Witajcie,
12 czerwca dowiedziałem się podczas badania USG że na moim prawym jądrze znajduje się guz.
Prawie pół roku temu poczułem chwilowy ból jądra w momencie przypadkowego nieznacznego dotyku podczas jazdy samochodem, jakiś czas później poczułem to ponownie, z uwagi na częstotliwość odczuwania dyskomfortu zignorowałem problem. Na początku marca zacząłem (wcześniej treningi były nieregularne) intensywnie trenować z ciężarami w celu zgubienia wagi i nabrania sylwetki, przyjmowałem preparat na zgubienie tkanki tłuszczowej zawierający johimbinę, izolat białka serwatkowego oraz kompleks witamin dla sportowców. Postanowiłem zrobić sobie profilaktyczne badania całego organizmu i przy okazji ponownego odczucia bólu jądra skierowałem swoje kroki do urologa. Dr. Trywiański (Warszawa, Luxmed ul. Szernera) uznał że moje prawe jądro wygląda podejrzanie gdyż jest znacznie mniejsze od lewego (pytał o wnętrostwo ale o niczym takim nie było mi wiadomo). Powiedział że powinienem zrobić USG. Doktor który wykonywał USG powiedział że na prawym jądrze jest guz i że konieczna jest pilna wizyta u urologa, stwierdził że taki przypadek jest w obecnych czasach całkowicie wyleczalny. Dr. Molęda do którego skierowałem się niezwłocznie po badaniu rzucił okiem na USG i stwierdził jednoznacznie o usunięciu jądra. Otrzymałem skierowanie a następnego dnia z potrzeby sprawdzenia czy nie ma innego rozwiązania, udałem się ponownie do dr. Trywiańskiego który to potwierdził lecz rzucił cień nadziei w Szpitalu Onkologicznym w Wieliszewie. Tam skierowałem się tego samego dnia i uzyskałem konsultację u ordynatora pododdziału urologi, dr.n.med. Chwalińskiego - jądro do usunięcia. Zaproponował mi termin na 16.06.2014 jednak przyznałem się że nie mam jeszcze dzieci i chciałbym wcześniej zamrozić nasienie. Przed wyjściem ze szpitala oddałem krew na markery. Tego samego dnia pojechałem do firmy NOVUM na ul. Bocianiej i dokonałem oddania nasienia i poddałem się badaniom krwi. Martwię się jak każdy z Was którzy to przechodzili, bardzo bym chciał by ktoś rzucił okiem na te wyniki oraz USG, może taki przypadek lub podobny był Wam kiedyś zauważony? Może skierujecie mnie do tematu w którym mogę przeczytać o swoim przypadku? Szukam i nie mogę nic znaleźć.
Rozponanie USG:
Oba jądra o wymiarach: dx-27x18x16mm, sin- 33x19x20mm, o jednorodnej, prawidłowej echogeniczności, w górnym biegunie jądra prawego widoczna hypochogenna zmiana ogniskowa z pojedynczymi zwapnieniami, wym. 13x11 mm. Głowy najądrzy są niepowiększone, bez zmian ogniskowych. W obu splotach widoczne naczynia granicznej szerokości.
Komendarz: Urolog - pilnie.
Wyniki markerów:
Wynik Zakres referencyjny
LDH 186 IU/I 135-225
Beta-HCG 0,42 IU/I <2
AFP 2,63 ng/ml <7
W załączeniu zdjęcia USG.
Będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc.
ps. lekarze wspominali że to typ zarodkowy powstający w okresie płodowym. Nie wiem skąd ta pewność. Na skierowaniu do szpitala widzę typ rozpoznania D41.0 (czyli inne nierozpoznane przypadki). Może to jest jednak coś co można wyciąć bez usuwania jądra?
Pozdrawiam
Mariusz