Strona 1 z 1

Wznowa przy pT1 N0 w okołoaortalnym węźle chłonnym

PostWysłany: 23 Cze 2025, 10:32
przez h00jraq
Hej,

Witam wszystkich! To mój pierwszy post na tym forum. Nie wiem w sumie czemu wcześniej tutaj nie trafiłem....
Mam 37 lat i jestem z Wrocławia.
Rok temu w lutym zdiagnozowano u mnie czystego nasieniaka w prawym jądrze. Jądro usunięto, TK czysty, nie dostałem ani chemi ani naświetlań. Po tym wszystkim udało się spłodzić piękną córke (wcześniej jakoś nie szło...)
Orchidektomię przeprowadzono w szpitalu na Borowskiej. W sumie byłem tak troćhe ponad 1 dzień :D.

Robiłem TK co 4 miesiące.
W pierwszym tk węzeł chłonny okołoaortalny miał 0.5cm w osi krótkiej
W drugim tk rozmiar taki sam.
W 3 tk urósł z 0.5cm do 0.8cm w osi krótkiej - potwierdzone dodatkowo badaniem USG (rozmiar się zgadzał)
W obecnym TK z 15 Kwietnia, węzęł urósł z 0.8cm do 1.3cm w osi krótkiej (Na badaniu USG w lutym miał jeszcze 0.8 cm, na badaniu w czerwcu już w osi krótkiej 1.3cm a dlugiej 2.7cm).
Markery ok

Na Borowskiej moja pani Onkolog nie była pewna, konsultowała to przy mnie z inna Onkolog i zasugerowali 3xBEP ale powiem szczerze, że chociaż wizyta była miła jak zwykle to miałem milion pytań a żadnych odpowiedzi, poza tym, że to ciężka chemia i tyle :).
Poszedłem po drugą opinie do Dr. Anny Jakieły, w sumie każdy kogos znam to miał coś Onkologicznego to leczył się na Weigla i żyją :). Pani doktor również zasugerowała 3x BEP i w sumie czekam na skierowanie.
Może zrobią jeszcze jakąś diagnostykę, trudno mi ocenić ale sama wizyta byłą super, sporo się dowiedziałem i trochę uspokoiłem chociaż żona wręcz przeciwnie :D.

Rozumiem, że chemia daje mniejsze ryzyko nawrotów i mniej wtórnych nowotworów w stosunku do RT ale liczba potencjalnych efektów ubocznych BEP jest całkiem niezła...
Byłem przekonany, że zrobią mi PET-CT bo w sumie zmiana jest dość duża żeby PET wyłapało ale....
Znowu kolejne badanie i w sumie trudno stwierdzić co pokaże i czy dalsze czekanie ma sens + obecnie w moim przypadku (4 miesięczne dziecko w domu) jest najlepszy czas na chęmie bo mało infekcji, dziecko nie chodzi do żłobka etc więc też do domu nic nie przyniesie.
W sumie nie wiem czemu piszę, skoro 3 lekarzy zaleciło BEP... Boję się tylko wymiotów i nudności bo to zawsze była moja pięta achillesowa dlatego nie piję :). Słyszałem, że BEP jest dość ciężki ogólnie i trzeba być gotowym na wszystko ale ponoć da się przeżyć :)

Czy ktoś był może w podobnej sytuacji?

Re: Wznowa przy pT1 N0 w okołoaortalnym węźle chłonnym

PostWysłany: 28 Cze 2025, 07:33
przez CRS
Przekopiuj temat do poniższego działu. Tu rzadko kto zagląda. Tam powinieneś otrzymać odpowiedź.

viewforum.php?f=9

Re: Wznowa przy pT1 N0 w okołoaortalnym węźle chłonnym

PostWysłany: 16 Lip 2025, 14:23
przez Kryszal
Czy to nie jest nawrót potworniaka? Czyli tego komponentu nowotworu jądra, który wolno rośnie, nie jest tak złośliwy, ale leczy się go usunięciem bo nie reaguje na chemię? Chyba, że w histopatologii nie miałeś tego w ogóle wskazanego...Ja mam podobnie i jestem aktualnie na etapie diagnozy. Jeśli miałeś markery wcześniej podniesione a teraz pomimo powiększonego węzła ich nie ma to scenariusz prawdopodobny - wówczas nie powinieneś mieć chemii.