Strach przed powrotem - kilka pytań

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Strach przed powrotem - kilka pytań

Postprzez Hubson » 31 Lip 2014, 22:11

Na początku oczywiście chciałbym wszystkich serdecznie przywitać :)
27 lat :) no i "jajcarz" ;)

Śledzę forum od dłuższego czasu, ale dopiero teraz odważyłem się napisać... Strach ma wielkie oczy...
Po krótce o mojej historii...
Listopad 2013 wykryłem guza na lewym jądrze. Urolog, USG, diagnoza do usunięcia. Orchidektomia lewostronna w grudniu 2013 w Szpitalu Praskim w Warszawie.
Później wizyta w CO-I w Warszawie z wynikiem rozpoznania anatomopatologicznego.
W skrócie:
Mieszany guz zarodkowy jądra składający się z utkania carcinoma embryonale (z wieloogniskową martwicą) oraz utkania teratoma maturum i immaturum. Czyli nienasieniak i potworniak...
Później markery i tomografia.
Markery - tylko AFP podwyższone do 37,55 IU/ml.
W CT jamy powiększony węzeł chłonny zaotrzewnowy 15x10x23mm.
Ustalono stopień zaawansowania klinicznego na pT1 cN2 M0 S1 (IIB) - 3 kursy schematem BEP.
Po każdym z kursów poziom AFP spadał co było bardzo pozytywne. Po ostatnim kursie pod koniec marca poziom AFP był już ok tzn. 2,61 IU/ml.

Wyniki na miesiąc po 3 kursie chemioterapii (środek kwietnia):
Markery w normie, AFP spadło do 2,0 IU/ml.
CT pokazało w skrócie:
Węzeł chłonny zaotrzewnowy (ten, który powyżej był powiększony) teraz niepowiększony 10x7mm, ale:
przytchawiczy dolny 14x8mm, pod ostrogowy 12x6mm, we wnęce płuca prawego 11x7mm. Nadal widoczne pojedyncze węzły chłonne biodrowe zewnętrzne obustronnie do 14mm z zachowaną budową wnękową.
Z wynikami szybciutko do CO-I. CT ze stycznia oraz z kwietnia zgłoszone na kominek.
Opis kominka (dosłownie):
- regresja węzła zaotrzewnowego jak w opisie
- w płucu zmiana pozapalna/po BLM?
- węzeł przytchawiczy jak poprzednio, ale nie jest podejrzany radiologicznie (podłużny z zachowaną zatoką tłuszczową).
Podsumowując wyniki chyba dobre, obserwacja. Choć niepokoją mnie te węzły. Boję się, że zaczną się powiększać...
Kolejna wizyta po 3 miesiącach w sierpniu 2014 czyli już za chwilę :)
W trakcie ostatniego kursu chemii wyszedł jeszcze problem z sikaniem, okazało się, że zwężenie cewki moczowej - konieczna operacja (podobno to bardziej zabieg, nic strasznego), operacja też w sierpniu. Kolejna rzecz, bez której raczej nie odważyłbym się napisać tutaj to cancerofobia. Poszedłem zapisać się na początku maja na psychoonkologię, nadal czekam i się stresuje bojąc się najmniejszego bólu, który pojmuję jako przerzut :/ Koszmar :/
W tym tygodniu robione markery:
LDH i bHCG - w normie, AFP spadek w porównaniu z poprzednim badaniem do 1,3 IU/ml.
Tomografia w poniedziałek 04.08.2014
Wyniki markerów jak marzenie ;)
Niemniej tomografia już na zaś budzi mój niepokój... Od jakiegoś czasu czuję kłucia w brzuchu, szczególnie po lewej stronie pod żebrem. Czuję też dyskomfort drugiego jądra. Nie wiem czy tych rzeczy nie wykreowałem sobie samemu, a wszystko jest tak naprawdę w porządku...
Oczywiście człowiek ma głupie myśli w takich sytuacjach i stresuje się przed CT.
Stąd kilka pytań, na które nie uzyskałem wprost odpowiedzi szukając po internecie:
- czy dobre wyniki markerów mogą wykluczyć coś poważnego w środku? Czy z drugiej strony markery mogą być w porządku, a w środku może być słabo?
- czy w opisanym przeze mnie przypadku jeśli byłyby przerzuty to szły by one znowu przez węzły chłonne czy mogło by być tak, że poszłoby z pominięciem węzłów od razu na organy takie np. płuca czy inne narządy?
- jeśli dojdzie już do powiększenia np. węzłów chłonnych czy przerzutów na jakiś organ to jakie leczenie się stosuje? Znowu chemia? Też BEP czy już inny schemat? Czy może operacja wycięcia węzłów albo przerzutów na organach? Jak wyglądasz dalsze leczenie?
- czy rokowania, które mam dobre w takim przypadku zmienia się na średnie?

Przepraszam, że męczę Was swoim przypadkiem na zaś, nie znając jeszcze wyników CT, ale strach ma wielkie oczy... Wolę wiedzieć czego mogę się spodziewać...
Pozdrawiam serdecznie,
Hubson
Hubson
 
Posty: 3
Rejestracja: 31 Lip 2014, 21:25

Re: Strach przed powrotem - kilka pytań

Postprzez romi » 31 Lip 2014, 22:31

Witaj
W tej chwili nie masz powodów do niepokoju. Jesteś pod najlepszą możliwą opieką (CO-I).
Twoje samopoczucie może mieć podłoże psychiczne dlatego rozmowa z psychoonkologiem jest bardzo dobrym pomysłem.
Nie zamartwiaj się co by może się stać i co wtedy będzie. To wywoływanie "wilka z lasu". Zdaję sobie sprawę że to trudne, ale zamartwianie się na zapas powoduje u Ciebie reakcje psychiki które opisujesz.
Nastawienie jestem zdrowy i tak pozostanie, wyniki badań mam rewelacyjne i kolejne będą równie dobre pomoże Ci pokonać niepewność i strach.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Strach przed powrotem - kilka pytań

Postprzez Hubson » 01 Sie 2014, 00:19

Dzięki za wsparcie :) Nie chcę się nakręcać, ale wolę wiedzieć wcześniej niż się zdziwić;)
Hubson
 
Posty: 3
Rejestracja: 31 Lip 2014, 21:25

Re: Strach przed powrotem - kilka pytań

Postprzez Hubson » 01 Sie 2014, 10:09

PS. Jeśli ktoś chciałby się wypowiedzieć z medycznego puntku widzenia będę wdzięczny :)
Hubson
 
Posty: 3
Rejestracja: 31 Lip 2014, 21:25

Re: Strach przed powrotem - kilka pytań

Postprzez romi » 01 Sie 2014, 12:32

Witam
Hubson napisał(a): - czy dobre wyniki markerów mogą wykluczyć coś poważnego w środku? Czy z drugiej strony markery mogą być w porządku, a w środku może być słabo?

Dobre wyniki markerów nie wykluczają rozwijającego się nowotworu, to sprawa indywidualna i takie przypadki zdarzają się, dlatego wykonuje się badania obrazowe.
Hubson napisał(a): - czy w opisanym przeze mnie przypadku jeśli byłyby przerzuty to szły by one znowu przez węzły chłonne czy mogło by być tak, że poszłoby z pominięciem węzłów od razu na organy takie np. płuca czy inne narządy?

Na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Z reguły jest tak, że droga rozprzestrzeniania prowadzi najpierw do węzłów chłonnych i dalej nowotwór atakuje kolejne organy.
Hubson napisał(a): - jeśli dojdzie już do powiększenia np. węzłów chłonnych czy przerzutów na jakiś organ to jakie leczenie się stosuje? Znowu chemia? Też BEP czy już inny schemat? Czy może operacja wycięcia węzłów albo przerzutów na organach? Jak wyglądasz dalsze leczenie?

Ponieważ miałeś 3 kursy BEP to kolejny schemat leczenia (chemioterapia) będzie inny. Generalnie jest tak, że zabiegi chirurgiczne wykonywane są po normalizacji markerów, chociaż od tego są również wyjątki. Leczenie o które pytasz jest w każdym przypadku indywidualnie dobierane.
Hubson napisał(a): - czy rokowania, które mam dobre w takim przypadku zmienia się na średnie?

W przypadku nawrotu rokowania pogarszają się co nie znaczy, że leczenie będzie nieskuteczne.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 7 gości