Psychologiczny aspekt utracenia jednego jądra

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Re: Psychologiczny aspekt utracenia jednego jądra

Postprzez kornelia777 » 12 Cze 2015, 21:25

Aha no i jeszcze warto cały czas pamiętać, że istnieje coś takiego jak leczenie suplementacyjne, można testosteron podawać i tyle. Stawiając siebie w takiej sytuacji - pewnie poszłabym drogą angeliny jolie i po prostu zażywałabym hormony.
kornelia777
 
Posty: 31
Rejestracja: 29 Paź 2014, 22:21

Re: Psychologiczny aspekt utracenia jednego jądra

Postprzez Zielik » 13 Cze 2015, 00:17

To ciekawy i jednocześnie drażliwy temat.

Mam te same obawy i ten sam problem. Miałem nasieniaka z towarzyszącym procesem IGCN. Przy okazji badania USG stwierdzono pojedyncze mikrozwapnienia w tym zdrowym jajku. Ostatnio zrobiłem sobie USG tego zdrowego po około 2 latach. Lekarz prowadzący polecił aby obserwować. Niby wszystko ok, ale USG robił mi jakiś dziwny lekarz. Jakby nie do końca w temacie. Mówi do mnie w trakcie badania. No tak, są tu jakieś mikrozwapnienia (bez komentarza czy jakoś tego dużo, czy widuje to często i nie ma czym się mocno przejmować). Zobaczy pan, świecą takie gwiazdki. Patrze na monitor a tam widzę w zasadzie tylko gwiazdki, a nie mam porównania do poprzedniego badania, bo nie widziałem monitora. Nie wiem co w opisie miało znaczyć pojedyncze mikrozwapnienia. Czy to co zobaczyłem teraz, czy kilka kropek w porównaniu do tego, co zobaczyłem przy obecnym badaniu.

Teraz cały czas myślę o tym czy to nie postępujące IGCN, które skończy się stanem przedrakowym i rakiem ...
Zielik
 
Posty: 30
Rejestracja: 19 Cze 2013, 01:13

Re: Psychologiczny aspekt utracenia jednego jądra

Postprzez poznaniak » 14 Cze 2015, 00:31

Dla mnie sprawa RJ ma podłoże genetyczne, gdyż mój straszy brat zmarł 20 lat temu na to samo, co mnie dopadło.
Tym bardziej miałem podłamaną psychę jak się dowiedziałem, co mnie dopadło i pamiętałem historię mojego brata - miałem 16 lat jak zmarł.
Należy jednak przyznać, że na tamten czas (lata 94-95) nie trzymano praktycznie żadnych dzisiejszych standardów - wiem tylko, że zrobiono wtedy biopsję jądra...

Pozdrawiam
poznaniak
Przyjaciel Forum
 
Posty: 353
Rejestracja: 14 Cze 2011, 22:13

Re: Psychologiczny aspekt utracenia jednego jądra

Postprzez lewis » 16 Cze 2015, 00:05

Chłopaki, a nie zastanawialiście się czasem po prostu nad wyhodowaniem nowego jądra? Piszę o tym w tym wątku: http://rjforum.pl/viewtopic.php?f=11&t=569
Parę dni temu rozmawiałem z naukowcem z Pittsburgha, który zajmuje się hodowaniem organów i dowiedziałem się od niego, że w ciągu trzech-czterech lat powinni pierwszy raz przeszczepić człowiekowi wyhodowaną wątrobę.

Wiem, że jakieś badania nad hodowaniem jądra są finansowane przez Departament Obrony USA, ale szczegółów nie znam.
http://www.afirm.mil/assets/documents/AFIRM-Warrior_Restoration_Consortium.pdf
lewis
 
Posty: 84
Rejestracja: 14 Gru 2013, 00:55

Re: Psychologiczny aspekt utracenia jednego jądra

Postprzez lewis » 16 Cze 2015, 00:12

lewis
 
Posty: 84
Rejestracja: 14 Gru 2013, 00:55

Poprzednia

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 7 gości