podwyższone markery po orchidektomii

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Re: podwyższone markery po orchidektomii

Postprzez katarina » 17 Lis 2011, 09:16

Bardzo dziękujemy za odpowiedzi. Podczas następnej wizyty zapytamy lekarza o powód jego decyzji....
katarina
 
Posty: 30
Rejestracja: 27 Paź 2011, 19:33

Re: podwyższone markery po orchidektomii

Postprzez katarina » 18 Lis 2011, 16:38

Trollu mam jeszcze pytanie odnośnie utkania, które wycięto u męża. W badaniu histopatologicznym jest napisane że guz składa się w przewadze z utkania carcinoma embryonale, oraz z ogniskowym różnicowaniem typu seminoma i teratoma immaturum. Napisano że w świetle pojedyńczych naczyń krwionośnych obecne są czopy nowotworowe. Czy takie utkanie dobrze poddaje się chemioterapii BEP? Po markerach widać że spadły po pierwszym kursie, aczkolwiek AFP jest ciągle podwyższony i wynosi 14,7. Jak szybko w czasie chemioterapii markery powinny wracać do normy?
katarina
 
Posty: 30
Rejestracja: 27 Paź 2011, 19:33

Re: podwyższone markery po orchidektomii

Postprzez troll » 18 Lis 2011, 20:25

Witaj katarino,

Obecność komórek nowotworu w naczyniach warunkuje jedynie zaawansowanie zmiany pierwotnej tj. cecha minimum pT2. Natomiast rodzaj utkania stwierdzony u Twojego męża jest różnoraki i na ogół rożnie się zachowuje. Podczas, gdy carcinoma embryonale jest utaniem wysokozłośliwym i przerzutuje na ogół bardzo szybko, to teratoma immaturum zachowuje się podobnie do swojego lepiej zróżnicowanego histologicznie "brata" i rozwija się wolniej. Natomiast seminoma ogólnie jest nowotworem rokującym nieco lepiej. Natomiast trudno stwierdzać, czy jest to dobrze, czy źle, takie po prostu postawiono rozpoznanie. Wszystkie guzy germinalne odpowiadają na chemioterapię zwykle bardzo dobrze. Na ogół markery należy ocenić po zakończeniu chemioterapii bo wtedy wszystkie powinny być już w granicach normy. Oczywiście bardzo istotna jest także kontrola wartości markerów w czasie leczenia (bo daje obraz dynamiki spadku) ale nie należy wyciągać pochopnych wniosków z faktu, że AFP jest jeszcze nieco podwyższone.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: podwyższone markery po orchidektomii

Postprzez katarina » 23 Lis 2011, 11:33

Witajcie,

Jesteśmy po poniedziałkowej dolewce Bleo (w piątek mąż skończył drugą 5-dniówkę) i po wizycie u onkologa. Próba uzyskania informacji na temat przyczyny nie podania drugiej dolewki bleo podczas pierwszego kursu nie przyniosła odpowiedzi, gdyż Pan doktor gdzieś zagubił historię choroby i poinformował nas, że nie jest w stanie odpowiedzieć na nasze pytania ponieważ nie ma dokumentacji ( zupełnie jakby to było normalne i oczywiste). Wizyta trwała 5 min, w tym czasie był jeszcze "kolega doktor" z dokumentacją znajomej na konsultację. Gdy wyszedł, nasz lekarz był zdziwiony, że jeszcze jesteśmy, przypomnieliśmy o wydaniu recept, o tym, że musimy podpisać zgodę na podanie chemii i wyszliśmy....

W zasadzie od początku leczenia onkologicznego nasza wiedza opiera się tylko i wyłącznie na Was, waszych poradach i opisywanych historiach, za co bardzo dziękuję!


Co do przebiegu leczenia, samopoczucie nadal paskudne...utrzymujące się od tygodnia silne mdłości, zaparcie, osłabienie. Martwi mnie to że od zeszłego tygodnia mąż ma suchy kaszel, a podczas podawania chemii odczuwał ból w klatce piersiowej(?) Wiem, że bleo działa niekorzystnie na płuca, dlatego zastanawiam się czy nie należało by zrobić jakiegoś prześwietlenia??? Jesteśmy po dugim kursie, ostatnie badania obrazowe mąż miał 20 września, przed orchidektomią.
Poza tym bardzo boli go żyła w lewej ręce, promieniuje aż na biceps, mimo iż ostatni wlew w tym miejscu miał 2 tygodnie temu....Nie wiem, czy można czymś smarować???

Czy podczas przyjmowania chemii mąż może brać rutinoscorbin???

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam!
katarina
 
Posty: 30
Rejestracja: 27 Paź 2011, 19:33

Re: podwyższone markery po orchidektomii

Postprzez Ergo_sum » 23 Lis 2011, 22:25

Moj maz codziennie rano i wieczorem pije siemie lniane. Konczy drugi kurs BEP i nie ma zadnych klopotow z zaparciami mimo, ze leki przeciwwymiotne, ktore przyjmuje maja taki skutek uboczny.
Co do bolu zyly - nam pielegniarka poradzila robic oklady z tluczonych lisci kapusty, tak jak sie robi w przypadku kobiet z zapaleniem gruczolow mlecznych. Nie musielismy jeszcze korzystac z tej rady, ale moze Wam sie przyda.
Rutinoscorbin, a raczej jego odpowiednik lykamy oboje. Zalecil mi to na wzmocnienie naczyn chirurg naczyniwy, a ja rozszerzylam to na meza uznajac, ze jak nie pomoze, to nie zaszkodzi. Prowadzacy onkolog podtrzymal moje zdanie.
Prawda jest taka, ze kazdy reaguje inaczej.
Wazne zalecenia, o ktorych sie czesto nie mowi, to no. czesty prysznic, czesta zmiana recznikow, poscieli i ubran. Chemii organizm pozbuwa sie wszelkimi drogami, takze przez skore.
Na zasadzie ciekawostki - rzekomo w Niemczech chorym leczonym chemia zaleca sie bezalkoholowe piwo ktore dziala moczopednie i pomaga oczyszczac organizm szybciej przez co mdlosci sa mniej dokuczliwe. Nie weryfikowalismy jeszcze tego, ale zamierzamy sprobowac za tydzien. Bezwzglednie BEZalkoholowe!
Ergo_sum
 
Posty: 3
Rejestracja: 24 Wrz 2011, 11:27

Re: podwyższone markery po orchidektomii

Postprzez arek » 24 Lis 2011, 00:05

Witam!
Katarino, jeśli chodzi o ból żył ja mogę polecić maść Ibalgin - przynosiła ulgę. Oprócz tego siostra ostatnio poleciła mi Helason. Po drugim kursie miałem znaczny problem z bólem żyły, ale jak się potem dowiedziałem ból ten był spowodowany najprawdopodobniej uszkodzeniem(?) czy podrażnieniem (?) przebiegających w pobliżu nerwów. Wenflon miałem zamocowany przy kciuku i po powrocie do domu bardzo bolał mnie żyła na odcinku od nadgarstka aż do zgięcia przy stawie łokciowym. Bóle były napadowe, bo pojawiały się znienacka i tak samo ustępowały, ale był niezwykle silne - do tego stopnia, że potrafiły obudzić w środku nocy i zmusić do przeszukania całego mieszkania w poszukiwaniu maści.. na szczęście po kilku dniach minęły.
Jeśli chodzi o problemy z wypróżnieniem, to mogę polecić na czczo zjeść i wypić wodę z suszonych śliwek.(zalane wrzątkiem wieczorem i zostawione na noc). Nie jest to zbyt dobre, ale skuteczne. do tego dużo owoców (gruszka +jabłko) na pewno też pomogą ruszyć jelita. Przynajmniej mi pomagały.
Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę!
Arek
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: podwyższone markery po orchidektomii

Postprzez katarina » 24 Lis 2011, 00:12

Witajcie,
Bardzo dziękuję za porady, będziemy próbować. :)
Martwi mnie jeszcze kaszel, który utrzymuje się od zeszłego tygodnia ( zaczął się po rozpoczęciu drugiego kursu)...a w zasadzie takie suche pokasływanie co chwilę...Podczas pięciodniówki mąż skarżył się na ból w klatce piersiowej....Czy ktoś z Was spotkał się może z tym problemem? Czy to może być np. wpływ bleomycyny? Może trzeba zrobić jakieś RTG? A może to normalny objaw?
katarina
 
Posty: 30
Rejestracja: 27 Paź 2011, 19:33

Re: podwyższone markery po orchidektomii

Postprzez arek » 24 Lis 2011, 00:24

Nie wiem, czy pocieszające jest to co napiszę, ale w poniedziałek rozpoczynam czwarty kurs BEPu, a kaszlę od samego początku...
Ale byłem nieco podziębiony w momencie rozpoczynania chemii. Kiedy w okolicach drugiego kursu wszystko wychodziło na prostą, pomimo tego, że bardzo uważałem na siebie, znów załapałem jakiegoś "zarazka", kolejny tydzień mija, a ja znów szczekam jak pies ;) Wielokrotne osłuchiwanie niczego nie wykazało, więc się jakoś pomału kuruję:) Ale powiem Ci szczerzę, że miałem taki okres (chyba po pierwszym kursie), kiedy ten mój kaszel był bardzo dziwny i podejrzewałem, że jest on wynikiem chemioterapii - każdy głębszy oddech powodował u mnie odruch kaszlu (do tego wydolność oddechowa była też niepokojąco marna). Na szczęście wszystkie te objawy z biegiem czasu ustały..
Po trzecim kursie miałem RTG klatki w dwóch projekcjach które nie wykazało zmian na płucach.
Pozdrawiam!
ca embryonale (pT1N0M0) >> rok obserwacji >> 4 BEP - 4 WSK Wroc. >> RPLND - MAGODENT
Awatar użytkownika
arek
 
Posty: 649
Rejestracja: 21 Gru 2010, 21:26

Re: podwyższone markery po orchidektomii

Postprzez katarina » 24 Lis 2011, 00:32

Dziękuję za szybką odpowiedź....może spróbujemy podejść do lekarza rodzinnego żeby chociaż osłuchał...

Mam jeszcze pytanie odnośnie KT. Mąż miał robione KT klatki piersiowej i jamy brzusznej.... nie była robiona tomografia miednicy. Czy na podstawie KT jamy brzusznej można ocenić węzły chłonne zaotrzewnowe?
katarina
 
Posty: 30
Rejestracja: 27 Paź 2011, 19:33

Re: podwyższone markery po orchidektomii

Postprzez katarina » 24 Lis 2011, 14:32

Witajcie! Witaj Trollu!

Czy mogę prosić o Twoją opinię w kwestii tego kaszlu o którym pisałam powyżej, oraz brakującej tomografii?
katarina
 
Posty: 30
Rejestracja: 27 Paź 2011, 19:33

PoprzedniaNastępna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 3 gości