Witam
Jesteśmy po wizycie u dr Sarosieka. Decyzja jest, że usuwamy jądro. Markery w powtórzeniach były niewiele ponad normę (w kolejności robienia AFP 4,41; 5,25; 4,18 norma do 3,9). Pozostałe LDH i HCG w normie. Na USG jest niewielka zmiana i trzeba w związku z tym działać. Dr powiedział, że 80% jest to nowotwór w bardzo wczesnej fazie. Jestem bardzo wdzięczna za polecenie tego lekarza!!! Założył kartę onkologiczną mimo, że nie ma badań histopatologicznych, pokierował nas do dr. Bortnowskiego w Magodencie (w piątek wizyta). W piątek też zbiera się konsylium, które wyznaczy datę usunięcia jądra. Dr zaleca usunięcie jak najszybciej bo być może uniknie syn chemii. JA jestem w szoku bo miałam nadzieję, że niewielkie odchylenia AFP i zmiana w jądrze może wynikać z dojrzewania. Po raz pierwszy spotkałam takiego lekarza i dzięki temu odzyskuję wiarę w lekarzy. Mam nadzieję, że decyzja jest słuszna bo nachodzą mnie myśli czy nie skonsultowac tego jeszcze gdzie indziej. Chociaż po doświadczeniach z urologami, którzy jedyne co robili to wystawiali skierowanie do onkologa wydaje mi się to bezsensowne a czas leci....
Pozdrawiam

