przez bluemaniak » 28 Kwi 2013, 19:43
Obiecałem sobie, że chociaż przez weekend nie będę czytał, analizował, zastanawiał się, jednak poczucie braku bezpieczeństwa mi na to najzwyczajniej w świecie nie pozwoliło. Tym razem próbowałem zinterpretować wynik badań USG i rezonansu, łącznie z wydrukiem tego zaciemnionego obszaru wraz ze zwapnieniami. I tak próbując przetłumaczyć sformułowania jak obniżona echogeniczność (hipogeniczność) czy brzeżne podwyższenie sygnału w MR wiem tylko tyle, że zawierają znamiona zaburzonego unaczynienia, często stwierdzanego jako guzy. Czytając też część wątków z tego Forum (podziwiam Waszą wiedzę, zaangażowanie i walkę) oraz kilku stron, w tym także Forum Onkologicznego stwierdzam, że czuję się kompletnie osamotniony. Niemal każdy wątek i rzeczowa informacja mówi o tym, że USG daje prawie 100% pewność do stwierdzenia guza w jądrze (ściślej mówiąc raka). Obszary 5mm, ba! - nawet 3mm są stwierdzane jako guzy i od razu kieruje się pacjenta do operacji. Ja mam podejrzany obszar 2x1,5 CM (!) i pomimo diagnozowania mnie przez łącznie trzech urologów nadal nie można jednoznacznie stwierdzić co to jest? To czym rak różni się od torbiela, wodniaka czy obszarze po przebytym urazie, żeby nie można tego jednoznacznie stwierdzić na USG?! Czuję się mało bezpiecznie. Pytanie o uraz, który rzeczywiście nastąpił, zaniechało moją czujność, a właściwie dało małą nadzieję, że to efekt pourazowy, ale wszędzie czytam, że nie ma czegoś takiego jak stary krwiak, więc o co może chodzić? Wgłębiając się w historię ludzi na Forum wiem, że czas jest niezwykle istotnym wyznacznikiem postępowania w takich sytuacjach. Ja z kolei przez to wszystko mam wyobrażenie rozrostu komórek nowotworowych w moim organizmie. Nie wiem do kogo pójść po dodatkową konsultację? Do urologa, do innego radiologa. Brakuje mi zaufania do podjętych zaleceń, tym bardziej, że urolodzy ze szpitala klinicznego wspominali o biopsji! A wiadomo, że nie można jej wykonywać.
Może zrobię skany badania USG (licznych zdjęć), może mogę zaczerpnąć konsultacji od poleconego diagnosty? Nie wiem, gdzie mogę jeszcze u siebie, tym bardziej że jeszcze jestem w trakcie terapii farmakologicznej.
Przepraszam, że piszę o tym na Forum, ale gdzie mogę, jeśli nie tutaj, a przerażenie bierze górę.. a czas działa na niekorzyść..
nasieniak IB (pT2N0M0)