także po krótce streszczę swoją historię:
jakiś miesiąc temu zauważyłem powiększające się prawe jądro, trochę ze strachu, z braku czasu, trochę z własnej głupoty zbagatelizowałem problem. Jądro powiększyło się dość znacznie, 2-3 razy jak drugie. Dopiero w zeszłym tygodniu wizyta u urologa (badanie usg, gdzie "budowa" jądra była niejednorodna ), badanie markerów:
b-hcg 2,0 mIU/ml <5,0 wynik ujemny
afp - alfa fetorpoteina 2,3 ng/ml <8,8
czułość analityczna testu B-HCG 1,2 mIU/ml
LDH 242 U/I <248 (wartość refer.)
Jestem już po zabiegu usunięcia prawego jądra, operacja bez problemów, trochę bolało wstawanie z łóżka, teraz jakoś chodzę. Ogólnie jest okey. Teraz czekam na wynik histopatologii.
Teraz takie pytana:
1. Co teraz? Zgłosić się samemu do onkologa? (z forum widziałem że Szczecin, nie jest "rekomendowany")
2. Przy takim powiększeniu mogę od razu założyć że to nowotwór?
3. Od razu oddać nasienie do banku?
4. Pytanie od narzeczonej, od kiedy(po operacji) można z powrotem kochać się

