Guz prawego jądra - prosty przypadek

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Guz prawego jądra - prosty przypadek

Postprzez simonW » 21 Lut 2025, 12:57

Cześć Wszystkim,

Cieszę się, że to forum istnieje. Rak jądra nie jest tak częsty jak rak piersi i nie ma aż tyle materiałów w Internecie.
Chciałem polecić Narodowy Instytut Onkologii im. Marii Skłodowskiej-Curie na ul. Roentgena w Warszawie. 21.01.2025 miałem rozpoznanie, a 21.02.2025 (po operacji i badaniach) już telefon, że przerzutów nie zaobserwowano. Personel jest tam w porywach miły, ale trzeba pamiętać, że jest to ogromna fabryka. Pacjent musi się orientować, pytać wszystkich ludzi dookoła, być czujnym. Instytut przerabia codziennie masę ludzi - wiele z nich w stanie o wiele gorszym niż my - i wszyscy tam walczą o życie. Ale skuteczności w moim przypadku nie mogę im odmówić. Mają nawet system online, gdzie można pobrać wyniki badań razem z obrazami.

Mój przypadek jest chyba jednym z łatwiejszych, ale obrazuje skuteczność własnoręcznego badania jąder. Koło grudnia 2024 zauważyłem, że jedno moje jądro jest jakieś... większe? Ale nie byłem pewien. Prawie przy każdym prysznicu macałem z coraz większym niepokojem. Z perspektywy czasu wiem, że jądro się cały czas powiększało, aż w styczniu dopiero uznałem, że już na pewno mi się nie wydaje i trzeba iść do urologa. 21.01.2025 byłem u urologa na Medicover. Medicover nie wyposażył urologa w nic, dlatego dostałem zlecenie na badanie krwi oraz USG jądra (podstawowe badanie!) na... 18.02 (badanie krwi można było natychmiast). Dzwoniłem do nich, błagałem, że zapłacę pomimo pakietu - nic. Nie mają terminów. Otóż prywatna medycyna jest dobra chyba tylko do wystawiania L4 na przeziębienie. Natychmiastowo uderzyłem do medycyny państwowej. 23.01 wizyta u internisty na NFZ, dostałem skierowanie do urologa. Jeszcze TEGO SAMEGO DNIA znalazłem wizytę u urologa (w Warszawie - wiem, że w dużych miastach jest łatwiej. Korzystałem z wyszukiwarki terminów na NFZ: https://terminyleczenia.nfz.gov.pl/#). Urolog miał od razu urządzenie do badania USG i od razu zrobił USG. Zmiana w prawym jądrze 45x26mm - duża. Dostałem od razu skierowanie na orchidektomię do szpitala. Polecał albo Szpital Praski, Szpital na Szaserów, albo Instytut Onkologii na Roentgena. Następnego dnia rano w piątek udałem się na rejestrację do Instytutu Onkologii na Roentgena (dalej: Instytut). W poniedziałek 27.01.2025 już miałem wizytę u onkologa. Dostałem termin zgłoszenia się do szpitala na operację 04.02.2025, czyli tydzień później. Ale już we wtorek zadzwonili do mnie, że zwolniło się miejsce w środę 29.01.2025! Wziąłem ten termin. 29.01 przyjęcie, 30.01 operacja, 31.01 wypis. Operacja bez komplikacji. 18.02 termin tomografii. 21.02 miałem czekać na telefon z wynikami histo-patologicznymi, tomografii i markerów krwi. No i dzisiaj, 21.02.2025 dostałem telefon - nasieniak typowy klasyfikacja pT1B*, nie zaobserwowano przerzutów. Na wizycie u onkologa 03.03.2025 zostanie zdecydowanie, czy podać jedną dawkę karboplatyny, czy tylko obserwować.
Mam z tyłu głowy fakt, że brak zaobserwowania przerzutów nie oznacza w 100%, że ich nie ma. Nawet jedna komórka rakowa mogła gdzieś się zapodziać i uaktywni się np. za 5 lat. Lub zostanie zniszczona przez organizm. Nie ma całkowitej pewności. Ale nasieniak typowy ma niski potencjał przerzutów, więc niezależnie od dalszego postępowania, mogę spać spokojnie.

Tak więc w miesiąc przeszedłem drogę od rozpoznania do zadeklarowania braku raka. To wszystko na NFZ. I dzięki temu, że sam badałem swoje jądra. Mówcie o tym wszystkim facetom - jeżeli wcześnie się zareaguje, to można wyjść z tego bez większego uszczerbku!

Markery 23.01 (7 dni przed orchidektomią)
bHCG <0,2 mIU/ml (norma <2,60) [poniżej progu wykrywalności]
AFP 1,92 IU/ml (norma <5,80)
LDH 187 IU/l (norma <247)

Markery 29.01 (1 dzień przed orchidektomią)
bHCG <0,2 mIU/ml (norma <2,60) [poniżej progu wykrywalności]
AFP 1,41 IU/ml (norma <5,80)
LDH 142 IU/l (norma <247)

Markery 06.02 (7 dni po orchidektomii)
bHCG <0,2 mIU/ml (norma <2,60) [poniżej progu wykrywalności]
AFP 1,24 IU/ml (norma <5,80)
LDH 135 IU/l (norma <247)
Testosteron 242,0 ng/dl (norma 249,0-836,0)

*pT1B - klasyfikacja TNM nowotworów jądra wg WHO (https://www.onkonet.pl/dp_nump_rakjadra.php):
pT1 - guz ograniczony do jądra i nadjądrza, bez naciekania naczyń krwionośnych lub limfatycznych; może naciekać osłonkę białawą, ale nie może naciekać osłonki pochwowej

Pozdrawiam wszystkich i życzę zdrowia i szczęścia!
simonW
 
Posty: 1
Rejestracja: 21 Lut 2025, 11:24

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 36 gości