Guz jądra prawego - guz mieszany (yst + c.embr. + chorioca.)

Działania profilaktyczne oraz diagnostyka nowotworów jądra.

Re: Guz jądra prawego

Postprzez troll » 25 Lis 2011, 18:13

Witaj,
Dlatego ile tego bedzie dowiem sie po wyniku TK?

Dokładnie tak, TK + markery + histopatologia rozstrzyga wszystko. H-p już masz, teraz świeże markery i TK.
a rtg płuc przed operacja, ok??

RTG klatki jest ok.
czy po chemi jest normalny powrot do pracy??

Oczywiście. Co prawda od chemii powinien upłynąć jakiś czas, abyś wrócił do pełni sprawności, jednak po leczeniu wracasz do pracy :)
Co ile sa te cykle chemi?

Każdy cykl (kurs) trwa 21 dni. Pierwsze 3 lub 5 dni to pobyt w szpitalu, potem 18 lub 16 dni odpoczynku. W czasie odpoczynku zgłaszasz się do szpitala na dwie tzw. "dolewki", kiedy otrzymujesz zastrzyki z jednego z leków programu.
jakie jest samopoczucie??

Mogą Ci towarzyszyć nudności, osłabienie, zawroty głowy. O wszystkich skutkach ubocznych mogących wystąpić podczas leczenia możesz przeczytać w Bazie wiedzy Forum.

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Guz jądra prawego

Postprzez mariush72 » 26 Lis 2011, 00:45

dziekuje...
Awatar użytkownika
mariush72
 
Posty: 280
Rejestracja: 18 Paź 2011, 15:35
Miejscowość: M jak miłość

Re: Guz jądra prawego - guz mieszany (yst + c.embr. + chorio

Postprzez mariush72 » 26 Lis 2011, 12:56

Mam pytanie czy na pierwsza chemie, lepiej sciac wlosy na 1, moze nie na zero? Jak radzicie? w razie coz krotsze latwiej zniesc przerzedzanie czy wypadanie...
Awatar użytkownika
mariush72
 
Posty: 280
Rejestracja: 18 Paź 2011, 15:35
Miejscowość: M jak miłość

Re: Guz jądra prawego - guz mieszany (yst + c.embr. + chorio

Postprzez troll » 26 Lis 2011, 13:34

Witaj,

Ja proponuję ściąć włosy maszynką na zero po pierwszych oznakach wypadania włosów. Ewentualnie przed pierwszą chemią jeśli w jakiś sposób Ci to pomoże. Może wtedy łatwiej zniesiesz wszystkie niedogodności z tym związane i przyzwyczaisz się do swojego nowego image'u? :)

Pozdrawiam
Image
Image
Awatar użytkownika
troll
Ekspert
 
Posty: 3985
Rejestracja: 21 Gru 2010, 16:36

Re: Guz jądra prawego - guz mieszany (yst + c.embr. + chorio

Postprzez mariush72 » 26 Lis 2011, 17:03

ok, dzieki , zrobie fote i wrzuce na forum, zawsze chcialem obciac sei na lyso - fan Cojaka ,pozdrawiam mariush
Awatar użytkownika
mariush72
 
Posty: 280
Rejestracja: 18 Paź 2011, 15:35
Miejscowość: M jak miłość

Re: Guz jądra prawego - guz mieszany (yst + c.embr. + chorio

Postprzez kiper » 27 Lis 2011, 23:09

tak off topic... kiedyś tez się chciałem sciąć... i doczekałem totalnej łysiny się na własny ślub (3tyg po ostgatniej dolewce bleo 2 cyklu)..... sciachaj się póki co i pamiętaj ze odrosną... abstrachując od całej sytuacji miałem mnustwo śmiechu jak na koniec fryzjerka zostawiła mi pasek włosów na srodku głowy.... jak Kozak lub statyst do "ogniem i mieczem" normalnie ...jak chcesz to na FB zobaczysz..
IB non-seminoma; Orchdektomia 04/2011; 2x BEP 05-06/2011; 34 lata
kiper
 
Posty: 53
Rejestracja: 21 Maj 2011, 08:18

Re: Guz jądra prawego - guz mieszany (yst + c.embr. + chorio

Postprzez mariush72 » 28 Lis 2011, 14:00

Z tym foto , to zart. Po prostu staram sie nie myslec o tej chemi, choc sie nie da i boje sie tego co bedzie, dlatego zartowalem. W sobote wypilem troche alkoholu - wodki - bo to ostatki, chyba nic zlego nie zrobilem, a pomoglo mi to wyluzowac sie i nie myslec o chorobie i zając sie zyciem i obowiazkami...
Awatar użytkownika
mariush72
 
Posty: 280
Rejestracja: 18 Paź 2011, 15:35
Miejscowość: M jak miłość

Re: Guz jądra prawego - guz mieszany (yst + c.embr. + chorio

Postprzez mariush72 » 28 Lis 2011, 14:53

Ja walczac z choroba pokładam nadzieje w Bogu, poprzez modlitwy, sakramenty, wiem ze kazdy z nas szuka innej drogi by znalesc siłe do walki, nie zawsze kierujac sie wiara, ale np . wierzac w człowieka, w lekarza, ja tez wierze w lekarzy, bo to podstawa, by zaufac tym, ktorzy znaja sie na swej pracy, na swym powolaniu, oczywiscie patrzac i pytajac sie - czy to lekarzy , czy tutaj na forum, aby wszysko bylo, ok. I bardzo wazne jest wsparcie najblizszych, rodziny, przyjacioł, dziewczyny (lub zony, dzieci). Zainspirowala mnie historia Lanca Armstronga, jego wola walki o zwycięstwo w chorobie z rakiem jądra...
Image
Lance Armstrong
Kariera Armstronga została nagle przerwana w 1996roku, kiedy to wykryto u niego raka jądra z przerzutami do płuc i mózgu. Cały kolarski świat był w szoku, gdy na konferencji prasowej 25-letni Lance oznajmił, że rezygnuje ze startów i poddaje się leczeniu.
Po dwóch operacjach, w tym jednej mózgu, przyszedł czas na mordercze cykle chemioterapii i wtedy Lance musiał podjąć niezwykle ważną i trudną decyzję. Otóż jego lekarz prowadzący chciał zastosować terapię, po której już nigdy nie mógłby uprawiać sportu, a tym bardziej wydolnościowego, gdyż proponowane leczenie miało pozostawić po sobie nieodwracalne uszkodzenia płuc. Armstrong, jak na niego przystało, zagrał ?va banque? - zdecydował się zmienić lekarza i poddać się kuracji łagodniejszej, ale bezpiecznej dla płuc. Już wkrótce okazało się jak trafna to była decyzja.
Tak samo jak do treningów, Lance podszedł do walki z chorobą w pełni profesjonalnie, gotowy na wszelkie poświęcenia i wyrzeczenia. Szybko nauczył się interpretować wszelkie wyniki badań nie gorzej niż prowadzący go lekarze, przywiązując uwagę do najdrobniejszych szczegółów (z czego później słynął podczas przygotowań do kolejnych Tour de France). Dzielnie znosił wyniszczające organizm sesje chemioterapii, spazmy i wymioty wywlekały go wręcz ?na lewą stronę?, ale on nikomu się nie skarżył ? wiedział, że musi przez to przejść.
Niepokorny charakter, upór w dążeniu do celu i zadziorność to nieodłączne atrybuty jego osobowości. Nawet w najtrudniejszych momentach otwarcie przyznawał się do ateizmu. Wierzył, że jedynie on sam, lekarze i ówczesna medycyna są w stanie go wyleczyć. Dla niego to był kolejny wyścig, w którym jego jedynym przeciwnikiem był nowotwór. Nie prosił o pomoc Boga, nie modlił się, ale za to bardzo wierzył w siłę woli człowieka. To wtedy, widząc wokół siebie dzielnie zmagających się z nowotworami dzieci i dorosłych, postanowił, że gdy wyzdrowieje założy fundację na rzecz walki z rakiem. Dziś jego fundacja LIVESTRONG jest znana na całym świecie, a jej znak ? żółta, gumowa bransoletka ? jest noszona przez miliony ludzi na całym świecie, w tym sportowców, aktorów czy celebrytów.
Po wielu miesiącach intensywnych zmagań z chorobą usłyszał od swoich lekarzy upragnione zdanie ? jesteś zdrowy i nie ma przeszkód byś znów wsiadł na rower. Lance Armstrong oficjalnie wznowił profesjonalną karierę w 1998 roku. Zdecydował się na ten krok po wielu rozterkach osobistych, rodzinnych i sportowych. Niewielu wierzyło, że uda mu się cokolwiek osiągnąć w tej niezwykle trudnej dyscyplinie sportu po tak ciężkiej i wyniszczającej organizm chorobie. (http://sportprofile.pl/aktualnosci.php?nid=18)
Awatar użytkownika
mariush72
 
Posty: 280
Rejestracja: 18 Paź 2011, 15:35
Miejscowość: M jak miłość

Re: Guz jądra prawego - guz mieszany (yst + c.embr. + chorio

Postprzez mariush72 » 29 Lis 2011, 14:58

Tak mysle, ze jak dobrze pojdzie za tydzien przyjmę pierwsza chemie...
Juz jestem z tym pogodzony....
Nie jest łatwo...

Ale musze walczyc, normalnie zyc, dla swego zdrowia, trzeba teraz podjac takie leczenie, moze trudne, boje sie tego, ale niech to motywuje mnie abym byl silny i przetrwał męznie ta walke i leczenie...
Pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
mariush72
 
Posty: 280
Rejestracja: 18 Paź 2011, 15:35
Miejscowość: M jak miłość

Re: Guz jądra prawego - guz mieszany (yst + c.embr. + chorio

Postprzez raf81 » 29 Lis 2011, 15:49

Witaj.
Jestem z Tobą:)
Ja jutro idę do szpitala się położyć zrobić niezbędne badania i pewnie tez już pierwszą chemię.
Wierzę tak samo jak Ty w to że skończy się wszystko szczęsliwie a Bóg nam w tym dopomoże.
Powodzenia jak wroce ze szpitala odezwe sie:)
raf81
 
Posty: 24
Rejestracja: 17 Paź 2011, 19:03

PoprzedniaNastępna

Wróć do Profilaktyka i diagnostyka

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 6 gości