Otóż grudniu 2013 roku sam rozpoznałem u siebie guza jądra...po szybkiej wizycie u urologa moje przypuszczenia się potwierdziły.
Po tygodniu miałem zabieg usunięcia jądra w Częstochowie, który przeprowadził dr Pietrusa.
następnie trafiłem pod opiękę dr Huras. Miałem serie radioterapi (13 naświetlań) to w lutym zeszłego roku.
Od tamtej pory średnio co 3 miesiące wykonuje badania T-k, oznaczenie markerów i usg drugiego jądra, wszystko do tej pory ok
Następną wizyte mam 12 b.m. markery + usg
ale przechodząc do sedna od kilku dni odczuwam dyskomfort w obrębie prawego jądra taki tępy ból w okolicach prawej części brzucha...
Badając jadro wydaje mi sie ze jest wszystko dobrze ale już sam zgłupiałem z nerwów...czy to możliwe abym żnów miał guza w drugim z jąder???
Proszę o opinię i pozdrawiam

