Przeżuty

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Przeżuty

Postprzez Piotr 34 » 12 Lut 2023, 23:36

Witam wszystkich serdecznie, piszę nie w swojej sprawie bo niestety osoba której sprawa dotyczy już nie jest w stanie sama tego zrobić. W listopadzie zeszłego roku u mojego szwagra zdiagnozowano nowotwór jądra , powiedziano mu że wytną go w najgorszym przypadku dostanie ze 3 razy chemię i będzie ok. Po operacji wypisali go do domu i po dwóch tygodniach miał się zgłosić do kontroli i na badania, tak zrobił po badaniach czekał kilka dni na wyniki i miał się spotkać z lekarzem po kolejnych dwóch tygodniach. Między czasie zaczął się kiepsko czuć, obok blizny po operacji zrobiła się duża buła, zaczęły go boleć plecy i płuca więc poszedł z tymi wynikami do innego lekarza który powiedział że trzeba natychmiast podać chemie. Akurat przyszedł termin na wizytę planowaną jak pisałem wyżej ale okazało się że lekarza nie ma bo jest na urlopie i kazali mu przyjechać za dwa tygodnie. Uznaliśmy że to żart i pojechaliśmy z nim na sor do pobliskiego lekarza. Zatrzymali go kilka dni na oddziale a następnie wypuścili do domu wyposażając go w plastry i morfinę w tabletkach. Po tygodniu miał rozpocząć chemioterapie i dostał jeszcze jakieś leki żeby schodziła woda z płuc bo powiedzieli że to przez wodę w płucach go boli. Niestety dzień przed terminem a konkretnie przedwczoraj ledwo już oddychał słabnoł więc zawiozłem go do szpitala , w szpitalu postanowili że ściągną mu tą wodę ale nie udało się im tego zrobić bo okazało się że to nie woda tylko guzy i zajęte jest całe jedno płuco są też przeżuty do wątroby i kości. Lekarze powiedzieli mu że będą przetaczać mu krew bo ma anemię i spróbują mu dać w poniedziałek czyli jutro chemie ale żeby nie oczekiwać cudów bo stan jest bardzo ciężki i trzeba się przygotować na najgorsze. Chciałbym mu jakoś pomóc ale zupełnie nie wiem jak się za to zabrać gdzie szukać lekarzy choćby za pieniądze żeby rzetelnie się nim zajęli i spróbowali coś zrobić. Chłopak ma 34 lata i sam wychowuję syna. Jedyna opcja leczenia już teraz to leczenie na oddziale. Czy znacie może jakaś prywatną klinike onkologiczną do której można się dostać w krótkim czasie czy możecie mi coś poradzić. Bardzo proszę o pomoc
Piotr 34
 
Posty: 1
Rejestracja: 12 Lut 2023, 23:11

Re: Przeżuty

Postprzez miszcz » 12 Lut 2023, 23:53

Nie wygląda to dobrze. Jedynie doktor Tomasz Sarosiek może coś poradzić, obecnie uważany jest za najlepszego specjalistę od raka jądra w kraju. Napisz na adres tomasz.sarosiek@tomaszsarosiek.pl. i dołącz możliwie jak najwięcej wyników badań. Gdzie pacjent jest "leczony"? Czy są dostępne wyniki badania histopatologicznego i wyniki markerów? Czy było robione TK jamy brzusznej i klatki piersiowej?
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość

cron