Wznowa przy pT1 N0 w okołoaortalnym węźle chłonnym
Hej,
Witam wszystkich! To mój pierwszy post na tym forum. Nie wiem w sumie czemu wcześniej tutaj nie trafiłem....
Mam 37 lat i jestem z Wrocławia.
Rok temu w lutym zdiagnozowano u mnie czystego nasieniaka w prawym jądrze. Jądro usunięto, TK czysty, nie dostałem ani chemi ani naświetlań. Po tym wszystkim udało się spłodzić piękną córke (wcześniej jakoś nie szło...)
Orchidektomię przeprowadzono w szpitalu na Borowskiej. W sumie byłem tak troćhe ponad 1 dzień
.
Robiłem TK co 4 miesiące.
W pierwszym tk węzeł chłonny okołoaortalny miał 0.5cm w osi krótkiej
W drugim tk rozmiar taki sam.
W 3 tk urósł z 0.5cm do 0.8cm w osi krótkiej - potwierdzone dodatkowo badaniem USG (rozmiar się zgadzał)
W obecnym TK z 15 Kwietnia, węzęł urósł z 0.8cm do 1.3cm w osi krótkiej (Na badaniu USG w lutym miał jeszcze 0.8 cm, na badaniu w czerwcu już w osi krótkiej 1.3cm a dlugiej 2.7cm).
Markery ok
Na Borowskiej moja pani Onkolog nie była pewna, konsultowała to przy mnie z inna Onkolog i zasugerowali 3xBEP ale powiem szczerze, że chociaż wizyta była miła jak zwykle to miałem milion pytań a żadnych odpowiedzi, poza tym, że to ciężka chemia i tyle
.
Poszedłem po drugą opinie do Dr. Anny Jakieły, w sumie każdy kogos znam to miał coś Onkologicznego to leczył się na Weigla i żyją
. Pani doktor również zasugerowała 3x BEP i w sumie czekam na skierowanie.
Może zrobią jeszcze jakąś diagnostykę, trudno mi ocenić ale sama wizyta byłą super, sporo się dowiedziałem i trochę uspokoiłem chociaż żona wręcz przeciwnie
.
Rozumiem, że chemia daje mniejsze ryzyko nawrotów i mniej wtórnych nowotworów w stosunku do RT ale liczba potencjalnych efektów ubocznych BEP jest całkiem niezła...
Byłem przekonany, że zrobią mi PET-CT bo w sumie zmiana jest dość duża żeby PET wyłapało ale....
Znowu kolejne badanie i w sumie trudno stwierdzić co pokaże i czy dalsze czekanie ma sens + obecnie w moim przypadku (4 miesięczne dziecko w domu) jest najlepszy czas na chęmie bo mało infekcji, dziecko nie chodzi do żłobka etc więc też do domu nic nie przyniesie.
W sumie nie wiem czemu piszę, skoro 3 lekarzy zaleciło BEP... Boję się tylko wymiotów i nudności bo to zawsze była moja pięta achillesowa dlatego nie piję
. Słyszałem, że BEP jest dość ciężki ogólnie i trzeba być gotowym na wszystko ale ponoć da się przeżyć 
Czy ktoś był może w podobnej sytuacji?
Witam wszystkich! To mój pierwszy post na tym forum. Nie wiem w sumie czemu wcześniej tutaj nie trafiłem....
Mam 37 lat i jestem z Wrocławia.
Rok temu w lutym zdiagnozowano u mnie czystego nasieniaka w prawym jądrze. Jądro usunięto, TK czysty, nie dostałem ani chemi ani naświetlań. Po tym wszystkim udało się spłodzić piękną córke (wcześniej jakoś nie szło...)
Orchidektomię przeprowadzono w szpitalu na Borowskiej. W sumie byłem tak troćhe ponad 1 dzień
Robiłem TK co 4 miesiące.
W pierwszym tk węzeł chłonny okołoaortalny miał 0.5cm w osi krótkiej
W drugim tk rozmiar taki sam.
W 3 tk urósł z 0.5cm do 0.8cm w osi krótkiej - potwierdzone dodatkowo badaniem USG (rozmiar się zgadzał)
W obecnym TK z 15 Kwietnia, węzęł urósł z 0.8cm do 1.3cm w osi krótkiej (Na badaniu USG w lutym miał jeszcze 0.8 cm, na badaniu w czerwcu już w osi krótkiej 1.3cm a dlugiej 2.7cm).
Markery ok
Na Borowskiej moja pani Onkolog nie była pewna, konsultowała to przy mnie z inna Onkolog i zasugerowali 3xBEP ale powiem szczerze, że chociaż wizyta była miła jak zwykle to miałem milion pytań a żadnych odpowiedzi, poza tym, że to ciężka chemia i tyle
Poszedłem po drugą opinie do Dr. Anny Jakieły, w sumie każdy kogos znam to miał coś Onkologicznego to leczył się na Weigla i żyją
Może zrobią jeszcze jakąś diagnostykę, trudno mi ocenić ale sama wizyta byłą super, sporo się dowiedziałem i trochę uspokoiłem chociaż żona wręcz przeciwnie
Rozumiem, że chemia daje mniejsze ryzyko nawrotów i mniej wtórnych nowotworów w stosunku do RT ale liczba potencjalnych efektów ubocznych BEP jest całkiem niezła...
Byłem przekonany, że zrobią mi PET-CT bo w sumie zmiana jest dość duża żeby PET wyłapało ale....
Znowu kolejne badanie i w sumie trudno stwierdzić co pokaże i czy dalsze czekanie ma sens + obecnie w moim przypadku (4 miesięczne dziecko w domu) jest najlepszy czas na chęmie bo mało infekcji, dziecko nie chodzi do żłobka etc więc też do domu nic nie przyniesie.
W sumie nie wiem czemu piszę, skoro 3 lekarzy zaleciło BEP... Boję się tylko wymiotów i nudności bo to zawsze była moja pięta achillesowa dlatego nie piję
Czy ktoś był może w podobnej sytuacji?