Guz jądra - historia optymistyczna

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Guz jądra - historia optymistyczna

Postprzez neo79 » 27 Lip 2014, 21:51

Cześć Wszystkim,

śledzę Wasze forum od Świąt Wielkanocnych - znalecione tu informacje były dla mnie wielkim wsparciem.

Postaram się opisać mój przypadek jak najbardziej dokładnie - mam nadzieję, że moja historia pomoże wszystkich spanikowanym i zestrachanym, że jednak i historie guzowe mogą kończyć się optymistycznie. Mieszkam w POZNANIU -więc mam nadzieję że moje namiary na "doktorów" się komuś przydadzą:) A ha, mam 35lat:)

Zmianę na lewym jądrze odkryłem u siebie w poniedziałek Wielkanocny (21.04) - pożegnałem gości światecznych, posprzątałem mieszkanie i w trakcie mycia się zaniepokoiła mnie zmiana w strukturze jądra lewego, w połowie było inne w dotyku, bez żadnej bolesności, uczucia ciążenia czy innych. Muszę przyznać, że wcześniej regularnie się badałem, tym bardziej byłem zdziwiony że coś tam znalazłem.

25.04 - konsuktacja lekarska (zaprzyjażniony internista) - zlecił zrobienie badań markerów i skierował na USG do radiologa dra SKRZYWANKA - mega dobry specjalista, który stwierdził zmianę ogniskową wielkości ok16-17mm oraz 2 drobne (4mm) satelitarne w dolnym biegunie.
28.04 - wyniki badania markerów - wszystkie w normie:
AFP - 4,39 (norma <7.0)
LDH -154 (norma 10-250)
B-HCG <0,100 (norma mężczyźni 0-2,6)

Ze względu na weekend majowy 06.05 (wtorek) - wizyta u UROLOGA - dra MICHAŁA HRABA (pracuje na Oddziale Urologi w Szpitalu im. Strusia na Szwajcarskiej) ponowne usg, potwierdził podejrzenie
08.05 (czwartek) - przyjęcie na oddizał do doktora (RTG klatki piersiowej - pole płucne bez zmian ogniskowych)
09.05 (piatek) - zabieg usunięcia jądra z dostępu pachwinowego - bez komplikacji, na oddziale do niedzieli; w domu na zwolnieniu byłem tylko tydzień
19.05 - markery po zabiegu wszystkie w normie
AFP - 4,14 (norma <7.0)
LDH -163 (norma 10-250)
B-HCG 0,104 (norma mężczyźni 0-2,6)

03.06 wynik badania his-pat: Guz wielkość 1,5x1,5,1cm; nasienia jądra (pT1) - typ klasyczny, nowotwór nacieka sieć jądra, nie przekracza osłonki białawej; najądrze i powrózek nasienny wolne od zmian niwitworowych, w kanalikach nasiennych zmiany o charakterze IGCN.

09.06 - konsultacja na Oddziale Onkologicznym i chemioterapii w Centrum Medycznym HCP u odrdynator dr ELŻBIETY WÓJCIK
16.06 - badanie TK jamy brzusznej i miednicy z kontrastem - wszystkie organyjednorodne i niepowiększone, bez zmian; nie stwierdzono również powiększonych węzłów chłonnych
24.06 - ponowna konsultacja u dr WÓJCIK - zalecenia: aktywna obserwacja, bez żadnej chemioterapii - markery co 3 miesiące; TK -co 6 miesięcy; kolejne w grudniu

Miałem szczęście, że trafiłem do takich specjalistów (pracuję również w "sektorze medycznym", więc się rozpytałem do kogo uderzać)

Wszystkim niepewnym zalecam szybkość działania- ja praktycznie z miejsca poszedłem "pod nóż", a w szpitalu spotkałem 2 chłopaków, którzy ze zmianą "chodzili" dłuższy czas - ze strachu, wstydu itp; niestety u nich stwierdzono również zmiany w węzłach chłonnych i zabiegi oraz okres rekonwalescencji nie były tak proste jak u mnie.

Gdyby ktoś potrzebował jakieś namiary, czy dokładniejsze informacje, to proszę pisać. Wiem, że jeszcze trochę czasu musi minąć, żebym mógł powiedzieć, że jestem w pełni wyleczony, ale jak widać nawet takie "zawirowania nowotworowe" udaje się ogarnąć.

Jeszcze jedna uwaga - niestety wśród znajomych i przyjaciół po początkowym szoku i niedowierzaniu - tylko 2 osoby zaczęły się badać....
neo79
 
Posty: 3
Rejestracja: 26 Kwi 2014, 21:27

Re: Guz jądra - historia optymistyczna

Postprzez romi » 27 Lip 2014, 23:28

Witam
Dzięki Twojej reakcji wszystko skończyło się na razie bez problemów, oby tak pozostało. Ponieważ stwierdzono u Ciebie naciekanie i zmiany IGCN to ryzyko nawrotu przy podjęciu decyzji o obserwacji jest wyższe. Czytając forum pewnie świadomie podjąłeś taką decyzję. Czy poinformowano Cię o tym i proponowano ewentualne leczenie?
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Guz jądra - historia optymistyczna

Postprzez neo79 » 27 Lip 2014, 23:37

Nie proponowano altrenatywnego leczenia - zapytałem wprost o chemię - pani dr stwierdziła, że ponieważ to naciekanie nie przekracza osłonki białawej to chemia byłaby niepotrzebnym obciążeniem. Poinformowała mnie, że prawidłowym postępowaniem jest wyłącznie oberwacja.
neo79
 
Posty: 3
Rejestracja: 26 Kwi 2014, 21:27

Re: Guz jądra - historia optymistyczna

Postprzez m9nika » 28 Lip 2014, 09:23

Witam
neo79 napisał(a):Muszę przyznać, że wcześniej regularnie się badałem, tym bardziej byłem zdziwiony że coś tam znalazłem.

A powinno być odwrotnie ;) Właśnie po to jest samobadanie, żeby jak najwcześniej wykryć coś niepokojącego i tak właśnie się stało u Ciebie.
romi napisał(a):Ponieważ stwierdzono u Ciebie naciekanie i zmiany IGCN to ryzyko nawrotu przy podjęciu decyzji o obserwacji jest wyższe.

Troll kiedyś pisał, że ten czynnik ryzyka nawrotu jest tylko wg ESMO.
Poza tym w opisie hist.-pat. nie napisano czy w badanym materiale są cechy inwazji naczyń krwionośnych bądź limfatycznych zgodnie z tym viewtopic.php?f=15&t=431
Pozdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Guz jądra - historia optymistyczna

Postprzez romi » 28 Lip 2014, 10:33

Witam
neo79 napisał(a):Poinformowała mnie, że prawidłowym postępowaniem jest wyłącznie oberwacja.

To prawidłowe postępowanie.
Jeśli jeszcze coś można dodać to pomiędzy TK można wykonać USG jamy brzusznej i ze wzgledu na IGCN co jakiś czas USG jądra.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Guz jądra - historia optymistyczna

Postprzez neo79 » 28 Lip 2014, 10:52

Tak mam robione - byłem na kontroli niezależnie od Onkologii u dra Skrzywanka - tego co wspomnialem - oprócz usg jądra zawsze robi usg całej jamy brzusznej z bardzo dokładnym opisem. Wielkie dzięki za informacje:)
neo79
 
Posty: 3
Rejestracja: 26 Kwi 2014, 21:27


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 9 gości