moja historia w skrócie i kilka pytań
Jak to powiedział lekarz "Entliczek pętliczek czerwony stoliczek, na kogo wypadnie na tego bęc"
W środę 12XII2012 zauważyłem, że coś tkliwe i inne mam jedno jądro...
14XII2012 o 15 już miałem w ręce skierowanie na usunięcie prawego jądra z opisem -PROSZĘ O PILNIE PRZYJĘCIE CELEM USUNIĘCIA GUZA JĄDRA PRAWEGO
Lekarz robiący usg powiedział, że mu się bardzo nie podoba struktura i nie ma na co czekać, trzeba jak najszybciej usunąć.
( jądro w połowie obłe i normalne, druga połowa nieregularnie kwadratowa, twarda i tkliwa )
18XII mam się zgłosić do szpitala 19XII ma być zabieg/operacja?
Od razu puściłem sobie prywatnie badania:
LDH 160
beta HCG 0,33
czekam na ostatni wynik- który i tak już nic nie zmieni.
Szybkie guglowanie przywiało mnie tutaj.. troszkę poczytałem, ale mądrzejszy nie jestem.....
Niby wyniki dobre, ale biopsja nie wchodzi w grę.
Niby dobrze się czuję, ale od jakiegoś czasu otoczenie ( nieświadome niczego ) się pyta czy wszytko w porządku bo źle wyglądam.
Niby wyraźnie pisze, że samo badanie palpitacyjne wystarczy by skierować na usunięcie, u mnie było jeszcze USG, to jednak ciężko się z tym pogodzić.
Mam 37 lat i pierwszy raz idę do szpitala...i to od razu " obciąć jajko"
Wyniki dobre, nic mi specjalnie nie jest- może to tylko "taka uroda" i nie dać się ciąć?
z drugiej strony...
Jak się mogę przygotować? Jakieś podpowiedzi taktyczno-operacyjne?
Doczytałem aby się nie golić tylko równo, nisko przyciąć, aby w dniu zabiegu dogolić gdzie trzeba.
Potrzebna luźna piżama i szalfrok.
Co jeszcze?
ps
Miejsce akcji UROVITA.
W bazie polecanej nie ma UROVITA z Chorzowa, internet podaje bardzo sprzeczne opinie.
Moje pierwsze wrażenia bardzo pozytywne- możecie mnie utwierdzić w przekonaniu? Czy raczej mam uważać i uciekać od nich?
ps2
Czuje się jakbym szedł po linie..... na pewno spadnę
ale po jednej stronie miękki puch, a po drugiej skarpa kamienista
ps3
Nie do końca ogarniam jeszcze strukturę forum, więc niech w razie czego M wybaczy i przeniesie gdzie trzeba

