Strona 1 z 1
Dwa lata po operacji

Wysłany:
24 Paź 2014, 09:26 przez Lola
Dzień dobry, miesiąc temu minęły dwa lata od operacji usunięcia jądra u mojego męża. Wyniki histopatologii pT1,Nx,markery w normie - bez chemii, bez radioterapii, kontrole co 3 miesiące, na zmianę USG i TK, wszystko od dwóch lat w normie, w międzyczasie urodziła się nam córeczka. Jednak ja cały czas nie ogarniam tematu do końca - ktoś podpowie, czego mogę się spodziewać dalej? Ale tak po ludzku... Z góry dzięki.
Re: Dwa lata po operacji

Wysłany:
24 Paź 2014, 10:24 przez m9nika
Witam
Aby móc odpowiedzieć na Twoje pytanie, przepisz dokładnie wyniki męża (najlepiej w kolejności leczenia), gdyż brakuje podstawowych informacji np. jaki to rodzaj guza? czy było naciekanie sieci jądra? czy była obecność inwazji nowotworowej naczyń? jakie były wyniki markerów przed operacją i po operacji? co zawierał opis TK po operacji? itp.
Gdzie się leczyliście i gdzie prowadzicie kontrole?
Pozdrawiam
Re: Dwa lata po operacji

Wysłany:
24 Paź 2014, 10:34 przez Lola
Spróbuję z tego, co mam. Wynik histo: 9285 jądro 5x4x3,5 cm o rozciętych osłonkach z powrózkiem nasiennym 10 cm. Na przekroju praktycznie całą objętość jądra stanowi kremowy guz dochodzący do osłonek bez widocznych cech przekraczania ich. Makroskopowo guz wydaje się nie naciekać sieci jądra i najądrza. Mikroskopowo guz o utkaniu seminoma pT1 NX
Guz bez cech angioinwazji, jądro poza guzem (wąski pas o miąższu do 0,2cm) z cechami zaniku. Nowotwór nie przekracza osłonek jądra, nie nacieka tkanek otaczających. 9285A i B - najądrze i powrózek nasienny bez nacieku nowotworowego.
CDN
Re: Dwa lata po operacji

Wysłany:
24 Paź 2014, 10:42 przez Lola
Wyniki z karty informacyjnej po operacji (operacja 6.09.2012) beta HCG 1,6 mlU/ml AFP 3,67 mg/ml LDH 129 U/L, jeśli chodzi o RTG klatki piersiowej - w opisie brak zmian, jeśli chodzi o TK to ostatni wynik, sprzed dwóch tygodni - nie mam opisu teraz, bo mąż dziś idzie na kontrolę - ale wszystko w jamie brzusznej i klatce piersiowej opisane: bez zmian, w normie, jak w poprzednim badaniu (później spróbuję znaleźć pełny opis). Nie wiem, czy to wystarczy na teraz...
Re: Dwa lata po operacji

Wysłany:
24 Paź 2014, 10:46 przez Lola
Operacja w Warszawie na Lindleya, leczenie po - Centrum Onkologii w Warszawie (w tym konsultacja u dr Medera, który podtrzymał po operacji nie włączanie ani chemii, ani radioterapii). Ja oczywiście nie mam zastrzeżeń co do diagnozy, leczenia itp. Nie o to mi chodzi - tylko nie mam kogo zapytać, co teraz dalej.
Re: Dwa lata po operacji

Wysłany:
24 Paź 2014, 11:10 przez m9nika
Macie to szczęście, że choroba została wykryta bardzo wczesnym stadium, dla której rokowania są bardzo dobre

Trzeba prowadzić ścisłą kontrolę zgodnie z tabelką
http://annonc.oxfordjournals.org/conten ... phic-4.gif i starać się żyć normalnie.
I jeśli w przeciągu 5 lat nie nastąpi wznowa (po to są te kontrole, żeby ją wykryć na tyle wcześniej aby dało się wyleczyć) wówczas traktuje się osobę jako wyleczoną.
Niestety nie mamy wpływu na to czy wystąpi nawrót choroby (wznowa), czy nie nastąpi, więc nie należy się tym przejmować
Poza tym CO-I jest ośrodkiem referencyjnym, więc Twój mąż jest w dobrych rękach.
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania (nawet wydalające Ci się jako głupie) śmiało pytaj

Pozdrawiam
Re: Dwa lata po operacji

Wysłany:
24 Paź 2014, 11:24 przez Lola
Bardzo... dzięki! Jedno tylko,czy dobrze rozumiem,patrząc na tabelkę,że teraz wizyty/badania w tym trzecim roku mogą być rzadziej niż co 3 miesiące (bo co 3-3,5 msca były dotychczas wizyty, zawsze markery i na zmianę USG i TK). Pozdrawiam!
Re: Dwa lata po operacji

Wysłany:
24 Paź 2014, 11:44 przez m9nika
Kontrola nie powinna być prowadzona rzadziej niż to podają wytyczne (tabelka), ale jak najbardziej może być prowadzona częściej. Ponieważ badanie TK nie jest obojętne dla organizmu, więc wykonywanie badania USG między badaniami TK jest jak najbardziej wskazane.
Pozdrawiam
Re: Dwa lata po operacji

Wysłany:
24 Paź 2014, 12:45 przez Lola
Dzięki śliczne, żałuję, że tak późno znalazłam to forum, może byłoby mi trochę łatwiej... pozdrowienia i wszystkiego dobrego!