Trochę niesmaczny PET
Dobry wieczór,
nie było mnie kilka lat...
Ostatnio jakoś w 2016 roku, gdy ustalaliśmy szczegóły w sprawie statutu stowarzyszenia.
Przykładnie się leczyłem, aż 6 listopada br. miałem PETa. Obrzydliwy w smaku (anyż). Wniosek taki, że musiałem świecić, jak choinka w grudniu.
Wniosek jest jeden - mam wznowę. Zapytuję, czy mam czekać do środy (24 listopad) na kolejne przyjęcie u lekarza? Próbować dostać się do jakiegokolwiek lekarza na Szamockiej, Perkuna? Czy też ustawić się w kolejce do urologa w celu usunięcia prawego jądra?
Pozdrowienia
L.
nie było mnie kilka lat...
Ostatnio jakoś w 2016 roku, gdy ustalaliśmy szczegóły w sprawie statutu stowarzyszenia.
Przykładnie się leczyłem, aż 6 listopada br. miałem PETa. Obrzydliwy w smaku (anyż). Wniosek taki, że musiałem świecić, jak choinka w grudniu.
Wniosek jest jeden - mam wznowę. Zapytuję, czy mam czekać do środy (24 listopad) na kolejne przyjęcie u lekarza? Próbować dostać się do jakiegokolwiek lekarza na Szamockiej, Perkuna? Czy też ustawić się w kolejce do urologa w celu usunięcia prawego jądra?
Pozdrowienia
L.