Strona 1 z 1

Mój przypadek

PostWysłany: 03 Lut 2022, 21:06
przez Ksawery
Witam serdecznie ;)

Mój przypadek zaczął się półtora tygodnia temu... W tamten właśnie weekend miałem 3 dość "intensywne" stosunki z moją dziewczyną :D . W następnym dniu poczułem mrowienie, ciężkość, ciągnięcie - dziwne uczucie w lewym jądrze. Dziś byłem na wizycie u urologa, który wykonał badanie palpacyjne i badanie USG jąder. Z badania USG stwierdził troszkę zwiększoną ilość płynu w worku przy lewym jądrze? (nie wiem czy dobrze zapamiętałem), tak jakby po przebytym lub obecnym zapaleniu. Dwukrotnie powiedział, że nie podejrzewa niczego poważnego, ale dla mojego zupełnie spokojnego snu zlecił markery. Dostałem antybiotyk i lek przeciwzapalny. Mam się pokazać do kontroli za 3-4 tygodnie. Przyznam, że te markery mnie zaniepokoiły. Jakieś sugestie?

Pozdrawiam wszystkich serdecznie!

Re: Mój przypadek

PostWysłany: 03 Lut 2022, 21:56
przez miszcz
Zlecenie badań poziomu markerów przez urologa nie oznacza jeszcze, że masz raka jądra. Jeśli możesz, wrzuć wyniki markerów. Objawy, o których piszesz, mogą mieć wiele przyczyn, między innymi chlamydioza. Urolog bez problemu powinien zobaczyć guz na usg.

Re: Mój przypadek

PostWysłany: 04 Lut 2022, 13:38
przez user90
Jeśli nie ma zgrubienia to może być stan zapalny albo np wodniak. Jeżeli czujesz zgrubienie albo masz wątpliwości to na Twoim miejscu poszedłbym od razu na powtórne badanie USG w innym miejscu. Nie musi być urolog (czasem kasują 2x), po prostu na samo usg jąder. Tak jak pisał poprzednik markery nic nie dają bo możesz mieć raka jadra a markery w normie co moze uśpić czujność.

Re: Mój przypadek

PostWysłany: 04 Lut 2022, 17:00
przez Ksawery
Witam ponownie i dziękuję za odpowiedzi :)!
Dostałem narazie wynik BHCG: < 1,10 mIU/ml (zakres referencyjny: 0,0 - 5,0).

Re: Mój przypadek

PostWysłany: 04 Lut 2022, 18:41
przez MarcinK
Witam. Proponuję dla swojego spokoju udać się na kolejne USG jądra. U mnie ten sam marker wynosił 0.5 myślałem, że jest w normie a okazało się że był to nasieniak pt3. Pozdrawiam

Re: Mój przypadek

PostWysłany: 04 Lut 2022, 19:48
przez miszcz
Jak piszą koledzy, markery w normie nie dają stuprocentowej pewności. Ja miałem w porządku, jądro wyglądało normalnie, a był nasieniak. Najlepszy pomysł to właśnie drugie usg jądra, jak wspomniał jeden z poprzedników, u doświadczonego radiologa.