Podłużna żyłka (guzek?) na jądrze

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Podłużna żyłka (guzek?) na jądrze

Postprzez Proso » 21 Kwi 2013, 17:56

Witajcie, dawno temu z tyłu lewego jądra prawie na jego środku wykryłem u siebie podłużną trochę grubą żyłkę przymocowaną do jądra. Mogę za nią chwycić palcami i "pomachać", nie jest strasznie twarda, krótka, ale gruba, ma może 5 milimetrów długości (przyczepek?). Obszar wokół niej nie jest aż tak gładki jak w innych miejscach. Chociaż to może być powiązane z tym, że z tyłu znajdują się najądrza? Ostatnio jednak zacząłem czytać o nowotworach jądra i jestem strasznie zdenerwowany. Straciłem pewność - czy to żyłka czy guzek, w pierwszym momencie sprawia wrażenia guzka, jednak można to jak już napisałem "złapać od góry". Zaczynam u siebie wszystko diagnozować, umówiony jestem w następnym tygodniu do urologa na wizytę kontrolną, jeśli jednak wiecie co to może być napiszcie mi już teraz bo nie mogę wytrzymać nerwowo. :(

Przepraszam za chaotyczną wiadomość. Nie mam żadnych innych objawów poza tą żyłką. Takie myśli mnie nachodzą, że nie potrafię się na niczym skupić, nie mogę pracować. Czekam na tą wizytę jak na wyrok. :( Czytam to forum i z tego co widzę sporo podejrzeń to to najgorsze i się sprawdza. :(
Ostatnio edytowany przez Proso, 21 Kwi 2013, 20:20, edytowano w sumie 1 raz
Proso
 
Posty: 6
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 17:49

Re: Podłużna żyłka (guzek?) na jądrze

Postprzez m9nika » 21 Kwi 2013, 18:22

Witam
Po pierwsze przede wszystkim staraj się zachować spokój. Nie każde niepokojące objawy muszą od razu wskazywać na nowotwór ;)
W Twoim przypadku mogą to być np. żylaki, które również powinien zobaczyć specjalista. Więc bardzo dobrze, że zapisałeś się do urologa.
Jednak przez internet nikt nie powie co Tobie dolega, musi to być lekarz który to po dotyka, zobaczy :D
Myśl pozytywnie! ;)
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Podłużna żyłka (guzek?) na jądrze

Postprzez Proso » 21 Kwi 2013, 18:26

Dzięki za odpowiedź, trochę mnie uspokoiłaś. Nie mogę spać, jeść, pracować. Sam się wykańczam. Gratuluję wszystkim odwagi na tym forum. Czytam niektóre tematy i jestem pod wrażeniem jak ludzie dzielnie to znoszą. Ja jeszcze nie wiem co mi jest, a już się żegnać chcę z wszystkimi. :(

To chyba nie mogą być żylaki, bo żyłka/guzek jest tylko jedna i przymocowana do jądra. Zapisałem się do urologa, który na miejscu robi USG, więc wszystko od razu powinno być wiadome?

Możecie mi napisać co to znaczy "Odsetek przeżyć 5-letnich dla Polski wynosi ok. 84%."? Szansa, że jeśli coś u mnie zdiagnozują i uda się to wyleczyć to pożyję jeszcze 5 lat? :/

Wybaczcie, że Was denerwuję głupimi wiadomościami, ale nie mogę już wysiedzieć. :(
Proso
 
Posty: 6
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 17:49

Re: Podłużna żyłka (guzek?) na jądrze

Postprzez acidtekk » 21 Kwi 2013, 18:51

Statystykę liczy się dla pacjentów którzy nie wykazywali wznowy w 5 lat po leczeniu i uważa się ich za w pełni wyleczonych po tym czasie, choć w niektórych przypadkach zalecana jest dłuższa niż 5 letnia kontrola.

Pozdrawiam,
acidtekk
 
Posty: 262
Rejestracja: 28 Gru 2011, 13:10

Re: Podłużna żyłka (guzek?) na jądrze

Postprzez Proso » 21 Kwi 2013, 19:07

Dziękuję za odpowiedź, strasznie się denerwuję przed wizytą. Mam to od tak dawna (chyba od zawsze? potem o tym zapomniałem, przypomniałem sobie pół roku temu, a teraz naczytałem się w internecie) i nic się z tym nie dzieje, że nigdy bym nie pomyślał, że może to być coś groźnego. :( Najgorsze jest to, że nie zawsze mogłem to podczas badania palpitacyjnego wykryć - właśnie dlatego o tym zapomniałem.

Po takim okresie zwłoki jeśli to guz to mogę już się z wami chyba tylko pożegnać. :(

Do wszystkich, którzy zwlekają z jakimkolwiek badaniem - naprzód marsz, im szybciej tym lepiej. Nie bądźcie tak głupi jak ja.
Proso
 
Posty: 6
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 17:49

Re: Podłużna żyłka (guzek?) na jądrze

Postprzez m9nika » 21 Kwi 2013, 19:24

Jeśli się tak bardzo niepokoisz, to zrób sobie badania markerów AFP, b-HCH i LDH (prywatnie lub uzyskać skierowanie z POZ).
Wiem, że czekanie jest najgorsze ale staraj się nie nakręcać.
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Podłużna żyłka (guzek?) na jądrze

Postprzez Proso » 21 Kwi 2013, 19:39

Do środy jakoś wytrzymam na lekach uspokajających, potem już wszystko będzie wiadome. Nic jeszcze u mnie nie zdiagnozowano, a czuję się jakbym znał już wyrok. To chyba przez śmierć bliskiej mi osoby, zacząłem po tym bardziej troszczyć się o swoje zdrowie. :/

Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Ehh, na tym forum każdy wykryty guz to to najgorsze, albo ja trafiam na takie tematy i nie umiem znaleźć niczego innego żeby się uspokoić. :/
Proso
 
Posty: 6
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 17:49

Re: Podłużna żyłka (guzek?) na jądrze

Postprzez m9nika » 21 Kwi 2013, 19:50

Proso napisał(a):To chyba przez śmierć bliskiej mi osoby, zacząłem po tym bardziej troszczyć się o swoje zdrowie.

Całkowicie Cię rozumiem, w takiej sytuacji jest się podwójnie przeczulonym.
"Lepiej wyjść na hipochondryka i zafundować sobie niepotrzebne badanie USG niż wylądować na oddziale onkologii, będąc przykutym przez wiele tygodni do kroplówki z chemią?"
Wiedz, że rj jest najlepiej leczonym nowotworem wśród innych nowotworów :)
Będzie dobrze!
Pozdrawiam i powodzenia
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Podłużna żyłka (guzek?) na jądrze

Postprzez Proso » 21 Kwi 2013, 20:11

Mnie jeszcze dziwi jak to możliwe, że takie paskudztwo może nie dawać innych objawów przez tak długi czas. Praktycznie poza tą żyłką nic mi nie jest, można nawet powiedzieć, że jestem okazem zdrowia. Gdyby działo się coś co by mnie zaniepokoiło poszedłbym od razu, a tak zwlekałem z tym do momentu w którym się naczytałem artykułów w internecie.

Widzę, że forum organizuje jakieś spotkanie, jak będę znał już diagnozę niezależnie od wyniku postaram się na nim być, żeby móc kilku osobom pogratulować tego jak to dzielnie znoszą, ja jeszcze nic nie wiem, a już straciłem wszystkie nerwy.

Znowu szukałem tego guzka/żyłki i nie mogę nic znaleźć, jakby się rozpuścił.

Też tak czasami macie, że jak dotykacie zimnymi rękoma jąder podczas samobadania moszna się kurczy? (ciężej wtedy wymacać jądra)
Proso
 
Posty: 6
Rejestracja: 21 Kwi 2013, 17:49

Re: Podłużna żyłka (guzek?) na jądrze

Postprzez acidtekk » 22 Kwi 2013, 07:57

Po pierwsze postaraj się uspokoić. Wiem, że to ciężkie ale nerwy nie zmienią niczego. USG da Ci informację o tym czy masz się czym martwić czy nie, więc poczekaj z martwieniem się do tego czasu. Co do badania palpacyjnego to jądra i moszna reagują na temperaturę gdy jest zimno moszna obkurcza się i wszystko w środku staje się badziej zwięzłe, dlatego samobadanie najlepiej wykonywa np w ciepłej kąpieli. Jeśli "żyłka" znika pod wpływem ciepła to jest duża szansa że to jakieś zgrubienie w mosznie nie przylegające bezpośrednio do jądra. Sprawdź to dla własnego spokoju, cho wierzę, że wszystko będzie OK.

Pozdrawiam,
acidtekk
 
Posty: 262
Rejestracja: 28 Gru 2011, 13:10

Następna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości