przez romi » 10 Lip 2013, 13:16
Witam
Może to wyjaśni nieco sprawę.
IGCNU - intratubular germ cell neoplasia unclassified - wewnątrzkanalikowy nowotwór z komórek zarodkowych, niesklasyfikowany, jest przedinwazyjną formą nowotworu jądra. W związku z tym nie ma on potencjału złośliwego - nie przerzutuje, nie jest groźny, nie wymaga leczenia. Ponieważ jednak wszystkie (z wyjątkiem nasieniaka spermatocytarnego) nowotwory zarodkowe jądra wywodzą się z IGCNU to jego obecność zwiększa ryzyko przejścia do formy inwazyjnej stąd wymagana jest obserwacja. Rzeczywiście, chemioterapia oparta na cisplatynie redukuje możliwość wystąpienia nowotworu zarodkowego w jądrze z IGCNU, jednak obecność IGCNU w przypadkach w których choroba zasadnicza nie ma wskazań do chemioterapii (wczesne stadia) także nie jest wskazaniem do chemioterapii. Przede wszystkim więc obserwacja drugiego jądra, szczególnie jeśli zawiera mikrozwapnienia mogące nasuwać podejrzenie IGCNU.
Przede wszystkim bez paniki, bo na razie nie ma powodu. Trzeba tylko kontrolować. Zwróć uwagę na stwierdzenie:
Przede wszystkim więc obserwacja drugiego jądra, szczególnie jeśli zawiera mikrozwapnienia mogące nasuwać podejrzenie IGCNU, a to znaczy, że nie jest to równoznaczne.
Pozdrawiam