Witam ponownie. Piszę z dobrymi wieściami

markery ciągle w normie 7 tyg. od orchiectomii. No i jestem po pierwszej dawce karbpolatyny AUC7 w dawce 1029. Chemię wziąłem wczoraj w MAGODENCIE w WWA, dzień wcześniej miałem wizytę u wymienianego już wielokrotnie dr. Sarosieka, który bez wahania zapisał mnie na karboplatynę. Póki co czuję się bardzo dobrze, żadnych nudności czy gorączki, troszkę kreci mi się w głowie. Apetyt w miarę dopisuję.
Mam natomiast pytanie z innej beczki: dostałem do codziennego wstrzykiwania przez 7 dni lek ZARZIO. Trochę poczytałem na jego temat i poważnie się zastanawiam nad sensem jego stosowania, skoro póki co nic mi się nie dzieje.
Dziękuję wszystkim za rady i wsparcie.
Acha Trollu, dowiedziałem się też dlaczego niektórzy lekarze tak bardzo lubią naświetlanie: 15 tys. od NFZ dla Szpitala, podczas gdy dawka karboplatyny to już tylko 30 zł

nie wiem na ile to jest prawda, ale usłyszałem to w szczerej rozmowie z bardzo dobrym lekarzem.