Prośba o podpowiedzi co do dalszego postępowania
Cześć,
mam prośbę o podpowiedzi co dalej robić w mojej sytuacji.
Dnia 12 sierpnia miałem badanie USG jąder u urologa (trzeci pod względem opinii na znany lekarz, miasto pow. 0,5 mln mieszkańców, rak jądra w specjalizacjach).
Na prawym jądrze, "w górnym biegunie wykryto ognisko hypoechogenne 6,5x6 mm podejrzane onkologicznie".
Podczas badania lekarz stwierdził cyt. "może to być nic a może to być guz". Zalecił wykonanie markerów + powtórkę USG za 2-3 tygodnie.
Markery LDH, bHCG, AFP wzorowe.
Pytanie czy powinienem "spokojnie" czekać te kilkanaście dni i powtórzyć badanie USG czy jakoś działać?
Co mogło oznaczać to "nic" według lekarza? Torbiel?
Podejście lekarza sugerowało jakobym przy dobrych wynikach markerów i niepowiększającym się ognisku w obrazie USG ograniczył się do dalszej obserwacji.
W wątkach jakie przeczytałem na forum zalecie raczej stanowcze działania i usunięcie jądra z ogniskiem.
Mam zagwozdkę czy udać się kolejny raz na USG do innego lekarza (prywatnie), czy może zapisać się do internisty i rozpoczynać leczenie od a do z w ramach NFZ czy może od razu rejestrować się u onkologa jako, że nie trzeba skierowania.
Będę wdzięczny za wszelakie podpowiedzi.
mam prośbę o podpowiedzi co dalej robić w mojej sytuacji.
Dnia 12 sierpnia miałem badanie USG jąder u urologa (trzeci pod względem opinii na znany lekarz, miasto pow. 0,5 mln mieszkańców, rak jądra w specjalizacjach).
Na prawym jądrze, "w górnym biegunie wykryto ognisko hypoechogenne 6,5x6 mm podejrzane onkologicznie".
Podczas badania lekarz stwierdził cyt. "może to być nic a może to być guz". Zalecił wykonanie markerów + powtórkę USG za 2-3 tygodnie.
Markery LDH, bHCG, AFP wzorowe.
Pytanie czy powinienem "spokojnie" czekać te kilkanaście dni i powtórzyć badanie USG czy jakoś działać?
Co mogło oznaczać to "nic" według lekarza? Torbiel?
Podejście lekarza sugerowało jakobym przy dobrych wynikach markerów i niepowiększającym się ognisku w obrazie USG ograniczył się do dalszej obserwacji.
W wątkach jakie przeczytałem na forum zalecie raczej stanowcze działania i usunięcie jądra z ogniskiem.
Mam zagwozdkę czy udać się kolejny raz na USG do innego lekarza (prywatnie), czy może zapisać się do internisty i rozpoczynać leczenie od a do z w ramach NFZ czy może od razu rejestrować się u onkologa jako, że nie trzeba skierowania.
Będę wdzięczny za wszelakie podpowiedzi.