Guz jądra 27 lat

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Guz jądra 27 lat

Postprzez Kacper » 02 Gru 2025, 17:37

Witam,

Na wstępie chciałem powitać wszystkich, którzy się zmagają z tym dziadostwem.

Poniżej opiszę krótko moją historię:

Dnia 18.11.2025 roku udałem się prywatnie do urologa, ponieważ wyczułem guzek na jądrze. Lekarz powiedział, że jest to złośliwy guz jądra i tak też miałem na rozpoznaniu. Następnie zaniepokojony taką diagnozą udałem się ponownie do innego urologa tego samego dnia, który potwierdził, że jest jakiś guz na jądrze ale nie profesjonalnym jest pisanie, jakoby był to guz złośliwy bo tego po USG nie można stwierdzić. Drugi lekarz odrazu wystawił mi skierowanie na usunięcie jądra i 8 dni później mnie zoperował. Wczoraj wyszedłem ze szpitala. Przed zabiegiem około tydzień, zrobiłem markery nowotworowe i wszystkie były w normie tj:
Beta-HCG - 0,2 norma (od 0-2)
AFP - 4.9 norma (od 0-5) więc na skraju normy
LDH - 175 norma (od 0-25)

Mam świadomość, że teraz istotny będzie wynik Hist- pat, ale może mają Państwo doświadczenie z takimi sytuacjami, że markery były przed operacją w normie, a skończyło się wszystko niepowodzeniem. Wiem, że każdy przypadek jest inny, ale na co się nastawić? Czy to już może czas myśleć o najgorszym. Jaka jest szansa na bardzo złośliwy nowotwór, który słabo rokuje i jest słabo wyleczalny.


Dziękuję za odpowiedź!
Kacper
 
Posty: 4
Rejestracja: 02 Gru 2025, 16:10

Re: Guz jądra 27 lat

Postprzez miszcz » 02 Gru 2025, 20:49

Wyluzuj. Bez wyniku histo-patu oraz TK jamy brzusznej i miednicy nic nie można powiedzieć. Chemioterapia stosowana w raku jądra jest bardzo skuteczna nawet przy przerzutach odległych, ale może się skończyć na wycięciu jądra i aktywnej obserwacji.

Markery w normie niczego nie przesądzają, ale przynajmniej wiesz, że nie masz bardzo agresywnego czystego kosmówczaka.

Doskonale rozumiem Twoje nastawienie, ja byłem załamany 2 razy z powodu tej diagnozy, a żyję. Ważne, że nie zbagatelizowałeś guzka i szybko udało się zoperować.
miszcz
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1214
Rejestracja: 17 Kwi 2015, 20:37


Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 23 gości

cron