Właśnie się dowiedziałem. Co to za guz?

Chirurgiczne oraz zachowawcze metody terapii raka jądra. Nowoczesne schematy chemioterapeutyczne, radioterapia oraz leczenie wspomagające.

To forum jest miejscem na indywidualne tematy dotyczące choroby poszczególnych chorych. Tutaj możesz umieścić temat odnoszący się do Twojej/bliskiej Ci osoby choroby aby przedyskutować prawidłowość leczenia, uzyskać informacje, porady, odpowiedzi na nurtujące pytania.

Właśnie się dowiedziałem. Co to za guz?

Postprzez Miki1987 » 15 Cze 2014, 12:49

Witajcie,

12 czerwca dowiedziałem się podczas badania USG że na moim prawym jądrze znajduje się guz.

Prawie pół roku temu poczułem chwilowy ból jądra w momencie przypadkowego nieznacznego dotyku podczas jazdy samochodem, jakiś czas później poczułem to ponownie, z uwagi na częstotliwość odczuwania dyskomfortu zignorowałem problem. Na początku marca zacząłem (wcześniej treningi były nieregularne) intensywnie trenować z ciężarami w celu zgubienia wagi i nabrania sylwetki, przyjmowałem preparat na zgubienie tkanki tłuszczowej zawierający johimbinę, izolat białka serwatkowego oraz kompleks witamin dla sportowców. Postanowiłem zrobić sobie profilaktyczne badania całego organizmu i przy okazji ponownego odczucia bólu jądra skierowałem swoje kroki do urologa. Dr. Trywiański (Warszawa, Luxmed ul. Szernera) uznał że moje prawe jądro wygląda podejrzanie gdyż jest znacznie mniejsze od lewego (pytał o wnętrostwo ale o niczym takim nie było mi wiadomo). Powiedział że powinienem zrobić USG. Doktor który wykonywał USG powiedział że na prawym jądrze jest guz i że konieczna jest pilna wizyta u urologa, stwierdził że taki przypadek jest w obecnych czasach całkowicie wyleczalny. Dr. Molęda do którego skierowałem się niezwłocznie po badaniu rzucił okiem na USG i stwierdził jednoznacznie o usunięciu jądra. Otrzymałem skierowanie a następnego dnia z potrzeby sprawdzenia czy nie ma innego rozwiązania, udałem się ponownie do dr. Trywiańskiego który to potwierdził lecz rzucił cień nadziei w Szpitalu Onkologicznym w Wieliszewie. Tam skierowałem się tego samego dnia i uzyskałem konsultację u ordynatora pododdziału urologi, dr.n.med. Chwalińskiego - jądro do usunięcia. Zaproponował mi termin na 16.06.2014 jednak przyznałem się że nie mam jeszcze dzieci i chciałbym wcześniej zamrozić nasienie. Przed wyjściem ze szpitala oddałem krew na markery. Tego samego dnia pojechałem do firmy NOVUM na ul. Bocianiej i dokonałem oddania nasienia i poddałem się badaniom krwi. Martwię się jak każdy z Was którzy to przechodzili, bardzo bym chciał by ktoś rzucił okiem na te wyniki oraz USG, może taki przypadek lub podobny był Wam kiedyś zauważony? Może skierujecie mnie do tematu w którym mogę przeczytać o swoim przypadku? Szukam i nie mogę nic znaleźć.

Rozponanie USG:
Oba jądra o wymiarach: dx-27x18x16mm, sin- 33x19x20mm, o jednorodnej, prawidłowej echogeniczności, w górnym biegunie jądra prawego widoczna hypochogenna zmiana ogniskowa z pojedynczymi zwapnieniami, wym. 13x11 mm. Głowy najądrzy są niepowiększone, bez zmian ogniskowych. W obu splotach widoczne naczynia granicznej szerokości.
Komendarz: Urolog - pilnie.

Wyniki markerów:
Wynik Zakres referencyjny
LDH 186 IU/I 135-225
Beta-HCG 0,42 IU/I <2
AFP 2,63 ng/ml <7


W załączeniu zdjęcia USG.


Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc.

ps. lekarze wspominali że to typ zarodkowy powstający w okresie płodowym. Nie wiem skąd ta pewność. Na skierowaniu do szpitala widzę typ rozpoznania D41.0 (czyli inne nierozpoznane przypadki). Może to jest jednak coś co można wyciąć bez usuwania jądra?

Pozdrawiam
Mariusz
Załączniki
IMG_20140615_115307.jpg
IMG_20140615_115307.jpg (23.62 KiB) Obejrzany 7833 razy
IMG_20140615_115250.jpg
IMG_20140615_115250.jpg (73.13 KiB) Obejrzany 7833 razy
Ostatnio edytowany przez Miki1987, 15 Cze 2014, 13:05, edytowano w sumie 1 raz
Miki1987
 
Posty: 10
Rejestracja: 13 Cze 2014, 00:43

Re: Właśnie się dowiedziałem. Co to za guz?

Postprzez Andreas » 15 Cze 2014, 13:04

Po pierwsze jesteś z tego co poczytałem w dobrym ośrodku i w ogóle w Warszawie masz dostęp do dobrych specjalistów.
Na podstawie tych wyników w tym momencie dużo się nie da powiedzieć, a ja nie jestem specem, dobrze że guz nie jest duży i markery w normie (ale to też nic nie znaczy).
Być może na podstawię młodego wieku i niskich markerów można snuć przypuszczenia że to nasieniak, ale dopiero wyniki badania histopatologicznego dadzą odpowiedź. Tak więc musisz uzbroić się w cierpliwość. najważniejsze to jak najszybciej usunąć jądro z guzem, postępować zgodnie http://www.rjforum.pl/viewtopic.php?f=6&t=192. Oczywiście mała zwłoka na oddanie nasienia jest uzasadniona, ale nie zwlekaj z samym zabiegiem zbyt długo. (a doczytałem że już to zrobiłeś - tak więc nie ma co czekać). Sama operacja/zabieg do przeżycia ;)
Pozdrawiam
Andreas
 
Posty: 73
Rejestracja: 02 Cze 2014, 12:48

Re: Właśnie się dowiedziałem. Co to za guz?

Postprzez romi » 15 Cze 2014, 13:16

Witaj
Trafiłeś do pod bardzo dobrą opiekę do ośrodka który jest rekomendowany dla leczenia nowotworów jadra.

Tak naprawdę to każdy przypadek jest nieco inny, choć może wydawać się że wiele jest takich samych. Jest pewien standard postępowania, ale każdy przypadek musi być przez lekarza indywidualnie analizowany.
Wyniki markerów sugerują że nowotworem jest nasieniak o niskim stopniu zaawansowania, ale ostateczne potwierdzenie będzie w wyniku badania histopatologicznego.
Na razie poddaj się procedurze usunięcia jądra i bądź dobrej myśli.
Przy podejrzeniu guza jadra jedynym poprawnym postępowaniem jest usunięcie jadra z dostępu pachwinowego.
Dla potrzeb organizmu jedno jądro w zupełności wystarcza, zresztą wspominałeś coś o tym że jedno masz mniejsze, co być może jest wynikiem wnętrostwa i niewykluczone że z tego jądra już i tak nie masz żadnego pożytku, a usunięcie go jest niezbędne dla Twojego zdrowia.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Właśnie się dowiedziałem. Co to za guz?

Postprzez Miki1987 » 15 Cze 2014, 13:35

Panowie,

bardzo dziękuję za tak szybką reakcję, nie spodziewałem się takiego polotu informacyjnego :) jadę jutro przed I obchodem do szpitala umówić się na jak najszybsze usunięcie jądra, wcześniej już założyłem że skoro 95% mężczyzn ma większe jądro prawe od lewego (moje lewe jest większe), być może nie jestem w tych pozostałych 5% a po prostu to jądro jest od dawna niesprawne i zbędne z uwagi na wnętrostwo. Jeśli tak to usunięcie jest dla mnie najlepszym rozwiązaniem i nie będzie mnie obciążało psychicznie z powodu utracenia połowy męskości. Nurtuje mnie kilka pytań które z uwagi na cele jakie sobie postawiłem chciałbym komuś zadać a w internecie nie znalazłem odpowiedzi.

Jakie są rokowania dla osób po takich zabiegach? Jak często i po jakim czasie dochodzi do przerzutów? Co mówi statystyka o przerzucie na drugie jądro?

Może na te pytania jest jakiś oddzielny temat lub są one już rozwiane?

I druga sprawa. Mój wujek 10 lat temu miał usunięte jajo z powodu nasieniaka. wspominał o 3 miesiącach wstrzemięźliwości sportowej, czy faktycznie żaden sport, nawet z obciążeniem wlasnego ciala (jakieś pompki, przysiady, brzuszki, joga) nie wchodzą w grę? Może codzienne spacery utrzymają mnie w formie?

Pozdrawiam
Mariusz
Miki1987
 
Posty: 10
Rejestracja: 13 Cze 2014, 00:43

Re: Właśnie się dowiedziałem. Co to za guz?

Postprzez m9nika » 15 Cze 2014, 13:58

Witam
Miki1987 napisał(a):Jakie są rokowania dla osób po takich zabiegach?

Aby mówić o rokowaniach to niezbędne są takie wyniki badań jak hist-pat., TK (jamy brzusznej, miednicy małej i klatki piersiowej) oraz świeże markery. Teraz tylko możemy przypuszczać, że jak na dzień dzisiejszy Twoje rokowania są dobre.
Miki1987 napisał(a): Jak często i po jakim czasie dochodzi do przerzutów?

Rak jądra jest nowotworem złośliwym, który daje szybko przeżuty ale wiadomo, że każdy ma inny organizm. Wiec w tej chwili najważniejszy jest zabieg usunięcia jądra i na tym proponuję się skupić.
Miki1987 napisał(a):Może na te pytania jest jakiś oddzielny temat lub są one już rozwiane?

Wystarczy poczytać forum, a znajdziesz odpowiedzi na jeszcze nie zadane pytania ;)
Miki1987 napisał(a):czy faktycznie żaden sport, nawet z obciążeniem wlasnego ciala (jakieś pompki, przysiady, brzuszki, joga) nie wchodzą w grę?

Zacytuję eksperta;)
troll napisał(a):Generalnie moje prywatne zdanie jest następujące - fajki absolutnie nie - są niesamowicie szkodliwe i tak na prawdę nie przynoszą żadnej korzyści, alkohol w rozsądnych granicach i szczególnie nie koniecznie ten najmocniejszy - nie widzę przeciwwskazań, po ściągnięciu szwów i zagojeniu rany, przynajmniej pół roku czasu (a ja zalecałbym nawet rok czasu) unikaj noszenia dużych ciężarów (meble itd.). Oczywiście na zakupy nie dostaniesz zwolnienia, po 2-3 miesiącach możesz spokojnie je nosić ale bardzo duże obciążenia (w tym też siłownia) przynajmniej po pół roku. Sport to temat bardzo dyskusyjny - z mojej strony uważam, że jak najbardziej jest pożądany, nawet od teraz jednak rozsądek podpowiada, że jego intensywność powinna być tak dobrana, żeby nie sprawiał bólu i nie powodował nadmiernego wyczerpania - jak ze wszystkim - rozsądek.

Pozzdrawiam
Zabrałeś mi tatę [*], męża ci nie oddam!
"Ty sam jesteś dla siebie największym zadaniem i twoim obowiązkiem jest dołożyć wszystkich sił, by wykonać je jak najlepiej."
Awatar użytkownika
m9nika
Przyjaciel Forum
 
Posty: 1603
Rejestracja: 17 Lut 2012, 20:07

Re: Właśnie się dowiedziałem. Co to za guz?

Postprzez Miki1987 » 15 Cze 2014, 14:49

Bardzo dziękuję. Odezwę się po operacji.

Pozdrawiam
Miki1987
 
Posty: 10
Rejestracja: 13 Cze 2014, 00:43

Re: Właśnie się dowiedziałem. Co to za guz?

Postprzez Miki1987 » 15 Cze 2014, 15:04

Jeszcze jedno pytanie. Rokowania są uzależnione od typu. Wszędzie znajduje informacje w których punktem granicznym przeżycia jest 5 lat. Czy jeśli do tego czasu wszystko jest ok to można przypuszczać ze później tez będzie ok?
Miki1987
 
Posty: 10
Rejestracja: 13 Cze 2014, 00:43

Re: Właśnie się dowiedziałem. Co to za guz?

Postprzez romi » 15 Cze 2014, 15:27

Miki1987 napisał(a):Jeśli tak to usunięcie jest dla mnie najlepszym rozwiązaniem i nie będzie mnie obciążało psychicznie z powodu utracenia połowy męskości.

Tego nie można rozpatrywać w kontekście utraty połowy męskości. Bo czym jest męskość?
Czy jest to możliwość spłodzenia potomstwa, czy charakter, czy jeszcze coś innego, bo sprowadzenie tego do posiadania dwóch jajek jest chyba nieporozumieniem.
Zresztą trzeba wiedzieć, że ktoś nie ma jądra, żeby to zauważyć.
Miki1987 napisał(a):Jakie są rokowania dla osób po takich zabiegach? Jak często i po jakim czasie dochodzi do przerzutów? Co mówi statystyka o przerzucie na drugie jądro?

Ogólnie rzecz ujmując rokowania dla chorych na nowotwory jądra są chyba najlepsze ze wszystkich nowotworów, wyleczalność sięga 99% mimo dużej złośliwości, ale też dużej chemiowrażliwości.
Jeśli chodzi o przerzuty i nawroty to jest to sprawa indywidualna. Przy nawrotach medycyna też nie pozostaje bezradna i możliwe jest całkowite wyleczenie.
Nowotwór jądra nie jest chorobą genetyczną chociaż rodzinnie jest nieco większe prawdopodobieństwo zachorowania na tę chorobę i to samo dotyczy drugiego jądra, ale bardzo rzadko zdarza się, że jest to przerzut, raczej nowa choroba.
Podejrzewa się, że osoby z wnętrostwem czy zwapnieniami mają większą szanse na zachorowanie.
Miki1987 napisał(a):Może codzienne spacery utrzymają mnie w formie?

Oczywiście i to już kilka dni po zabiegu.
generalna zasada - nie przemęczać się
Miki1987 napisał(a):Wszędzie znajduje informacje w których punktem granicznym przeżycia jest 5 lat. Czy jeśli do tego czasu wszystko jest ok to można przypuszczać ze później tez będzie ok?

Chodzi o przeżycie 5 lat bez nawrotu choroby. Z każdym rokiem prawdopodobieństwo nawrotu zmniejsza się i po 5 latach przyjmuje się, że nie jest większe, lub minimalnie większe niż dla człowieka który nie chorował.
W związku z tym przez 5 lat po wykryciu czy zakończeniu leczenia prowadzi się obserwację i badania kontrolne.
Oczywiście nawroty zdarzają się po 8 latach czy nawet później, ale z reguły jest to nowa choroba.
Pozdrawiam
romi
 
Posty: 4210
Rejestracja: 03 Paź 2011, 10:46

Re: Właśnie się dowiedziałem. Co to za guz?

Postprzez Miki1987 » 15 Cze 2014, 15:40

Rzeczowo, zrozumiale. Bardzo dziękuje. Jeśli po operacji pojawia sir pytania, chyba lepszego miejsca niż to forum nie znajdę :-)

Pozdrawiam
Miki1987
 
Posty: 10
Rejestracja: 13 Cze 2014, 00:43

Re: Właśnie się dowiedziałem. Co to za guz?

Postprzez Miki1987 » 16 Cze 2014, 20:51

Jestem w szpitalu onkologicznym w wieliszewie. Bywałem w odwiedzinach w różnych szpitalach lecz ten prezentuje wysoki standard. Jest czysto, miło, dr. prowadzący mimo licznych operacji znalazł dla mnie czas. Jutro operacja. Znieczulenie podpajęczynówkowe ze środkiem nasennym. Nastawienie 100% pozytywne :-)

Pozdrawiam
Mariusz
Miki1987
 
Posty: 10
Rejestracja: 13 Cze 2014, 00:43

Następna

Wróć do Metody terapeutyczne / dyskusja przypadków

Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] oraz 2 gości