Po badaniu, nie było tak strasznie jak myślałem. Lekarz wytłumaczył mi wiele rzeczy co do których miałem wątpliwości, obejrzał wszystko dokładnie (choć szybko) i to co wyczuwałem okazało się fragmentem najądrza. (Zdziwiło mnie to, bo po drugiej stronie mam je w odrobinę innym miejscu i innych rozmiarów, ale on był pewny. Ma dobrą opinię, więc nie zadawałem więcej pytań) Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
Każdy kto się z jakichś powodów waha się czy odwiedzić specjalistę - marsz do lekarza, nie czekać, nic się nie bać, nie wstydzić się - to bardzo otwarci ludzie. Tak jak pisali poprzednicy - lepiej zrobić jedno badanie za dużo niż potem żałować, że nie zrobiło się nic. W całym swoim życiu nie najadłem się tyle nerwów. Do tego samego Urologa będę chodził na kontrolę, choć według niego jestem okazem zdrowia.