Postanowiłam napisać i poprosić o opinię odnośnie guza mojego męża.
Mąż był u urologa 17.08.br. a poszedł ponieważ od jakiegoś tygodnia bolały go okolice prawego jądra. Ból promieniował do pachwiny i podbrzusza. Lekarz po badaniu USG stwierdził guz na prawym jądrze wielkości 7 na 9 mm. Zalecił pilne wykonanie markerów a następnie usunięcie jądra. Wartości markerów miał następujące:
LDH 182 U/| [135 - 225]
AFP 2,02 ng/ml [ < 7.0 ]
BHCG <0,100 mlU/ml (0-2,6)
31.08. mąż miał operację usunięcia prawego jądra w szpitalu HCP w Poznaniu.
Dzisiaj odebrał wyniki badania histopatologicznego. Są następujące:
Guz z komórek śródmiąższowych jądra (leydigioma)
Najądrze i powrózek nasienny bez zmian.
W jądrze zachowana prawidłowa czynność plemnikotwórcza.
Nadesłano jądro 40 g o wym. 5 x 3 cm z najądrzem i powr. nas. dł. 5 cm. Osłonki cienkie, luźne. W odl. 1 cm od bieguna dolnego żółty spoisty guz 0,8 cm ułożony obwodowo (pobrany w całości). 7 wyc. 7 bl.
Mąż robił niedawno prześwietlenie płuc - bez zmian i usg brzucha, także wszystko w porządku.
Jakie powinno być dalsze postępowanie? Czy mąż ma zapisać się już do onkologa? (obecnie ma umówioną jeszcze wizytę u urologa, tego który Go operował). Czy ma zrobić jakieś badania. Z góry dziękuję za pomoc.