzień :) W sumie to bez zmian. Ogólnie to źle się czuje i tyle :P Codziennie tak samo :) Już nie mogę się doczekać aż zacznie to przechodzić :) Nawet apetytu na nic nie mam zbytnio a na wodę to już nie mogę patrzeć ;p Codziennie 3 butelki 1,5 litra ;p Dziś już wlałem trochę soku malinowego aby zmieniła choć trochę smak 8-) Jeszcze parę dni :) pozdrawiam
ari9696
 
Posty: 35
Rejestracja: 21 Sty 2015, 15:03

Re: guz jadra lewego-operacja we wtorek. proszę o pomoc.

Postprzez Adrian1975 » 01 Mar 2015, 22:27

ari9696 napisał(a):Witam:)
Pierwsza noc ok. Bez wymiotów i bez chęci do nich.
Z rana Setronon aby się nic nie działo w ciągu dnia.
Od południa czuje się tak jakbym miał kaca :) Staram się dość dużo pic. Ok 4 litry już poszły a do nocy daleko ;p
Dosyć mocno boli mnie żyła w ręce przez którą była podawana kroplówka. Praktycznie od nadgarstka aż do łokcia. Nie wiem czy to normalne. :( Może ktoś z was miał podobnie?
Pozdrawiam



tak miałem podobnie z żyłą, ale nie przy akrbo a wlechach BEPu i to od drugiegu kursu. może kroplówk za mocno leciała i żyłką dostała "w kość"
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: guz jadra lewego-operacja we wtorek. proszę o pomoc.

Postprzez ari9696 » 02 Mar 2015, 20:46

Witam :)
Dziś już ogólnie trochę lepiej :) Na noc już nic nie brałem bo czy wziąłem tabletkę czy nie to w sumie czułem się tak samo.

Mam do was pytanie co do powrózka nasiennego.
Jakiś czas temu pisałem, że czuje jak mnie czasami kuje. Nie wiem jak u was ale u mnie on kończy się w mosznie, czy to normalne?
Wtedy jak mnie niby bolał obmacałem go dokładnie i wiem że końcówka powróżka była o wiele większa jak jest dzisiaj. Dzis jest na koncu tylko delikatne zgrubienie a w tedy miał on na pewno parę minimetrów więcej. Czy mogło być to spowodowane tym że miałem trochę wysiłku fizycznego i po prostu trochę spuchł? Teraz od czasu podania karboplatyny odpoczywam, nic nie pracuje, zero wysiłku i wiem że wyraźnie zmalała ta koncówka.
Czy wiec może to sprawka wysiłku a może już nowy guz się pojawił a karboplatyna go zniszczyła?
Pozdrawiam
ari9696
 
Posty: 35
Rejestracja: 21 Sty 2015, 15:03

Re: guz jadra lewego-operacja we wtorek. proszę o pomoc.

Postprzez kk91 » 02 Mar 2015, 21:36

Czy wiec może to sprawka wysiłku a może już nowy guz się pojawił a karboplatyna go zniszczyła?

To jest raczej nie możliwe, zwłaszcza w 3 dni ;)

Czy Ty na pewno miałeś poprawnie przeprowadzony zabieg, tzn jądro usunięte z dostępu pachwinowego z podwiązaniem powrózka nasiennego?
kk91
Przyjaciel Forum
 
Posty: 319
Rejestracja: 02 Gru 2014, 19:26

Re: guz jadra lewego-operacja we wtorek. proszę o pomoc.

Postprzez ari9696 » 02 Mar 2015, 21:47

Przynajmniej mam taką nadzieje że zabieg został przeprowadzony prawidłowo. Urolog przynajmniej poinformował mnie że będzie to właśnie przeprowadzona z dostępu pachwinowego z podwiązaniem powróżka.
Blizne mam dosyć wysoko. A w mosznie została tak jakby nitka czyli ten powróżek nasienny. Tylko z tego co czytałem w przeważnie w histopacie każdy ma opisaną długość powróżka nasiennego, a u mnie jakoś nie ma tego opisu i może to dlatego że urolog go nie obciął? Może coś mi skopał ;/
ari9696
 
Posty: 35
Rejestracja: 21 Sty 2015, 15:03

Re: guz jadra lewego-operacja we wtorek. proszę o pomoc.

Postprzez ari9696 » 05 Mar 2015, 14:39

Witam.
Już po badaniu krwi i wizycie u Onkologa:)
Z badania wynika, że wszystkie wyniki są w normie :) Nie ma śladu karboplatyny.
Póki co mam zostałem poinformowany, że moje leczenie się zakończyło i przechodzimy do ścisłej obserwacji.
Za miesiąc badanie krwi, a w czerwcu tomografia komputerowa.
Pytałem o powrózek nasienny i to że jest w mosznie to tylko kwestia sposobu przeprowadzenia zabiegu.
Onkolog poinformował mnie, że mogą(ale nie musza) się pojawić jeszcze jakieś grzybice wiec zobaczymy.
Mam nadzieję że następne badania TK nic nowego nie przyniosą :)
Jakby był ktoś z terenu Wejherowa to służę pomocą :)
Pozdrawiam
ari9696
 
Posty: 35
Rejestracja: 21 Sty 2015, 15:03

Poprzednia

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 5 gości

cron