Witam wszystkich na forum.
Przedstawię krótko swoją historię.
Końcem sierpnia 2022 zauważyłem zgrubienie na lewym jądrze przy samobadaniu. Już na drugi dzień przyszedłem do urologa, zrobiłem USG - wynik guz jądra. Na drugi dzień zrobiłem badania krwi na podstawowe markery, LDH, AFP, Beta-HCG wszystkie są w normie. Po tym zostałem skierowany do TK. Po TK zostałem skierowany na radykalne usunięcie jądra (od momentu usg minęło tylko 4 dni).
Tydzień po operacji - markery w normie. Po dwóch tygodniach od zabiegu dostałem wyniki badania histopatologicznego - wynik nasieniak, C62.1 Nowotwór złośliwy (jądro zstąpione). Bez inwazji. Naciekający na osłonkę białawą bez przenikania.
Konsylium lekarskie wraz z onkologiem zadecydowali o aktywny nadzór ze względu na nizki stadium zaawansowania (pT1aN0M0S0).
Po tym robiłem KT 14-12-2022 bez zmian. Badania krwi w porządku przez cały okres sprawdzenia, co 3 miesiące. Ostatnie z dnia 31-08-2023 też w porządku:
Bhcg <2, LDH 122, AFP 2,37. Zrobiłem również profilaktyczne usg jądra prawego 31-08-2023, wszystko w porządku.
Niestety ostatnie KT co robiłem 05-09-2023r. przedstawiło cytując: "okołoaortalnie poniżej naczyń nerkowych po str. lewej pojawiły się pojedyncze ww. chłonne, w tym jeden nieco powiększony wielk. 11 mm, pozostałe do 6-7 mm - podejrzane onkologiczne." Pozostałość KT jest w porządku.
Dostałem wynik wraz z konsultacja prowadzącęgo onkologa w piątek 29-09-2023 wraz ze skierowaniem na PET-KT.
Na dziś, bardzo niepokoi mnie to że będę czekał na PET-KT wraz z opisem przez kolejne 3 tygodnie tracąc czas. Czy po tym moim przypadku raka, pojawienie się okołoaortalnych węzłów chłonnych nie wskazuje jednoznacznie na przerzut resztek nasieniaka w tą okolicę (najszybciej tam się pojawia)? Czy wciąż pozostaje szansa że to jest zwykły proces zapalny?
Jak już PET pokaże przerzut w te węzły, czy wciąż rokowanie jest dobre?
Czy nie mogą wysłać mnie na szpital żeby zrobić TK na już i wdrażać leczenie? Czy te 3-4 tygodni oczekiwania kolejnych nie skomplikują sprawę?
Chcę również po PET usłyszeć opinie drugiego onkologa, jestem z Podkarpacia, ale mogę podjechać w każde miasto. Ew. rozmowa telefoniczna, bo onkolog z którym współpracuję był przypisany z góry i nie wiem czy się zna konkretnie w tym raku.
Pozdrawiam wszystkich, proszę o opinię