Zanikający nowotwór jąder.... ;////
Witam,
Odnoszę się do waszych doświadczeń czy ktoś z Was słyszał o zanikającym raku jąder - odmiana złośliwa?
Pytam, ponieważ miałem (chyba dalej są) wykryte w czerwcu 2021 bardzo bolesne powiększone węzły chłonne w pakietach biodrowe i aortalne z lewej strony i "zacienione pole" na lewym jądrze - CRP ok.230 jednostek, LDH ok.500 jedn./ BetaHCG 12 jedn. OB 60 jedn. - miałem pobierany wycinek z lewego jądra (częściowa orchidektomia).
Jądra były wcześniej jednakowe, żadnych zgrubień, guzków -oba identyczne - po operacji no cóż...lewe mniejsze;/
Badanie histopatologiczne nie wykazało zmian i utkania nowotworu:)
Badanie PET-CT we listopadzie w/w węzły wykazali jako hipermetaboliczne (świeciły jak choinka;/)
Przez dłuższy czas od 2020 roku miałem nawracające infekcje moczowe - pomagało mi fitolizyna i urofuraginum Max.
W międzyczasie od znajomego rodziny urologa onkologa, dowiedziałem się o zanikającym nowotworze jąder - częstotliwość ok.1 na ok.10 milionów facetów:/
W styczniu 2023 urofuraginum Max przestał pomagać, po ok.3 tygodniach zaczęły się pojawiać węzły, jeden pod lewą pachą, ok.4 węzłów na szyi i nadobojczykowe z lewej strony- przesuwalne i bolesne!!.
Z węzłami pojawiła się mocna infekcja moczowa - nadkażenie bakteryjne poszło na pęcherz moczowy, nerki, genitalia, wytrysk- nasienie osłabiło się do minimum;/// (wszystko mnie bolało i boli dalej)
W lutym 2023 miałem biopsję cienkoigłową węzła pachowego: wykazało rozproszone w płaszczach komórki nowotworowe złośliwe;(
W marcu 2023 zrobiłem badania krwi : CRP: ok.60 jednostek, OB ok.120 jedn., LDH: ok.1200 jedn., betaHCG ok.400 jednostek. Jądra nie mają żadnych zmian, guzków, zgrubień itd.
Mam mieć za ok.tydzień biopsję chirurgiczną i powiem szczerze jestem załamany bo wszystko boli, ból przy mikcji, ból lędźwi (pęcherz), węzły w pakietach ale tylko lewa strona -bolą jak cholera, markery i ta biopsja cienkoigłowa:////
Przez te lata miałem tyle badań moczu, posiewy, antybiogramy ujemne, krew, morfologia, markery, prześwietleń, wizyt u lekarzy - idzie zwariować.
Jeden lekarz że są trzy opcje, ciężki stan zapalny, ziarnica złośliwa i ten zanikający rak złośliwy...;/
Odnoszę się do waszych doświadczeń czy ktoś z Was słyszał o zanikającym raku jąder - odmiana złośliwa?
Pytam, ponieważ miałem (chyba dalej są) wykryte w czerwcu 2021 bardzo bolesne powiększone węzły chłonne w pakietach biodrowe i aortalne z lewej strony i "zacienione pole" na lewym jądrze - CRP ok.230 jednostek, LDH ok.500 jedn./ BetaHCG 12 jedn. OB 60 jedn. - miałem pobierany wycinek z lewego jądra (częściowa orchidektomia).
Jądra były wcześniej jednakowe, żadnych zgrubień, guzków -oba identyczne - po operacji no cóż...lewe mniejsze;/
Badanie histopatologiczne nie wykazało zmian i utkania nowotworu:)
Badanie PET-CT we listopadzie w/w węzły wykazali jako hipermetaboliczne (świeciły jak choinka;/)
Przez dłuższy czas od 2020 roku miałem nawracające infekcje moczowe - pomagało mi fitolizyna i urofuraginum Max.
W międzyczasie od znajomego rodziny urologa onkologa, dowiedziałem się o zanikającym nowotworze jąder - częstotliwość ok.1 na ok.10 milionów facetów:/
W styczniu 2023 urofuraginum Max przestał pomagać, po ok.3 tygodniach zaczęły się pojawiać węzły, jeden pod lewą pachą, ok.4 węzłów na szyi i nadobojczykowe z lewej strony- przesuwalne i bolesne!!.
Z węzłami pojawiła się mocna infekcja moczowa - nadkażenie bakteryjne poszło na pęcherz moczowy, nerki, genitalia, wytrysk- nasienie osłabiło się do minimum;/// (wszystko mnie bolało i boli dalej)
W lutym 2023 miałem biopsję cienkoigłową węzła pachowego: wykazało rozproszone w płaszczach komórki nowotworowe złośliwe;(
W marcu 2023 zrobiłem badania krwi : CRP: ok.60 jednostek, OB ok.120 jedn., LDH: ok.1200 jedn., betaHCG ok.400 jednostek. Jądra nie mają żadnych zmian, guzków, zgrubień itd.
Mam mieć za ok.tydzień biopsję chirurgiczną i powiem szczerze jestem załamany bo wszystko boli, ból przy mikcji, ból lędźwi (pęcherz), węzły w pakietach ale tylko lewa strona -bolą jak cholera, markery i ta biopsja cienkoigłowa:////
Przez te lata miałem tyle badań moczu, posiewy, antybiogramy ujemne, krew, morfologia, markery, prześwietleń, wizyt u lekarzy - idzie zwariować.
Jeden lekarz że są trzy opcje, ciężki stan zapalny, ziarnica złośliwa i ten zanikający rak złośliwy...;/