Spoko, myślę, że będziesz zdecydowanie lepiej się czuł jak szwy Ci ściągną.
Pamiętam, że nawet nie mogłem się śmiać, bo tak ciągnęło

Ja jeszcze mrowienie, drętwienie czułem z dobre pół roku.
No i z takich pozabiegowych rzeczy, które musisz ogarnąć a nie zawsze mówią:
- markery wykonać tydzień po operacji (nawet prywatnie, ale jest to bardzo ważne)
- tak jak wspomniał troll - papiery wyciągać ZAWSZE, tym bardziej ze szpitala musisz mieć wypis! u mnie zgromadził się już spory segregator:)
- sciagniecie szwów wg mnie jak najbardziej bez skierowania - zglaszasz się do punktu pielegniarskiego na oddziale szpitalnym w ktorym miales operacje;
- jak przyjdzie histopat to najlepiej do onkologa i on skieruje na tomografie klatki piersowej, miednicy, i jamy brusznej (terminy jednak warto sobie zaklepac wczesniej, ale różnie w różnych ośrodkach jest)

- no i odpoczywaj

masz zakaz noszenia, dźwigania czegokolwiek przez pół roku - ale to mam nadzieje Ci lekarz prowadzacy powiedział.