Strona 1 z 2
Szalejące jądro

Wysłany:
09 Kwi 2013, 22:12 przez SeeYou
Witam serdecznie,
Chciałbym przedstawić swój problem i prosić Was o rady.
Dosyć nie dawno zaczęło boleć mnie jądro, które po jakimś czasie delikatnie się powiększyło. Jednak ten stan nie trwał długo, po czym jądro wróciło do normalnych rozmiarów. Przez święta w ogóle go nie odczuwałem, ale od 2 dni znów pobolewa.
Dziś zauważyłem(przynajmniej tak mi się wydaje, bo nie wiem jakie wcześniej było), że jest trochę cieńsze od jądra lewego. Oba mają jednakową długość i szerokość, ale prawe jest delikatnie cieńsze.
Czy moje objawy mogą wskazywać na nowotwór jąder? Słyszałem, że przy takiej chorobie jądro nie powiększa się, a później maleje w krótkim odstępie czasu.
Umówiłem się na wizytę u lekarza, ale muszę trochę czekać.
Pozdrawiam.
Re: Szalejące jądro

Wysłany:
09 Kwi 2013, 22:46 przez arek
Witaj kolego!
Nikt Ci tutaj nie podpowie nic innego jak udać się do urologa i to
jak najszybciejJak długi masz czas oczekiwania? Jeśli tylko masz taka możliwość to może wizyta prywatna? - przeważnie znacznie skraca czas oczekiwania - w naszym popitolonym kraju....
SeeYou napisał(a):Słyszałem, że przy takiej chorobie jądro nie powiększa się, a później maleje w krótkim odstępie czasu
Myślę, że nie można tego stwierdzić, każdy organizm jest inny, jeżeli jądro się powiększyło, odczuwasz ból - leć do urologa!!!
To może być objaw jednego z innych schorzeń, ale pamiętaj - zdrowie i życie masz jedno. A jeśli zdążyłeś już nieco u nas poczytać - czas gra kluczowa rolę.
Pozdrawiam!
Arek
Re: Szalejące jądro

Wysłany:
10 Kwi 2013, 08:28 przez m9nika
Witam
Możesz ewentualnie zrobić sobie markery nowotworowe AFP, b-HCG i LDH (koniecznie wszystkie trzy).
Skierowanie na markery dotychczas dawał lekarz z POZ ale równie można zrobić je prywatnie.
Skąd jesteś?
Pozdrawiam
Re: Szalejące jądro

Wysłany:
10 Kwi 2013, 08:39 przez SeeYou
Jestem z okolic Lublina.
Wizytę mam pod koniec kwietnia, niestety nawet prywatnie muszę tyle czekać.
Obecnie jądro jest normalnych rozmiarów, ale trochę boli.
Może jeszcze dopowiem, że dziś z samego rana poszedłem do lekarza rodzinnego. Wiem, że nie może mi dać 100% pewności, ale to naprawdę bardo dobry lekarz. Potrafił wykryć białaczkę, gdzie inni lekarze widzieli przeziębienie. Więc w jakimś stopniu mu ufam.
Pan doktor stwierdził, że tak czy siak muszę pójść do specjalisty. Ale uważa, że to nie koniecznie musi być coś groźnego. Zrobił badana palpacyjne, które nie wykazało żadnych guzków, grudek czy zgrubień.
No, ale nic. Muszę pójść do urologa, bo tylko on może dać mi pewność, iż wszystko ze mną w porządku.
Re: Szalejące jądro

Wysłany:
10 Kwi 2013, 09:19 przez m9nika
Nie zawsze niepokojące objawy to rak jądra
Jednak każde niepokojące objawy należy skonsultować z lekarzem specjalistą, by uniknąć później niepotrzebnych komplikacji.
I tylko specjalista urolog może stwierdzić co Ci dolega ale ty już o tym wiesz

Na PW podeśle Ci namiary na dobrych urologów w Lublinie.
Pozdrawiam
Re: Szalejące jądro

Wysłany:
10 Kwi 2013, 09:27 przez SeeYou
Ok, dziękuje.
Wiem, że nie wszystko co mnie zacznie boleć - to od razu musi być rak. Mam nadzieję, że moje dolegliwości - to objaw mniej poważnej choroby.
Re: Szalejące jądro

Wysłany:
04 Maj 2013, 15:41 przez SeeYou
Witam,
Dwa dni temu miałem wizytę u urologa. Miła pani doktor wykonała badanie palpacyjne i USG. Nie ma żadnych zmian.
Jądro ciągle pobolewa.
Re: Szalejące jądro

Wysłany:
04 Maj 2013, 15:47 przez troll
Witaj,
To praktycznie wyklucza diagnozę nowotworu jądra, czego serdecznie Ci gratuluję

Natomiast jeśli dalej zmagasz się z bólem jądra to chyba powiedziałeś o tym pani doktor? Jakie były jej zalecenia w tej sprawie?
Pozdrawiam
Re: Szalejące jądro

Wysłany:
04 Maj 2013, 16:35 przez SeeYou
Znaczy tak.
Jądro nie wygląda na chore, dlatego pani doktor na razie nie widziała potrzeby leczenia, ale mam się zgłosić w piątek, jeśli dalej będzie boleć.
Re: Szalejące jądro

Wysłany:
04 Maj 2013, 22:25 przez romi
Witaj
A jak się ubierasz, w obcisłe rzeczy, czy luźne? Czy ból pojawia się w spoczynku czy podczas ruchu?
Przeanalizuj czy ostatnio nic się nie zdarzyło takiego co mogłoby mieć na to wpływ, jakiś uraz, lub długotrwały ucisk.
Pozdrawiam