Rak jądra - pytanie odnośnie dzieci

Wysłany:
10 Paź 2014, 19:27 przez !Zapominajka
Witam,
chciałabym zasięgnąć porady, jeśli można...
Mój chłopak miał zdiagnozowanego raka jądra. W marcu ubiegłego roku przeszedł operacje.
Jądro usunięto, niestety przez jednego lekarza za późno zgłosił się do onkologa w wyniku czego na węzłach pojawiły się przerzuty.
Obecnie od września jest po chemioterapii BEP (3 pełne cykle). Jego lekarz prowadzący powiedział, że do 1,5 roku nie mam prawa zajść w ciążę. A nawet straszyła, że w takim wypadku należy od razu wykonać aborcję...
Mam więc pytanie czy lekarz zanim wydaje taką opinię nie powinien przeprowadzić badań nasienia??
Ogólnie tomografia wykazała tylko lekko powiększone węzły (1,5x0,7), a było 4,5x6,0 cm.
Przyznam, że odkąd wiem, że on choruje na raka mam nieodpartą potrzebę zostania mamą... Boję się, że potem będzie za późno albo zostanie tylko możliwość przeprowadzenia in-vitro...
Poza tym odkąd chłopak choruje boję się, że sama niedługo nie będę mogła z jakiegoś powodu posiadać dzieci... chyba popadam w paranoję.
Proszę o opinię, co należy zrobić w tej sprawie, mam czekać co najmniej 1,5 roku czy można starać się szybciej? Albo można wykonać jakieś badania aby przekonać się czy chłopak dalej jest płodny? Jesteśmy razem już bardzo długo, ale czasami jest ciężko...Bo tak na prawdę nikt nie gwarantuje Nam, że ten rak jest w 100% zwalczony

Pragnę dodać, że węzły dalej są powiększone jednak osoba która tomografię opisywała stwierdziła, że brak jest zmian meta... więc jak ich brak to jak węzeł może być dalej powiększony??
Re: Rak jądra - pytanie odnośnie dzieci

Wysłany:
10 Paź 2014, 20:04 przez romi
Witam
Sprawa starania się o dzieci wygląda tak, że do dwóch lat nie należy podejmować takich działań, że względu na możliwe wady płodu. Co to dalej może oznaczać pewnie wiesz. Oczywiście badanie nasienia można przeprowadzić, ale nikt nie da gwarancji, że już można bez ryzyka. Sama kwestia stwierdzenia płodności to za mało.
Chemioterapia jest leczeniem agresywnym, które powoduje w organizmie pacjenta na tyle duże zmiany, że musi upłynąć sporo czasu aby wszystko wróciło do normy. Musisz być cierpliwa i odczekać ten okres.
Jeśli chodzi o chorobę Twojego chłopaka to podajesz trochę za mało informacji, żeby można było cokolwiek powiedzieć. Jeśli możesz to przepisz po kolei wszystkie wyniki badań, ułatwi to zorientowanie się w sytuacji. Napisz jeszcze gdzie chłopak był leczony, gdzie pozostaje pod opieką, jak ma zaplanowaną obserwację (co ile i jakie badania) i czy lekarz stwierdził że już jest koniec leczenia.
Pozdrawiam
Re: Rak jądra - pytanie odnośnie dzieci

Wysłany:
10 Paź 2014, 21:49 przez grubybaton
Witam,
Rozmawiałem kiedyś z dr Skoneczną na temat płodności po chemioterapii i możliwości odziedziczenia nowotworu przez dzieci i powiedziała że po 3 latach od chemioterapii procentowo jest taka sama szansa u nas chemicznych i zwykłych facetów
Re: Rak jądra - pytanie odnośnie dzieci

Wysłany:
11 Paź 2014, 12:37 przez troll
Witaj,
Przede wszystkim dobrze byłoby, gdybyś zamieściła chociaż podstawowe informacje o przebiegu leczenia i miejscu w którym leczenie to się odbywało. Jest to istotne ze względu na fakt, że w tej chwili nie mam pewności, czy aby rzeczywiście leczenie do końca się zakończyło. Pozostała niewielka zmiana węzłowa i w zależności od hist-patu jądra może istnieć konieczność jej usunięcia lub takiej konieczności nie będzie.
Rzeczywiście, istnieje okres karencji wynoszący w przybliżeniu dwa lata po zakończeniu chemioterapii, kiedy pary powinny stosować antykoncepcję ze względu na istotne i realne ryzyko wystąpienia wad płodu, który został poczęty w niedługim czasie po chemioterapii. Chemioterapia jest leczeniem cytostatycznym i cytotoksycznym co oznacza, że hamuje i zabija komórki ciała, szczególnie szybko dzielące się. Chemioterapia zaburza spermotogenezę i może skutkować poważnym uszkodzeniem plemników, które później połączą się z komórką jajową.
Badanie nasienia określa wyłącznie ilość i ruchliwość plemników oraz ich morfologię - nie daje pełnego obrazu zmian, które mogły zajść w budowie biochemicznej plemnika. Stąd wynika, że nawet ruchliwy i "na pierwszy rzut oka" prawidłowy plemnik może być albo niezdolny do zapłodnienia albo obarczony ciężką wadą materiału genetycznego w wyniku oddziaływania chemioterapii. Zwykłe badanie nasienia nie odpowie na pytanie, czy np. w 2 miesiące po zakończeniu chemioterapii na pewno wszystko będzie dobrze. Stąd karencja 2-letnia.
Nowotwory zarodkowe cechuje bardzo wysoka wyleczalność i musisz mieć tego świadomość. Oczywiście, nikt nie da gwarancji, że na 100% nowotwór nie da wznowy ale równocześnie nikt nie da gwarancji, że nie zginę w wyniku wybuchu fantazji szalonego, 19-letniego kierowcy, za przeproszeniem Volkswagena Golfa (bo to auto ma nieszczęście do niezrównoważonych młodych kierowców)... Takie jest życie.
Jeśli zależy Ci na zdrowiu dziecka, które tak mocno chcesz posiadać to powinnaś zaczekać 2 lata od zakończenia chemioterapii i zwyczajnie po tym czasie rozpocząć starania o dziecko. Możesz oczywiście namówić Twojego mężczyznę do zbadania nasienia po tym czasie - da to odpowiedź na pytanie, czy w ogóle możliwe jest staranie się o dziecko metodą naturalną. Jeśli nie to pozostanie zapłodnienie zewnątrzustrojowe (in vitro).
Węzeł chłonny opisany w badaniu TK znajduje się na granicy, która odróżnia węzeł patologicznie powiększony od węzła niezmienionego. Jeśli jednak jest to zmiana, która zmniejszyła się to może istnieć konieczność jej operacyjnego usunięcia - w zależności od rozpoznanego pierwotnie utkania w jądrze o czym już pisałem. W przypadku nasieniaka operować nie trzeba, w przypadku występowania komponenty potworniaka dojrzałego - operację rozważyć trzeba!
Mam nadzieję, że informacje będą pomocne.
Pozdrawiam serdecznie!
Re: Rak jądra - pytanie odnośnie dzieci

Wysłany:
12 Paź 2014, 13:00 przez !Zapominajka
Dziękuję za tak liczne odpowiedzi, jest mi niezmiernie miło, że ktoś był w stanie udzielić mi odpowiedzi na moje pytania.
Więc jeśli chodzi o możliwość przeniesienia nowotworu z ojca na dzieci to jestem tego w pełni świadoma i wiem mniej więcej jakie są statystyki.
Dzięki, teraz już wiem, że nie ma co i trzeba poczekać z posiadaniem potomstwa, szkoda bo teraz odczuwam ogromny instynkt macierzyński, ale nie tylko moje potrzeby się liczą.
Więc jeśli chodzi o wyniki to sytuacja przedstawia się tak:
Leczony jest od początku do teraz (obserwacja) w IV Wojskowym Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu.
Diagnoza z marca 2013 r: seminoma, partim necroticans testis sinistri/ diam. tu 4x 5 cm/
Tam była przeprowadzona operacja i chemioterapia BEP (3 pełne cykle).
Wyniki są następujące:
Przed operacją markery wynosiły: LDH: 2900 IU/l, AFP: 0,90 ng/ml i HCG+B: 0,6 mIU/ml.
Po operacji wyniki markerów wynosiły:
8,04,2013: LDH -574, AFP: 1,96, i HCG+B: <0,1.
20,06,2013 : LDH: 406, AFP: 2,11, HCG+B: <0,1
16,09,2013: LDH: 340, AFP: 2,39, HCG+B: <0,1
2,12,2013LDH: 400, AFP: 2,8, HCG+B: <0,1
19,02,2014: LDH: 368, AFP: 3,01, HCG+B: <0,1
Tomografia z 17 czerwca 2014 r powiększone węzły chłonne wielkości 43x43 mm(nie tak jak pisałam wcześniej - nie miała dostępu do dokumentów i pisałam z pamięci...za co przepraszam !), i mniejsze węzły powiększone do 6 mm (w sąsiedztwie największego pakietu).
20,06,2014: LDH: 877, AFP: 2,71, HCG+B 0,52
Po Tomografii i badaniu markerów skierowano go na chemioterapię BEP:
Markery po chemioterapii wynosiły: LDH: 350, AFP: 2,6, HCG+B: <0,1
Tomografia z 28,09,2014:
Widoczny niepowiększony węzeł chłonny 1,2x0,7 cm (znów inaczej jak wspomniałam wcześniej pisałam z pamięci) - całkowita regresja zmian metastatycznych. Nie wykazano znamiennie powiększonych węzłów chłonnych.
Leczenie zakończono i zalecono obserwację.
Więc proszę o opinię odnośnie tych wyników, czy wyżej wymienione wyniki są ok? Nie ma już przerzutów??
Re: Rak jądra - pytanie odnośnie dzieci

Wysłany:
12 Paź 2014, 14:26 przez troll
Witaj,
Leczenie zakończyło się pełną odpowiedzią i nie ma wskazań do żadnego innego postępowania terapeutycznego - obserwacja. Nie chcecie kontynuować obserwacji w Świdnicy? W 4 WSK we Wrocławiu niestety już nie pracuje dr Świątoniowski a co za tym idzie jakość opieki chorych na nowotwory jądra uległa znacznemu pogorszeniu i jest to informacja z pierwszej ręki.
Pozdrawiam serdecznie!
Re: Rak jądra - pytanie odnośnie dzieci

Wysłany:
12 Paź 2014, 18:10 przez !Zapominajka
Hej

na razie obserwację ma we Wrocławiu, ale planujemy iść do doktora prywatnie

To właśnie dr Świątoniowski go prowadził od początku do czasu aż przestał w szpitalu Wojskowym pracować...niestety.
Ja pomimo wyników uzyskanych w wojskowym wolę się z nim skonsultować - mam do niego duże zaufanie, jest świetnym specjalistą.
Wiecie może czy dalej udziela się na tym forum?? Chciałabym zobaczyć co ona ma do powiedzenia o swoim byłym pacjencie

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam !
Re: Rak jądra - pytanie odnośnie dzieci

Wysłany:
12 Paź 2014, 18:22 przez romi
Witam
Ekspert Słoń. Napisz do niego na PW.
Teraz przyjmuje w Świdnicy.
rejestracja Poradni Onkologicznej: 74 - 851-7-220 albo 74 - 851-7-213
Pozdrawiam