Witam serdecznie. Może to troche dziwne, że pojawiam się z tym pytaniem na forum, jednak wolałabym poradzić się. Kazda wizyta u lekarza, badaniach itp jest bardzo przezywana przez mojego chłopaka dlatego wolałabym najpierw uzyskać poradę.
Postaram się opisać w skrócie, nie wiem czy w tym przypadku ktos będzie mógl naprowadzić na odp.
Mój chłopak miał usunietę jądro w marcu. Nie został wysłany na chemię. Tomografia- wszytsko ok. po pół roku usg- węzły chłonne, wszystko ok. Markery w normie. Problem polega w tym, że od czasu do czasu czuje drugie h\jądro. Nie jest to ból, opisuje to bardziej jako 'czucie' go. pierwszy raz 'czuł'je po usunięciu pierwszego i jednocześnie po wszytskich badaniach- tomografii, markerach. Pani doktor uspokoiła mówiąc, że nie jest to raczej mozliwe aby po przejsciu pozytywnie wszytskich badan był nawrót na drugie jądro w tak krótkim czasie. Okresliła to jako bardziej 'ukladanie w głowie' tym bardziej ze mój chlopak bardzo przezył to. na badaniach usg węzłów chłonnych Pan doktor również stwierdził ze czucie drugiego jądra jest raczej niemozliwym aby było cos na nim w tak krótkim czasie. Takze pojawia się to uczucie od czasu do czasu, nie jest ciągle. Nie wyczuwa na jadrze tym zadnych zauwazalnych zmian. Zastanawia się bardziej czy nie jest to spowodowane usunieciem jednego i tym ze to drugie jest samo, uklada si ę inaczej. ostatnie markery robione 2 tyg temy były w normie. Pani doktor stwierdziął ze dla własnego spokoju mozna zrobic usg, jednak jest to na tyle wielkie przezycie w negatywnym sensie ze wolałby tego narazie unknąć. Będe wdzięczna za pomoc, naprowadzenie czy moze to byc tylko odczuwanie jądra po usunięciu pierwszego? Czy ktoś miał podobne odczucia? Czy markery nie swiadcza ze z drugim jądrem jest ok? Po jakim czasie od usunięcia pierwszego moze pojawic się ewentualny nawrót?
Przepraszam za chaotyczny opis..