przez Dariusz31 » 24 Sie 2015, 11:56
Jeśli chodzi o życie na emigracji to nie narzekam... W Polsce wiadomo każdy z nas wie jak jest, tutaj mam swój dom i żyje godnie tak jak powinno to byc w ojczyźnie. Niestety dopadła i mnie ta choroba, nie rozumiem ludzi którzy od razu skreślają tutejsza służbę zdrowia ze są tacy i owacy, na jakiej podstawie??? Wkurza mnie to na maksa, to ze cieżko tutaj o wyniki badan to fakt , to nie znaczy ze lekarze i cała służba zdrowia jest do niczego, przynajmniej każdy jest miły a wręcz przemiły, pomocny gdy cos potrzebujesz, uprzejmy itd nie to co w Polsce , wejdziesz do jakiego kolwiek sklepu to zero kultury , niczego . Panie popatrzą na ciebie jak na jakiegoś zbira. I pracują tam chyba za karę, zreszta tyczy sie to nie tylko sklepów , ale urzedów itd. Wy widzicie co sie w Polsce dzieje z lekami, na każdym rogu apteka gdzie nie spojrzysz , a reklamy pękają w szwach od reklamowania leków!!!! To jest chore, ludzie faszerują sie tym z byle jaka dolegliwością, moja córa ma 5 lat i chorowała moze kilka razy zwłaszcza jak jesteśmy w Polsce na urlopie, z czego raz na ospę, jest okazem zdrowia bo nie chodzę z nią z byle katarem do lekarza i nie faszeruje ontybiotyksmi a to przecież obniża odpornośc !. Troszkę mnie poniosło ale jesli ktoś nie był na obczyźnie i nie miał styczności z tutejsza służba zdrowia to niech nie mówi ze nie jest tu za fajnie. Ja wiem ze moje życie jest tez w moich rękach , robie wszystko abym z tego wyszedł, jutro poproszę ponownie o cała dokumentacje. Nie poddam sie póki jej nie dostanę.