Strona 1 z 1

Jak długo pamietać o raku?

PostWysłany: 03 Kwi 2013, 20:26
przez qbus098
Witam,
chciałem zapytać o przeciwwskazania po wyleczonym nowotworze. 15 miesięcy temu miałem osunięte jądro z diagnozą seminoma testis. Po zabiegu zaliczyłem dwie serie BEP zakończone 12 miesięcy temu. Zarówno przed jak i po zabiegu markery były w normie.Od tego czasu markery sprawdzane co 3 miesiące, TK jamy brzusznej i miednicy + RTG płuc co 6 mies. Wszystkie badania w normie. :D
A teraz meritum, chciałem z związku z problemami z kręgosłupem wziąć sobie kilka masaży. Od fizjoterapeuty dowiedziałem się, że właściwie jest to nie wskazane przez 5 lat po wyleczeniu nowotworu.Zakładam, ze te 5 lat to standardowy czas kiedy uznaje się nowotwór za wyleczony, ale czy faktycznie przez cały ten czas należy zachowywać zasady jakby się wciąż było potencjalnie chorym ? :?
Niestety z moim lekarzem będę się widział dopiero za kilka miesięcy bo po pierwszym roku wizyty kontrolne umawiają co 6 miesięcy (jeżeli wyniki są w porządku).
Czy ktoś z forumowiczów ma może jakieś doświadczenia w tym względzie ?

pozdrawiam

Re: Jak długo pamietać o raku?

PostWysłany: 03 Kwi 2013, 20:53
przez romi
Witaj
Tutaj masz obszernie omówiony temat masażu.
http://www.forum-onkologiczne.com.pl/fo ... htm#136225
W Twoim przypadku raczej nie ma przeciwwskazań do rehabilitacji kręgosłupa, szczególnie, że minął już rok od zakończenia leczenia.
Pozdrawiam

Re: Jak długo pamietać o raku?

PostWysłany: 04 Kwi 2013, 01:50
przez troll
Witaj,

A z jakiego powodu dostałeś 2 BEPy przy czystej seminomie?!?!

Pozdrawiam

Re: Jak długo pamietać o raku?

PostWysłany: 04 Kwi 2013, 09:52
przez qbus098
Witam,

wg mojego lekarza (notabene jednego z bardziej cenionych onkologów w Krakowie) zaleceniem do BEPa było znalezienie w jądrze dodatkowych komórek :
W miąszu jądra poza guzem obraz : intratubular germ cell neoplasia.

pzdr

Re: Jak długo pamietać o raku?

PostWysłany: 04 Kwi 2013, 16:36
przez troll
Witaj,

No to niestety Twój lekarz onkolog może być ceniony w zakresie leczenia innych nowotworów ale z przykrością stwierdzam, że o nowotworze jądra nie ma pojęcia, jeśli twierdzi, że IGCNU jest wskazaniem do leczenia jak w nienasieniaku. Właśnie (nie ukrywam z pojawiającymi się komplikacjami :D ) magluję temat biologii nowotworów jądra i stwierdzam to z pełną odpowiedzialnością. Szkoda. Mogłeś dostać jedną karboplatynę, byłoby lżej a tak samo skutecznie.

Pozdrawiam

Re: Jak długo pamietać o raku?

PostWysłany: 05 Kwi 2013, 22:21
przez qbus098
Trollu,
wiem, że twoim zdaniem karboplatyna byłaby w moim wypadku wystarczająca, napisałeś mi to rok temu na forum. To samo wynika też ze standardów publikowanych, na tym forum. Ale cóż, każdy pacjent prędzej czy później musi wybrać któremu lekarzowi zaufać. Ja miałem do dyspozycji twoją sugestię, propozycję "mojego" lekarza, i opinie jeszcze jednego onkologa, która sprowadzała się do stwierdzenia "a co Pan woli ? My Panu możemy nic nie robić, podać karboplatyne albo zrobić naświetlania. niech Pan wybiera" :? . Cóż, może faktycznie lekarz którego wybrałem, mimo kilkudziesięcioletniej praktyki w leczeniu nowotworów nie jest specjalistą akurat od raka jądra, nie mnie oceniać jego czy Twoje kompetencje. Wtedy dokonałem wyboru, zaliczyłem terapię, pozbyłem się problemu i cieszę się życiem :D.
Ciekawy jestem natomiast twojej opinii w temacie od którego zacząłem ten wątek. Czy faktycznie istnieje realne niebezpieczeństwo, ze masaż grzbietu rok po wyleczeniu (nadleczeniu) może zaszkodzić ? Jak mam ocenić rachunek zysków w postaci niebolących pleców i potencjalnych strat wynikających z hipotetycznego ryzyka nawrotu choroby ? Wątek podany przez romi'ego jest strasznie niejednoznaczny :( .

pozdrawiam

p.s. Twoja praca na forum to naprawdę kawał dobrej roboty, mam nadzieję że pomożesz jeszcze wielu ludziom potrzebującym Twojej rady, nawet jeżeli nie wszyscy będą chcieli z nich skorzystać tak jak ja :oops:

Re: Jak długo pamietać o raku?

PostWysłany: 05 Kwi 2013, 22:53
przez romi
Witaj
Podałem ten wątek, żeby przybliżyć temat. Nigdzie nie ma napisane białe czy czarne, natomiast wyraźnie jest napisane, że w tym zakresie nie były robione badania. W związku z tym nikt jednoznacznie nie odpowie Ci na Twoje pytanie. Pozostaje rozsądek. Z tego co ja się orientuję to terapeuci mają wiedzę na temat tego co wolno, a czego nie przy aktywnej chorobie nowotworowej i po wyleczeniu, także myślę, że możesz zdać się na ich wiedzę w tym zakresie.
Pozdrawiam