Leczenie od strony praktycznej- mam pytanie

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Leczenie od strony praktycznej- mam pytanie

Postprzez heniek1989 » 22 Lut 2013, 12:50

Dla kogoś kto normalnie żyje, diagnoza może wszystko zmienić. Jak to wygląda od takiej nie medycznej strony? co z pracą, życiem towarzyskim? Może mam złe skojarzenia, ale dla mnie rak, chemia kojarzy się z ciągłym pobytem w szpitalu pod aparaturą . Czy w rok czasu można z tego wyjść?
Oczywiście mam na myśli zaawansowane przypadki, bo przecież rzadko kto maca sobie jajka tak jak to się powinno robić....

Jak wygląda leczenie ? Idzie się do urologa i co? no wiadomo że najpierw usunięcie jądra a potem? Teraz pytanie gdzie to jądro usunąć - czy w najbliższym szpitalu a na dalsze leczenie np do Warszawy czy od razu uderzać do dużego ośrodka? Co z rejestracją? czy np jadąc 400 km mam pewność że nie zostanę na lodzie bo doktor skończył przyjmować? Z tego co widziałem w TV to często trzeba by stacza zatrudnić takie kolejki.....
heniek1989
 
Posty: 2
Rejestracja: 22 Lut 2013, 12:33

Re: Leczenie od strony praktycznej- mam pytanie

Postprzez Adrian1975 » 22 Lut 2013, 13:30

Skąd jesteś Heniek,
na forum możesz zobaczyć mapę ośrodkow onkologicznych wraz z adresami i telefonami. Przy tych ośrodkach jest chirurgia, więc mozna tam śmiało uderzać.

Wierz mi, na słowo 'rak jądra" świadome ośrodki na zabiek wciskają Cię szybko i bez zbednego gadania.
U mnie było tak, że rak zostal zdiagnozowany ok. połowy października a już 27 października byłem po zabiegu. raka jądra lepiej leczyć we wskazanych na mapce ośrodkach, bo one gwarantują leczenie zgodne ze standardami i sztuka medyczną. Choroba wcześnie wykryta nie musi powodować leczenia chemicznego, tylko przejście w stan obserwacji. Wówczas życie zawodowe i towarzyskie zbytnio nie ucierpi. W ok. 1,5 tygodnia od operacji normalnie chodziłem i jeździłem autem i miesiąc po byłem na zabawie andrzejkowej normalnie bawiąc się, tańcząc i pijąc co nieco :) .

Po chemioterapii oczywiście dochodzi się dłużej do siebie (ale to jest sprawa indywidualna). sama chemioterapia to nie jest ciągły pobyt w szpitalu, tylko tak zwane 5-dniowe kursy w trakcie ktorych masz podawane wlewy dozylne cytostatyków (chemioterapii). takie kursy masz 3, 4 i są one podawane co 21 dni. W tzw. międzyczasie jestes w domu, wypoczywasz i regenerujesz siły na kolejny kurs i raz w tygodniu przyjeżdżasz na tzw. dolewkę bleomecyny (jeśli masz program BEP). To chyba tyle.

pozdrawiam
Adrian
Adrian
seminoma testis PT1, 4BEP w DCO, obecnie pod kontrolą w Krotoszynie
Awatar użytkownika
Adrian1975
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1009
Rejestracja: 01 Paź 2012, 19:00
Miejscowość: Trzebnica,DLN

Re: Leczenie od strony praktycznej- mam pytanie

Postprzez heniek1989 » 22 Lut 2013, 17:09

Ja jestem z Konina. A w Koninie szpital nie za bardzo.
heniek1989
 
Posty: 2
Rejestracja: 22 Lut 2013, 12:33

Re: Leczenie od strony praktycznej- mam pytanie

Postprzez troll » 22 Lut 2013, 17:28

Witaj,

Leczenie (tylko nowo rozpoznane przypadki!) w Polsce w roku 2010 przechodziło 138 chłopaków dokładnie w Twoim wieku :) Chyba się da to przejść, jeśli oni sobie poradzili. W sumie tylko w 2010 roku w Polsce stwierdzono prawi 1100 nowych zachorowań.

Czy masz jakieś problem? Masz postawioną diagnozę? Opisz tutaj ten problem a postaramy się nakreślić Ci prawdopodobny rozwój wydarzeń i to, co Cię będzie czekać.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36


Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości

cron