Strona 1 z 1

Hmm rak jadra ? czy tylko fantazja

PostWysłany: 11 Maj 2011, 21:23
przez Master
Witam mam 15 lat dzisaij po powrocie ze szkoly obejrzalem program rozmowy w toku na temat raku jader postanowailem to sprawdzic nie wiem czy to falszywy alarm ale moje objawy to

dolny ból brzucha
ból klatki piersiowej po dlugim biegu (500m)
dolny ból kregoslupa
i powiekszenie sie piersi na 10% ^^ bo sam nie wiem ciagle mi sie od malego zdawalo ze mam duze ^^

ale bierzmy pod uwage to ze dzisiaj biegalem na wf na 1 km i moze dlatego jestem zmeczony i innaczej reaguje ^^

Re: Hmm rak jadra ? czy tylko fantazja

PostWysłany: 11 Maj 2011, 21:35
przez mlody28
Kolego jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości to idź do lekarza, nikt na odległość Ci diagnozy nie poda.
A przede wszystkim zacznij od sprawdzenia sobie jąder, bo nic o nich nie piszesz,

zresztą, gdyby u mnie występowały takie bóle jak u Ciebie nieważne czy to rak czy nie udałbym się do lekarza pierwszego kontaktu, i do tego Cię namawiam.

Re: Hmm rak jadra ? czy tylko fantazja

PostWysłany: 11 Maj 2011, 22:24
przez Master
Jadra na moje oko wygladaja normalnie jak zawsze

Re: Hmm rak jadra ? czy tylko fantazja

PostWysłany: 11 Maj 2011, 22:36
przez mlody28
ale i tak przy najbliższej okazji zgłoś się do lekarza, będziesz miał pewność.

Re: Hmm rak jadra ? czy tylko fantazja

PostWysłany: 11 Maj 2011, 23:17
przez troll
Witam,

Nie sądzę aby przyczyna wyżej wspomnianych objawów miała charakter onkologiczny. Jeśli Cię one niepokoją, od tego jest lekarz pediatra w Twojej poradni rejonowej, gdzie dla swojego spokoju powinieneś się udać. Natomiast wciąż kontroluj swoje jądra raz w miesiącu w czasie kąpieli. Teraz jest dobry moment, by zapamiętać ich wygląd i potem sprawdzać, czy wciąż wyglądają tak samo. Powodzenia!

Pozdrawiam

Re: Hmm rak jadra ? czy tylko fantazja

PostWysłany: 12 Maj 2011, 06:35
przez Master
Dziekuje za pomoc ;P odrazu poczulem sie lepiej Xd

Re: Hmm rak jadra ? czy tylko fantazja

PostWysłany: 12 Maj 2011, 06:53
przez Master
A jeszcze mam male pytanie jak wyczuc tak zwane guziki ?

Re: Hmm rak jadra ? czy tylko fantazja

PostWysłany: 14 Maj 2011, 22:15
przez arek
Myślę, że jeżeli je wyczujesz (czego nie życzę), to będziesz wiedział. U mnie pojawił się niewielki guzek, ale kiedy tylko to zauważyłem,wiedziałem że jest coś nie tak - był to "twór" zmacznie twardszy, wystający ponad strukturę jądra. Myślę, że to też nie jest regółą, ponieważ jądro mnie nie bolało, nie było powiększne itp. Sprawdzaj, kontroluj, jeżeli będziesz miał wątpliwości - pytaj. Jeśli coś Cię zaniepokoi, nie obawiaj się wizyty u urologa. Dla lekarza macanie klejnotów, to chleb powszedni;-)
Pozdrawiam!

Re: Hmm rak jadra ? czy tylko fantazja

PostWysłany: 11 Lip 2011, 15:39
przez Patryk
Ja chciałem tylko powiedzieć że to nie zawsze musi być rak.

Miałem taką sytuację że wymacałem dwa guzki w mosznie, guzki nie były bezpośrednio na jądrze tylko swobodnie się przemieszczały. Miałem niesamowite wątpliwości czy zgłosić się z tym do lekarza, od razu zakładałem najgorsze a jednocześnie bałem się że choroba rozwali mi plany na przyszłość. W końcu po 3 miesiącach wziąłem w pracy dwa tygodnie urlopu i poszedłem na badania- od razu do poradni onkologicznej. Onkolog pomacał klejnoty i powiedział że jego zdaniem to nie są zmiany nowotworowe i że przez 3miesiące gdyby to był nowotwór to by się te guzki powiększyły.
Dostałem skierowanie na USG jąder i brzucha oraz morfologie. Na USG bardzo miła Pani powiedziała że faktycznie widoczna jest "drobna struktura hypodensyjna" ale że nie ma zmian ogniskowych w jądrze:) Morfologia również nie wykazała podwyższonych markerów nowotworowych i lekarz prowadzący powiedział że to mogą być zmiany skórne np. w wyniku dawnego stanu zapalnego. Tępy ból w okolicy jąder był spowodowany tym że sam przez te 3miesiące codziennie gniotłem jądra na wszystkie strony, kiedy przestałem ból minął:)

Mój apel jest taki żeby każdy kto wyczuje jakieś zmiany zgłosił się na wizytę- to nic nie zmieni że sprawę odwleczecie w czasie i kiedyś będzie trzeba się z tym zmierzyć a jeżeli to naprawdę nowotwór ten stracony czas może być na miarę życia.
Sam zawszę bałem się szpitali(3 moich dziadków zmarło w szpitalu), ale nie jest to wcale takie straszne. Jeżeli ktoś jest z Rzeszowa polecam poradnie Mruk Med- naprawdę świetni ludzie, od pań w recepcji, przez lekarza prowadzącego i panią od USG:)

Życzę zdrowia i sił do walki z chorobą!