miszcz napisał(a):Przy takim rozmiarze guza ryzyko nawrotu jest bardzo duże. Na twoim miejscu zdecydowałbym się na 2 wlewy karboplatyny.
Przeczytałem wiele artykułów odnośnie karboplatyny (w tym najnowsze amerykańskie i europejskie, wytyczne z 2024 roku) i zauważyłem, że obecnie onkolodzy (oraz wytyczne) bardzo mocno zachęcają do obserwacji w typie guzów pT1-pT4. Oczywiście, jak przeglądałem forum oraz teksty z 2000-2015, wiele osób brało i zachęcało do wzięcia tej chemii "na wszelki wypadek". To się jednak zmieniło. Jeśli chodzi o radioterapię to najnowsze badania już całkiem tego nie polecają i w wielu krajach od tego się odeszło (ryzyko wystąpienia innych nowotworów i innych chorób już dość duże).
Najnowsze wytyczne odnośnie nowotworu jądra (NCCN 2024) mówią, że nie ma potwierdzenia, że wielkość guza i naciekanie sieci jądra w przypadku nasieniaków ma wpływ na wznowy. Mówi się tam również o tym, że w perspektywie czasu różnica między tymi, którzy wzięli karboplatynę a wybrali obserwację jeśli chodzi o wznowy wynosiła tylko kilka procent. Nie ma badań, co powoduje karboplatyna w perspektywie czasu, ale wytyczne z 2024 roku mówią o ryzyku wystąpienia innych nowotworów oraz problemach z sercem. Ponoć wznowa po karboplatynie wpływa na gorsze leczenie później (BEP). Stąd wielu amerykańskich i europejskich onkologów poleca obserwację, a w razie wznowy, szybkie leczenie chemioterapią.
Tak czy inaczej wiem, że decyzja należy do mnie, ale w 2024 roku nie jest to wcale takie oczywiste w przypadku karboplatyny, jak może było kilka, kilkanaście lat temu.
NCCN 2024 jeśli chodzi o obserwację używa stwierdzenia "highly recommended". We wcześniejszych wytycznych, które przeglądałem, tego stwierdzenia nie było.