Strona 1 z 1

PYTANIE

PostWysłany: 12 Sty 2013, 16:24
przez Rafał
Witam

W grudniu zacząłem odczuwać ból w lewym jądrze. Wiązałem to z faktem, że w tym czasie nieco ugniotłem sobie jądra ciasną bielizną. W dzieciństwie miałem zabieg sprowadzania jąder do moszny i dziś prawe jest znacznie mniejsze od lewego. Tak jest odkąd pamiętam. Poszedłem 20 grudnia do urologa. W badaniu USG - oba jądra bez zmian ogniskowych, lewe jednorodne o prawidłowej echogeniczności, prawe( to mniejsze)- hypoechogeniczne nieco niejednorodne. Najądrza bez zmian. Powrózki nasienne - po lewej stronie nieco szersze naczynia, przepływy zachowane prawidłowe. Stwierdził więc że po lewej stronie , tam gdzie bolało nie dzieje się nic złego, prawe jądro jest w zaniku i docelowo powinno się je usunąc. Zalecił zbadanie markerów. Zrobiłem badanie 05.01.2013 - LDH 199 (NORMA 125-243), AFP 1,28 (0-5), BHCG 3 (0-1).Badanie Bhcg powtórzyłem 07.01.2013 wynik 4.
Badając jądra również nie wyczuwam żadnych gózków, brak opuchlizny. Obecnie jądro lewe już nie boli, tylko okolica lewego powrózka nasiennego. W poniedziałek idę do urologa-onkologa do kliniki onkologii w Krakowie.
Zastanawia mnie, czy marker BHCG podwyższony bez widocznych i wyczuwalnych guzów to już prawie pewność, że w prawym jądrze jest nowotwór??
Pozdrawiam.

Re: PYTANIE

PostWysłany: 12 Sty 2013, 17:50
przez troll
Witaj na Forum,

Przede wszystkim najprawdopodobniej prawe jądro jest atroficzne. Taki trochę łańcuch się stworzył - późne sprowadzenie jądra do moszny sprzyja atrofii tego jądra a to z kolei sprzyja nowotworowi. Podwyższony i utrzymujący się w kolejnych badaniach poziom bHCG silnie wskazuje na możliwość wystąpienia guza jądra (szczególnie w korelacji z badaniem USG), natomiast nie stanowi 100% gwarancji, że to na pewno nowotwór. Jedyna słuszna rada (co już wyraził Twój urolog) to usunięcie tego zanikowego jądra prawego i badanie histopatologiczne. Jądro atroficzne już nigdy nie powróci do swojej normalnej funkcji a nawet jeśli jeszcze nie jest objęte procesem nowotworowym to istnieje bardzo duże ryzyko, że w przyszłości tak będzie. A jeśli proces nowotworowy w tym jądrze już się toczy, to szybkie usunięcie może nawet uchronić Cię przed koniecznością jakiegokolwiek leczenia uzupełniającego.

Pozdrawiam

Re: PYTANIE

PostWysłany: 12 Sty 2013, 20:58
przez arek
Przywitam Cię słowami:
Cześć Bracie!
(a to dlatego, że opisując swój przypadek, to trochę tak, jakbyś pisał o mnie :D )
-zabieg sprowadzenia jądra do moszny w w. 9l.
-jądro przez cały czas dużo mniejsze
-zdarzały się podejrzane kłucia w nim
-i tu nieco inaczej: wyczułem malutkiego guzka w w. 26l
- ale w wielokrotnym badaniu USG wszystko było w normie oprócz mikrozwapnień. (kolejne konsultacje tylko potwierdzały uspokajająco ze to tylko mikrozwapnienia)
-bHCH 2,51 (N<2)
-po dwóch miesiącach od znalezienia guzka jądro zostało profilaktycznie usunięte.
..................
i tu życzę innego toku wydarzeń ;) : po trzech tygodniach wynik his-pat: "(...) carcinoma embryonale pT1"
reszta w moim wątku: http://www.rjforum.pl/viewtopic.php?t=84. Miłej lektury.
Oczywiście wcale tonie oznacza, że Twoja historia będzie taka sama. Na pewno warto pójść za radą i usunąć "szrota", żeby krzywdy nie narobił ;)
W razie pytań służymy radą
Pozdrawiam
Arek

Re: PYTANIE

PostWysłany: 14 Sty 2013, 12:04
przez mlodyyyy21
Cześć Kolego

Z tego co się dowiedziałem z Twojego opisu to również radzę Ci zastanowić się poważnie nad usunięciem tego jądra.
Ja w przeszłości tego nie zrobiłem i skończyło się to nasieniakiem z przerzutami do węzłów chłonnych w jamie brzusznej.
Więcej na temat mojego przypadku: viewtopic.php?f=8&t=191
Im szybciej usuniesz to jądro tym będziesz miał większy spokój w przyszłości, tym bardziej, że brak jednego jądra jest praktycznie niezauważalny ;)

Pozdrawiam
Adam

Re: PYTANIE

PostWysłany: 15 Sty 2013, 09:18
przez Rafał
Witajcie,

bardzo dziękuję Wam za informacje i okazane zainteresowanie moim problemem ;) . Wczoraj byłem w Centrum Onkologii na Garncarskiej w Krakowie. Lekarz urolog-onkolog, który mnie zbadł i zrobił usg stwierdził że na dzień dzisiejszy nie ma żadnych zmian na prawym jądrze i oprucz tego, że jest atroficzne to nowotworu tam nie ma. Pobrali krew na markery. Wyniki będą w piątek. Lekarz wydawał sie kompetentny i twierdził, że jeśli usunie mi jądro to na 99% nic tam nie będzie. Jeśli markry nie wzrosną to zaleca co trzy miesiące kontrole. Muszę poczekać do piątku na wyniki i później zastanowić się co dalej zrobić.

pozdrawiam

Re: PYTANIE

PostWysłany: 15 Sty 2013, 10:35
przez arek
Witaj!
niby fajnie, że jest ok, ale słowa:
Rafał napisał(a):nie ma żadnych zmian na (...) jądrze i oprócz tego, że jest atroficzne to nowotworu tam nie ma

to już ja kiedyś kilka razy słyszałem :roll: ...
Jeśli prawe jądro nie było by atroficzne, to przy prawidłowym obrazie USG i delikatnie podwyższonym markerem myślę, że obserwacja była by bardzo w porządku - jajko ocalało, a my sprawdzamy, czy delikatnie zawyżony BHCG nie wynika z fizjologii..
Jeśli jednak jest tak, jak jest, to szczerze (od serca) polecam usunięcie jądra (choć wiem z autopsji że decyzja ta wcale nie jest ani łatwa, ani przyjemna, jądro choć nie sprawne, to jednak zawsze jest jądro ;) )
Jedna porozmawiajmy o faktach:
+jeśli w jadrze brak procesu nowotworowego, a ty go usuniesz, jest możliwość wszczepienia protezy - która poprawia estetykę i samopoczucie (czyt. nie widać różnicy :D )
+pozbędziesz się przez to tykającej bomby, która nie wiadomo kiedy zacznie być aktywna. Ne chcę być mądrzejszy od lekarzy, ale wiem z własnego doświadczenia że ok. 5 urologów w dwóch szpitalach oglądało moje atroficzne jądro i każdy mówił, że wszystko jest dobrze, że nie ma tam nowotworu pomimo bHCG=2,51 (N<2) i spośród nich tylko jeden - najstarszy stażem - namawiał mnie do usunięcia. Trochę wbrew sercu, ale to właśnie jego posłuchałem :)
Powyżej jeszcze raz przedstawiłem swoją bardzo subiektywną opinię, ale do niczego nachalnie nie namawiam, bo każdy decyduje za siebie i sam musi podjąć tak ważną decyzje dotyczącą własnego zdrowia.
Napisz koniecznie jak odbierzesz wyniki, aja już dłużej nie truję ;)
Pozdrawiam
Arek

Re: PYTANIE

PostWysłany: 14 Lut 2013, 20:49
przez Rafał
Witam

wyniki markerów z badania w klinice wyszły w głębokiej normie - BHCG 0,8 norma do 5.
Udałem się do urologa w innym szpitalu ,powtórzył markery - wyszły w normie.
W poniedziałek miałem mieć usunięte jądro, ale nie do końca byłem przekonany czy robię dobrze.Lekarze jeszcze przed zabiegiem badali, nie wyczuwali żadnych guzowi w końcu zrobili mi biopsje otwartą przez mosznę, pobrali kilka wycinków do badania histopatologicznego, żeby sprawdzić czy jądro jest martwe bo nie wydawali się tego pewni. Za dwa tygodnie wyniki. Mam obawy i nadzieję że nie podjęli błędnej decyzji. Żadnego guza nie wyczuwam i nie wyczuwałem. Oby wszystko było dobrze.
Pozdrawiam

Re: PYTANIE

PostWysłany: 14 Lut 2013, 21:44
przez arek
BOŻE!!!!! TY WIDZISZ I NIE GRZMISZ!!!!!
troll napisał(a): Jedyna słuszna rada (co już wyraził Twój urolog) to usunięcie tego zanikowego jądra prawego i badanie histopatologiczne. Jądro atroficzne już nigdy nie powróci do swojej normalnej funkcji a nawet jeśli jeszcze nie jest objęte procesem nowotworowym to istnieje bardzo duże ryzyko, że w przyszłości tak będzie

Z dużym naciskiem na JEDYNA SŁUSZNA. Przepraszam jeśli Cię zmartwiłem, ale taka jest prawda.
Życzę pozytywnych wyników.

Re: PYTANIE

PostWysłany: 17 Lut 2013, 02:55
przez troll
Witaj,

Nalegam na operację. Jesteś jednak dorosłym człowiekiem i sam decydujesz o sobie. Nikt Cię do niczego nie zmusi.

Pozdrawiam