Strona 1 z 1

Rak jądra

PostWysłany: 09 Paź 2016, 15:27
przez henryczek6
Przypadki trafiłem na waszą stronę z forum prostaty.45 lat temu tj w 1971r stwierdzono u mnie raka jądra.Straciłem lewe jądro i jako leczenie 60 lamp kobaltowych. Leczenie wbrew straszeniu przez niektórych skuteczne. 45 lat bez żadnych problemów. Nie martwcie sie .

Re: Rak jądra

PostWysłany: 09 Paź 2016, 20:34
przez troll
Dziękujemy za tak ważną informację. Jeśli masz ochotę napisać więcej - czekamy. To będzie budująca (i bardzo ciekawa... historycznie) opowieść dla wszystkich, którzy w jakiś sposób są związani z walką z nowotworami jądra. Szczególnie mocno cieszy mnie fakt, że w tamtych czasach, nawet w Stanach Zjednoczonych (ojczyźnie nowoczesnego leczenia nowotworów jądra), wyniki leczenia chorych nie były zadowalające. Tobie się udało - jesteś wielkim szczęściarzem! :)

Gratuluję i życzę dużo zdrowia!
Pozdrawiam serdecznie!

Re: Rak jądra

PostWysłany: 10 Paź 2016, 09:40
przez PRZEMCIO
Byłoby to bardzo motywujące. Bo dla młodych ludzi statystyki które mówią o 5 czy 10 latach życia są mało pocieszające

Re: Rak jądra

PostWysłany: 10 Paź 2016, 12:44
przez romi
Witam
PRZEMCIO napisał(a):Byłoby to bardzo motywujące. Bo dla młodych ludzi statystyki które mówią o 5 czy 10 latach życia są mało pocieszające

Statystyki mówią nie o 5 czy 10 latach życia tylko o latach przeżycia bez nawrotu. Nie mylmy pojęć, bo to wprowadza w błąd.
Pozdrawiam

Re: Rak jądra

PostWysłany: 10 Paź 2016, 14:34
przez henryczek6
Czyli w moim przypadku przeżyłem 45 lat bez problemów. Obecnie rak powrócił ,ale prostaty.Czekam na operację,na szczęście nie rozsiał się po organiżmie /chyba/. Tym razem wystarczy połowa tych lat bez odnowy. Nie martwcie się nie jest żle. Medycyna potrafi coraz więcej. Teraz dostaniecie protezę jądra,a ja musiałem przez tytle lat być jak "makaron jednojajeczny" i też się dało. I nie traktujcie naświetlania jako środka antykocepcji bo skończycie z alimentami jak ja. Wtedy nie było badań DNA i zostałem bankomatem.Pozdrawiam i życzę zdrowia.