Dziękuję Wam za wszystkie wskazówki.
Póki co nerwy mi już puściły, jest mi lepiej, ale nie znaczy to że nie przeraża mnie cała machina.
Legnica nie przyjmie bo wyczerpali limit na ten rok, zostawiłem numer - kontakt w przyszłym.
Wrocław, jutro stawiam się w poradni Kliniki, ale nie oznacza to że zostanę przyjęty, mam umówioną następną wizytę prywatną także we Wrocławiu - nie wiem po co, skoro umówił mnie lekarz który mnie skierował pilnie do szpitala.
Czuję, że będę się odbijał od ściany, a święta już za tydzień. Co za tym idzie limity, koniec roku, itp.
Co będzie jeśli nie zrobię tego przed końcem roku?

