Chemia a ewentualne planowanie potomstwa
Jestem właśnie w trakcie leczenia nasieniaka - za mną już operacja oraz pierwszy z przewidzianych dwóch cykli BEP. Praktycznie w ostatniej chwili (w dniu przyjęcia do szpitala na chemię) dowiedziałem się o możliwości złożenia depozytu w banku nasienia. Generowałoby to dla mnie dodatkowe procedury (konieczność przesunięcia chemii na późniejszy termin), a szczerze mówiąc nie przewiduję w najbliższym czasie zostać ojcem, więc odmówiłem. Zaciekawiło mnie tylko jedno zdanie, które usłyszałem od lekarza: Podobno uszkodzenie DNA w plemnikach wywołane chemią potrafi utrzymywać się dłużej, niż te całe 2 lata, a nawet zdarza się trwałe. Jeśli za jakiś czas zechcę dorobić się potomstwa, to czy istniałaby np. możliwość zrobienia sobie badań pod tym kątem? Dziękuję z góry za sugestie i pozdrawiam.